Josephs.ScotBorowiak Properties Ltd

Ceny są teraz najniższe w historii rynku

Utworzona: 2024-04-23


Serwisy nie chcą utrzymywać zapasów tachografów - słyszymy od przedstawiciela branży. A jak już się ich pozbędą, to dla spóźnialskich zabraknie urządzeń i w nowym roku posypią się kary. Wydaje się, że to wystarczające powody, żeby dłużej nie zwlekać z wymianą.

Przypomnijmy harmonogram obowiązkowej wymiany starszych urządzeń na tachografy inteligentne drugiej generacji w pojazdach wykorzystywanych w międzynarodowych przewozach drogowych. Do
31 grudnia 2024 r. wymiany powinni dokonać właściciele pojazdów wyposażonych w tachograf analogowy lub cyfrowy (sprzed czerwca 2019 r.). Pojazdy z tachografami inteligentnymi pierwszej generacji (montowane od czerwca 2019 do sierpnia 2023 r.) mają czas na wymianę do 18 sierpnia 2025 r.

Serwisy uszczuplają zapasy, a ceny są zachęcające

Jak informuje Michał Cieślak, CMO firmy EURO-TACH Stoneridge Poland, w ubiegłym roku za najnowszy tachograf inteligentny Stoneridge Smart 2 wraz z montażem i kalibracją trzeba było zapłacić w autoryzowanym serwisie około 5000 zł, natomiast za urządzenie Continental VDO około 6000 zł netto. W ostatnim czasie ceny znacząco spadły, ponieważ serwisy, które w ubiegłym roku złożyły duże zamówienia na urządzenia, przygotowując się na wielką akcję wymiany, w praktyce nie mają co robić. Warsztaty nie chcą utrzymywać pełnych magazynów, dążą do uszczuplenia zapasów. Widzą bowiem, że firmy transportowe ociągają się z obowiązkową wymianą urządzeń. To jest powód obniżek cen.

Dzisiaj za urządzenie z usługą w niektórych serwisach można zapłacić poniżej 4000 zł netto. Można też kupić sam tachograf z tzw. półki, co jednak wiąże się z dużym ryzykiem - takim, że nie dopasujemy go później do pojazdu. Ceny spadły i warto to wykorzystać. Czas biegnie, a sytuacja od początku tego roku się nie zmienia - firmy transportowe nie umawiają się na montaże, jakby czekały na pierwsze kary w 2025 roku. A że się posypią - to pewne. Od sierpnia tego roku mobilne jednostki inspekcji w całej Europie zostaną wyposażone w urządzenia DSRC, a na granicach staną bramownice zdolne skontrolować nawet kilka tysięcy pojazdów na godzinę. Mysz się nie prześlizgnie. Żaden pojazd ze „starym” tachografem, który nie posiada anteny DSRC, nie umknie kontrolimówi z przekonaniem Michał Cieślak.

W perspektywie - wysokie kary i droższe tachografy

Warto w tym miejscu przypomnieć wysokość sankcji za niedopełnienie obowiązku wymiany tachografu we wskazanym przez Unię Europejską terminie. Polska Inspekcja Transportu Drogowego zapowiedziała, że grozi za to kara 10 000 zł dla firmy transportowej oraz 2000 zł dla osoby zarządzającej transportem. Brak najnowszego tachografu uniemożliwi również dalsze świadczenie międzynarodowych przewozów.

Ale to nie wszystko. Będzie też mandat dla kierowcy, zabranie dowodu rejestracyjnego i skierowanie pojazdu do serwisu na wymianę tachografu. W Niemczech wysokość kary przekroczy 5000 euro. A jeśli już przy pieniądzach jesteśmy - przewidujemy, że w przyszłym roku cena tachografu z montażem przebije kwoty przytoczonych wyżej kar
ostrzega Michał Cieślak.

Skąd bierze się czarnowidztwo?

Zamówienia realizowane są kwartalnie, co oznacza, że po pozbyciu się zapasu urządzeń, na nowe serwis będzie czekał w najlepszym razie 3 miesiące (zamówienie kierowane jest do importera, a stamtąd do producenta). Innymi słowy, zamówienie z dzisiaj zostanie zrealizowane w trzecim kwartale 2024 roku. Na razie jednak trwa proces odwrotny - upłynnianie zapasów.


Realny jest scenariusz, że producenci tachografów, a jest ich tylko dwóch: niemiecki Continental i szwedzki Stoneridge, mimo przewidzianych wcześniej planów dla polskiego rynku, przekierują wyprodukowane zasoby na rynki Hiszpanii, Litwy czy Rumunii. Ta ostania, przypomnę, posiada drugi co do wielkości po Polsce potencjał sektora transportu międzynarodowego, a jego potrzeby to około 80 000 tachografów do końca tego roku. Importerzy, mimo dobrej woli, nie będą w stanie cofnąć tych alokacji, których dokonają producenci tachografów. Mamy sygnały z tych rynków, że wymiany się zaczęłyinformuje przedstawiciel firmy EURO-TACH Stoneridge Poland.

Specjalista jest pewien, że jeśli sytuacja się nie zmieni - przewoźnicy będą odwlekać wymianę - tachografów w drugiej połowie roku zabraknie, ich ceny gwałtownie wzrosną, a umówienie się na montaż w rozsądnym terminie będzie nieosiągalne. Dlatego warto być przewidującym i już teraz zgłosić się do autoryzowanego serwisu, który ma osprzęt do programowania tachografów i wykwalifikowaną kadrę. Uprawnionych warsztatów, w ocenie eksperta, jest w Polsce nie więcej niż 400.


Do końca roku zostało do wymiany w samej Polsce około 250 tysięcy tachografów. To bardzo dużo. Kolejek w serwisach, które mają doświadczenie w montażu, nie da się ominąć. Czas pobytu pojazdu w warsztacie przekracza 2 godziny. Trzeba przeprowadzić demontaż starego urządzenia, a montaż tachografu Smart 2 wiąże się z koniecznością wyposażenia go w nowy czujnik i antenę DSRC. Należy także zaprogramować cały zestaw przy pomocy tabletu wyposażonego w oprogramowanie producenta tachografów
wyjaśnia Michał Cieślak.

etransport.pl
Fot. Stoneridge Electronics
Do ulubionych
FIRMOWY SPOTLIGHT
Wega Agencja celna


NAJNOWSZE WIADOMOŚCI

NASZE WYWIADY

OPINIE

NASZE RELACJE

Photo by Josh Hild from Pexels