Bez pakietu pomocowego dla przewoźników drogowych trudno będzie, aby branża będąca jednym z ważniejszych elementów polskiego PKB poradziła sobie z obecnym kryzysem mówi Hanna Mojsiuk, prezes Północnej Izby Gospodarczej w Szczecinie.Jak podkreśla, w ciągu zaledwie trzech tygodni sektor stanął w obliczu realnej perspektywy znaczących strat. Przedstawiciele Izby, wspólnie z firmami transportowymi, prawnikami oraz Zachodniopomorskim Stowarzyszeniem Przewoźników Drogowych, pracują nad apelem do premiera Donalda Tuska oraz ministra infrastruktury Dariusza Klimczaka. Organizacje branżowe chcą rozpoczęcia dialogu z rządem na temat konsekwencji gospodarczych napięć na Bliskim Wschodzie oraz przygotowania programu osłonowego dla firm transportowych. Zdaniem Hanny Mojsiuk polska branża transportowa od lat funkcjonuje w niestabilnym otoczeniu regulacyjnym i gospodarczym, jednak obecna sytuacja może okazać się szczególnie trudna.
Nie oczekujemy od rządu rozwiązania globalnego kryzysu geopolitycznego, ale wsparcia dla przedsiębiorców. Transport jest jedną z kluczowych gałęzi polskiej gospodarki i ważnym filarem PKB zaznacza.Na wpływ wydarzeń międzynarodowych zwraca uwagę również Przemysław Hołowacz, dyrektor ds. rozwoju biznesu Grupy CSL. Jak wskazuje, Bliski Wschód jest jednym z najważniejszych regionów dla światowego rynku ropy naftowej.
Region odpowiada za znaczną część globalnego wydobycia, a przez cieśninę Ormuz transportowanych jest około 20 proc. światowej ropy. Napięcia militarne w tym obszarze, przy koncentracji zasobów i strategicznych szlaków transportowych, mają bezpośredni wpływ na ceny paliw i funkcjonowanie całego sektora TSL wyjaśnia.Przedsiębiorcy zrzeszeni w organizacjach branżowych wskazują również na brak konkretnych działań osłonowych ze strony rządu. Jak podkreślają, w ostatnich tygodniach branża zmaga się z jednymi z najwyższych podwyżek cen oleju napędowego od wielu lat.
Mamy poczucie zawodu spowodowane brakiem jakiegokolwiek wsparcia dla przewoźników, którzy muszą mierzyć się z niespotykanymi od dawna wzrostami cen oleju napędowego mówi Dariusz Matulewicz, prezes Zachodniopomorskiego Stowarzyszenia Przewoźników Drogowych.Choć w ostatnich dniach tempo wzrostu cen paliw nieco wyhamowało, sytuacja nadal pozostaje napięta. Branża z dużą uwagą obserwuje rozwój wydarzeń na rynkach międzynarodowych, które pozostają głównym czynnikiem wpływającym na ceny ropy i gazu. Według danych przekazywanych przez przedstawicieli sektora TSL, w ciągu zaledwie tygodnia koszty obsługi przewozu drogowego wzrosły z około 140 zł do nawet 190 zł na każde 100 kilometrów. Jednocześnie średnie ceny paliw w hurcie są obecnie o około 30 proc. wyższe niż w lutym 2026 roku. Choć dynamika wzrostów na rynku hurtowym nieco spadła, ceny detaliczne na stacjach paliw nadal utrzymują się na bardzo wysokim poziomie. Przewoźnicy liczą, że w najbliższym czasie rząd podejmie działania stabilizujące sytuację na rynku paliw oraz wesprze branżę transportu drogowego, która odgrywa istotną rolę w funkcjonowaniu polskiej gospodarki.
Źródło: Północna Izba Gospodarcza w Szczecinie
