Dziwactwa
Opis zdarzenia od autora nagrania:
''6 lipca jadąc do pracy zobaczyłem sytuację gdzie najpierw ciężarówka zmieniła pas na lewy by wpuścić kolegę tirowca na prawy co mocno zirytowało kierowcę busa który jechał za. Następnie gdy ciężarówka próbowała zmienić pas na prawy z powrotem kierowca busa mu to uniemożliwił robiąc manewr szybciej i używając klaksonu. Podjechałem na następne światła chciałem z nim porozmawiać i zapytać czy wszystko dobrze jednak wtedy obudził się w nim demon. Gonił mnie aż na zjazd na AOW by tylko usiłować wybić mi szybę wyciągnąć mnie z auta i mi naj**ać... Współczuję kierowcom ciężarówek że muszą się z takimi użerać a kierowcy busa zalecam terapię.. ciekawe czy taka mają politykę firmy czy co... i do kogo spóźnił się z dostawą. Ja osobiście jestem przerażony. Niestety nie ma dźwięku ale naprawdę wyjątkowo paskudny typ. ''
0:00 Wstęp
0:58 Do więzienia za kolizję
4:13 Nowości w M-Obywatelu
5:45 Zmiany na prawko od 2027
10:09 Czy można dostać mandat za płacenie telefonem
W tysiąc dziewięćset osiemdziesiątym ósmym roku dwa polskie Stary dwieście sześćdziesiąt sześć Rally Turbo ruszyły na trasę legendarnego Rajdu Paryż - Dakar. Były ciężkie, znacznie słabsze od zachodnich rywali i pozbawione ogromnego zaplecza technicznego. Mimo awarii, wielogodzinnego odkopywania się z piasku, problemów organizacyjnych oraz ekstremalnych warunków obie polskie ciężarówki dotarły nad Jezioro Różowe.
Dlaczego więc ich załogi nie otrzymały oficjalnego miejsca w klasyfikacji? Nie chodziło o skandal ani decyzję podjętą przy zielonym stoliku. Polacy wcześniej przekroczyli regulaminowy limit spóźnienia, ale zamiast się wycofać, postanowili przejechać całą trasę i dotrzeć do Dakaru.
Na przejeździe kolejowo-drogowym w Witanowie, na szlaku Teresin Niepokalanów - Błonie, doszło do zderzenia pociągu Kolei Mazowieckich z samochodem dostawczym, który unieruchomiony pozostał na torach.
Niestety kierowca nie skorzystał z najważniejszego rozwiązania w takiej sytuacji - nie zadzwonił pod numer alarmowy 112 i nie podał numeru przejazdu. Taka informacja pozwala natychmiast powiadomić kolejarzy i wstrzymać ruch pociągów na zagrożonym odcinku.
Zamiast tego podjęto próbę zepchnięcia pojazdu z torów. Gdy sygnalizacja rozpoczęła działanie, a rogatki się zamknęły, było już za późno. Po chwili w samochód uderzył pociąg relacji Sochaczew - Mińsk Mazowiecki.
Drugim rozwiązaniem w sytuacji zagrożenia jest wyłamanie rogatki. To działanie zgodne z przepisami, które pozwala szybko opuścić przejazd i jednocześnie uruchamia procedury bezpieczeństwa na kolei.
Na szczęście nikt z pasażerów ani obsługi pociągu nie odniósł obrażeń.






