IRU szacuje, że konwencja CMR obejmuje około 280 mln międzynarodowych operacji transportowych rocznie, elektroniczne listy przewozowe są wykorzystywane w mniej niż 1% z nich. Organizacja przywołała te liczby ponownie w komunikacie z 13 października 2026 r., po konferencji ekspertów CMR w Bukareszcie. Warto zaznaczyć, że oba wskaźniki IRU publikowała już we wrześniu 2025 r. Nie są więc nowym wynikiem badania. Samo ponowne podanie udziału „poniżej 1%” nie pozwala też stwierdzić, czy wykorzystanie eCMR w tym czasie wzrosło.
Różne platformy muszą się porozumieć
Jedną z głównych przeszkód wskazywanych przez IRU jest wymiana danych między systemami. Nadawca, spedytor i przewoźnik mogą korzystać z różnych platform eCMR, aby jednak elektroniczny dokument mógł sprawnie obsługiwać przewóz, platformy te muszą ze sobą współpracować. IRU zwraca również uwagę na niepewność dotyczącą uznawania eCMR przez służby kontrolne i celne. To praktyczny problem: wdrożenie dokumentu w firmie musi iść w parze z możliwością jego wykorzystania podczas kontroli.Mała firma potrzebuje prostego rozwiązania
Według IRU do protokołu eCMR przystąpiły 43 państwa, ponadto w tym roku dołączyły Albania, Czarnogóra, Macedonia Północna i Serbia. Organizacja podkreśla jednak, że przystąpienie do protokołu jest dopiero początkiem wdrożenia.Prezydent IRU Radu Dinescu wskazuje, że rozwiązania dla małych i średnich przedsiębiorstw muszą być proste i przystępne cenowo. Elektroniczny list przewozowy może ograniczyć obsługę papierowych dokumentów, przyspieszyć fakturowanie i ułatwić dostęp do informacji o transporcie, a szersze wykorzystanie tych możliwości wymaga jednak współpracy systemów oraz spójnego uznawania danych elektronicznych przez administracje. Nad wymianą danych między platformami pracuje grupa ekspertów technicznych IRU, skupiająca dostawców technologii i innych uczestników rynku transportowego i jej celem jest umożliwienie firmom korzystającym z różnych rozwiązań sprawnej wymiany informacji eCMR.
Źródło: IRU
