REKLAMA
Transport i Logistyka Polska

Przyszłość polskich firm pod znakiem zapytania
Utworzona: 2019-01-08

Jeśli propozycje posła sprawozdawcy Ismaila Ertug w sprawie przepisów Pakietu Mobilności dotyczących dostępu do zawodu przewoźnika drogowego i dostępu do międzynarodowego rynku przewozów rzeczy zostaną przyjęte, jest to realny scenariusz.

Związek pracodawców „Transport i Logistyka Polska” ocenia negatywnie owe propozycje. Jest to jedno z trzech sprawozdań, które będą przedmiotem obrad 10 stycznia 2019 r. Komisji Transportu i Turystyki w Parlamencie Europejskim. W przypadku ich przyjęcia, będą one stanowić stanowisko negocjacyjne Parlamentu Europejskiego w ramach ostatniego etapu legislacyjnego w sprawie Pakietu Mobilności zwanego trilogiem.

Z bardzo dużym zaskoczeniem i przykrością stwierdzamy, iż zamiast kompromisowych propozycji (rozsądnie wyważających z jednej strony interesy pracowników sektora transportu drogowego związane z warunkami socjalnymi, a z drugiej strony potrzeby i możliwości europejskiej gospodarki), otrzymaliśmy rozwiązania bardzo daleko odbiegające od celów przedstawionych przez Przewodniczącego Komisji Jean Claude Juncker’a. Rozwiązania mające na celu głównie ochronę rynków wewnętrznych przed zagraniczną konkurencją z innych państw członkowskich Unii Europejskiej komentuje Prezes TLP Maciej Wrońśki.

Sprawozdanie cechuje bardzo duże upolitycznienie. Zamiast precyzyjnych sformułowań powoływane są publicystyczne określenia. Dla przykładu znaczna część poprawek uzasadniana jest przeciwdziałaniem nie zdefiniowanemu prawnie zjawisku letterboxów. Letterboxów, które zgodnie z sfinansowanymi przez Unię Europejską badaniami, zakładane są głównie na terenie Wielkiej Brytanii, a których ogólna liczba nie jest większa niż ułamek procenta spośród 543 tysięcy firm wykonujących transport drogowy.

Czy w takim razie tak daleko idące zaproponowane w sprawozdaniu obostrzenia są w jakikolwiek sposób uzasadnione!?

Przedstawione propozycje de facto cofają Unię Europejską w obszarze transportu drogowego o co najmniej 20 lat, zawężając możliwość świadczenia usług na jednolitym unijnym rynku do przewozów dwustronnych.

Co po wejściu w życie tych przepisów ma zrobić przewoźnik wyspecjalizowany w międzynarodowych przewozach drogowych, który niejednokrotnie przez wiele lat budował flotę pod obsługę konkretnego europejskiego klienta, jest związany długoterminowymi kontraktami lub posiada specjalistyczny tabor, którego nie będzie w stanie efektywnie (lub w ogóle) wykorzystać wyłącznie w przewozach krajowych lub dwustronnych?! mówi Prezes TLP.

Związek pracodawców zarzuca przedłożonemu sprawozdaniu: manipulację faktami, nieuzasadnione rozszerzenie zakresu regulacji będących przedmiotem sprawozdania rozporządzeń, wprowadzenie rozwiązań o daleko idących negatywnych skutkach społeczno-gospodarczych, a także bardzo wysokie koszty związane z ich wdrożeniem.

Dla przykładu sprawozdanie przewiduje obowiązek skanowanych umów o pracę ponad 3 milionów obywateli europejskich zatrudnionych w transporcie drogowym i przesyłania ich do połączonych w europejską sieć krajowych rejestrów elektronicznych!

Ponadto w związku z zaproponowanymi rozwiązaniami znacznie wykraczającymi poza zakres przedłożenia Komisji Europejskiej, a także bardzo głęboko ingerującymi w rynek, nasze przerażenie budzi fakt nie przeprowadzenia jakiejkolwiek analizy dotyczącej skutków społeczno-gospodarczych dla Unii Europejskiej, nie mówiąc już o podstawowej analizie „cost-benefit”.

Szczegółowe stanowisko do poszczególnych poprawek zaproponowanych w raporcie posła Ismail Ertug TLP przekazał 7 stycznia 2019 r. europosłom – członkom Komisji Transportu i Turystyki.

Źródło: Transport i Logistyka Polska
Do ulubionych Transport i Logistyka Polska