Josephs.ScotBorowiak Properties LtdToll House Properties Ltd

30% podwyżki w trzy dni. Przewoźnicy: 'idziemy na dno' przez ceny paliw

Utworzona: 2026-03-10


Zmiana cen paliwa na hurcie od 2 marca do 5 marca to wzrost o blisko 30%. Taka sytuacja ostatni raz miała miejsce w 2022 roku, gdy wybuchła wojna w Ukrainie. W opinii przewoźników drogowych obserwujemy skandaliczną manipulację cenami, bo sprzedawane obecne surowce nie pochodzą z transportów o wyższych cenach, a z tych, które kupowane były jeszcze po niższych cenach.

Nie ma szans, by przewoźnicy drogowi, ale także inny przedsiębiorcy działający w oparciu o konieczność zakupu dużej ilości paliwa z dnia na dzień wpisali sobie w koszty taki wzrost cen surowca bez straty dla działalności operacyjnej. Miałem w ostatnich dniach okazję rozmawiać z grupą przewoźników drogowych. Pojawiają się tam same katastroficzne myśli. Jeżeli ten wzrost cen się utrzyma dla wielu firm to będzie ewidentne widmo nawet upadłości mówi Dariusz Matulewicz, prezes Zachodniopomorskiego Stowarzyszenia Przewoźników Drogowych.

Dlaczego już rosną ceny, skoro sprzedawany jest surowiec kupowany po starych stawkach?

Ceny paliw na hurcie i na stacjach benzynowych zmieniają się tak dynamicznie, że być może w momencie otrzymania przez Państwa ten informacji jest ona już znacząco inna niż wtedy, gdy była przygotowywana.

Ceny paliw się zmieniają ze względu na sytuację na Bliskim Wschodzie. Nie jesteśmy zaskoczeni tym, że ta sytuacja ma miejsce, bo wojna w miejscach, które są newralgiczne dla wydobycie i transportu ropy muszą generować zmiany. Mamy jednak inne pytania: skoro mamy zapasy surowca, skoro nie ma zagrożeń dla jego transportu, to dlaczego ceny rosną już tak szybko? Czemu podnoszone są ceny hurtowe, gdy sprzedawany jest jeszcze surowiec nie kupowany po wyższych cenach. Czy to nie działanie spekulacyjne? Dla porównania - ceny paliwa także wzrosły w innych krajach. Jednak to w Polsce dzieje się to najszybciej i osiągnęliśmy najwyższe zmiany. Dla przewoźników drogowych to jest droga do katastrofy. Apelujemy o rozsądek do naszego największego producenta. Będziemy apelować do rządu o interwencję. Sytuacja jest dramatyczna, a kontynuacja trendu z mijającego tygodnia powoduje, że wiele firm „zjeżdża” poniżej progu rentowności i będzie wykazywać straty. Będziemy więc jeździć po Polsce i Europie, by wozić towary, wiedząc, że to robimy generując straty mówi Dariusz Matulewicz.

Wyliczenia przewoźników drogowych przerażają

Potwierdzają to przewoźnicy drogowi z województwa zachodniopomorskiego.

Czarna rozpacz to jedyny zwrot jaki przychodzi mi do głowy. Mamy płacić i płakać. Nie ma innego wyjścia. Albo strata, albo unieruchamianie samochodów i zawieszanie umów z klientami, a te zawierane są zwykle na kilka miesięcy. Cena w hurcie na początku tygodnia wynosiła 4,89 za litr, a teraz wynosi 6,15, a zaraz będzie jeszcze więcej. 30% w 3 dni. Jak to kalkulować? Przewoźnikom drogowym grozi po prostu fala bankructw mówi Krzysztof Majewicz, właściciel firmy MacSped.
To dobijanie nas. Zmiana ceny wynosi ze 140 złotych na 100 kilometrach do 185 złotych. To jest dobijanie nawet transportu krajowego, nie mówiąc już o tym jak gigantycznie wzrosną koszty międzynarodowe. Mamy poziom rentowności na poziomie około 3%, a wzrost to 30%. Od marca więc większość przewoźników drogowych leci na stratach. Jest to dla nas sytuacja dramatyczna. Nie jesteśmy w stanie tego wyrównać podwyżkami cen, bo kontrakty zawierane są na miesiące do przodu, a firmy nie widzą jeszcze przestrzeni do negocjacji kontraktów mówi Krzysztof Tas, prezes firmy BFC.
Zachodniopomorskie Stowarzyszenie Przewoźników Drogowych i Północna Izba Gospodarcza zapowiadają na przyszły tydzień apel do Rządu w sprawie ustabilizowania cen paliw na naszym rynku.

Źródło: Północna Izba Gospodarcza w Szczecinie
Do ulubionych
FIRMOWY SPOTLIGHT
Księgowy online


NAJNOWSZE WIADOMOŚCI

NASZE WYWIADY, OPINIE i RELACJE

Photo by Josh Hild from Pexels