Josephs.ScotBorowiak Properties LtdToll House Properties Ltd

Prawnik Transportowy

Niemcy zaostrzają kary BALM. Konsekwencje dla zarządzających transportem

Utworzona: 2025-12-25


W ostatnich latach Niemcy konsekwentnie zaostrzają egzekwowanie przepisów dotyczących transportu drogowego zarówno wobec kierowców, przewoźników, jak i osób pełniących funkcje zarządzające transportem. Głównym organem odpowiedzialnym za kontrole i nakładanie kar jest Bundesamt für Logistik und Mobilität (BALM) - Federalny Urząd Logistyki i Mobilności, wcześniej znany także jako BAG.

BALM nakłada mandaty za szeroki zakres naruszeń – od błędów w dokumentacji, przez przekroczenia czasu jazdy i odpoczynku, po poważne manipulacje tachografów. Najbardziej dotkliwe przykłady pokazują, że kary mogą sięgać dziesiątek tysięcy euro, szczególnie przy poważnych naruszeniach.

Choć formalnie decyzje administracyjne są kierowane do przedsiębiorstw, ich uzasadnienie coraz częściej wskazuje na błędy organizacyjne, brak nadzoru oraz powtarzalność naruszeń, co wprost otwiera drogę do dalszych konsekwencji wobec zarządzającego transportem, także poza granicami Niemiec.

Kara za brak świadectwa kierowcy – przykład, który nie jest już wyjątkiem

Dobrym przykładem tej praktyki jest decyzja wydana w związku z kontrolą drogową przeprowadzoną wobec kierowcy wykonującego przewóz na rzecz polskiego przewoźnika, w trakcie której stwierdzono brak świadectwa kierowcy – dokumentu, którego posiadanie jest obowiązkowe w określonych przypadkach, w szczególności przy zatrudnianiu kierowców spoza Unii Europejskiej. Na tej podstawie niemiecki organ nałożył karę pieniężną w wysokości 4 500 euro na zarządzającego transportem.
Sama wysokość kary pokazuje, że niemieckie organy nie traktują tego naruszenia jako drobnego uchybienia formalnego. Brak świadectwa kierowcy jest kwalifikowany jako naruszenie obowiązków organizacyjnych przedsiębiorcy, a więc takich, które leżą w gestii osób zarządzających transportem.

Recydywa jako czynnik zaostrzający odpowiedzialność

Kluczowe znaczenie w tej sprawie ma jednak fakt, że organ wyraźnie wskazał recydywę jako podstawę podwyższenia kary.

W praktyce niemieckiej oznacza to, że:
    • podobne naruszenia występowały wcześniej,
    • przedsiębiorca był już informowany o nieprawidłowościach,
    • mimo to nie wprowadzono skutecznych działań naprawczych.

Recydywa jest dla BALM jednoznacznym sygnałem, że problem nie wynika z pojedynczego błędu, lecz z braku systemowego nadzoru nad organizacją transportu. A to właśnie ten element - systemowość - jest kluczowy przy dalszej ocenie odpowiedzialności zarządzającego transportem.

Brak reakcji na wezwanie organu - element obciążający

Dodatkowo w uzasadnieniu decyzji organ wskazał, że zwracał się do przedsiębiorcy o złożenie wyjaśnień, jednak pismo to pozostało bez odpowiedzi. Z perspektywy postępowania administracyjnego w Niemczech brak reakcji na wezwanie:
    • zamyka drogę do przedstawienia argumentów łagodzących,
    • utrwala ustalenia organu jako bezsporne,
    • wzmacnia ocenę, że przedsiębiorca - a pośrednio zarządzający transportem - nie sprawuje realnej kontroli nad zgodnością przewozów z prawem.

Tego rodzaju okoliczności są następnie odnotowywane w dokumentacji sprawy, która może być przekazywana do organów innych państw UE.

Od niemieckiej decyzji do postępowania o dobrą reputację

Na tym etapie sprawa przestaje być wyłącznie „niemiecką karą”. Zgodnie z zasadami współpracy administracyjnej w Unii Europejskiej, informacje o poważnych naruszeniach mogą zostać przekazane do organu właściwego w państwie siedziby przedsiębiorcy – w Polsce jest to Główny Inspektorat Transportu Drogowego. W takim układzie bardzo łatwo o wszczęcie postępowania w sprawie spełniania warunku dobrej reputacji przez zarządzającego transportem, przewidzianego w przepisach krajowych i rozporządzeniu (WE) nr 1071/2009.

Dobra reputacja zarządzającego transportem – realne zagrożenie

Postępowanie reputacyjne nie dotyczy już przedsiębiorstwa, lecz konkretnej osoby – zarządzającego transportem. W jego toku analizowane są m.in.: liczba i waga naruszeń, okres, w jakim występowały, ich związek z organizacją pracy, realny wpływ zarządzającego na funkcjonowanie przedsiębiorstwa, podejmowane działanie naprawcze. W sprawach takich jak opisana organ krajowy może uznać, że zarządzający transportem nie spełnia warunku dobrej reputacji. Skutkiem może być utrata prawa pełnienia tej funkcji oraz obowiązek zwrotu certyfikatu kompetencji zawodowych.

Opisana sprawa pokazuje wyraźnie, że:
    • Niemcy systematycznie zaostrzają podejście do odpowiedzialności w transporcie,
    • nawet pozornie „formalny” brak dokumentu może skutkować wysoką karą,
    • recydywa i brak reakcji na pisma organów radykalnie pogarszają sytuację,
    • konsekwencje niemieckiej decyzji mogą sięgać znacznie dalej – aż do utraty dobrej reputacji zarządzającego transportem w Polsce.

Dla zarządzających transportem oznacza to jedno: każda kontrola w Niemczech powinna być traktowana nie jako lokalny problem operacyjny, lecz jako potencjalne zagrożenie zawodowe.

Autor: Natalia Sołtowska
Adwokat

Do ulubionych Prawnik Transportowy
FIRMOWY SPOTLIGHT
ADR Adviser Doradztwo i Szkolenia Jacek Pluta


NAJNOWSZE WIADOMOŚCI

NASZE WYWIADY, OPINIE i RELACJE

Photo by Josh Hild from Pexels