Jak przetrwać w kabinie ciężarówki, gdy na zewnątrz jest -50°C, a do najbliższego miasta 200 kilometrów pustej trasy?
Jeden dzień z życia syberyjskiego kierowcy - od załadunku o zachodzie słońca po światła miasta o świcie. Dowiesz się, dlaczego doświadczony kierowca nigdy nie gasi silnika zimą, jak gęstnieje olej napędowy, dlaczego akumulator traci połowę ładunku i jaki cichy zabójca czai się w śpiącej kabinie. Prawdziwa fizyka mrozu, ogrzewanie postojowe, błędy nowicjuszy i niepisany kodeks zimowej trasy. Przetrwanie, tajga, ekstremalne zimno.
CHIMERA - ciężarówka, która nigdy nie przewiezie ani kilograma towaru, a mimo to zachwyca tysiące ludzi na zlotach w całej Europie
W starożytnym micie Chimera była stworzeniem złożonym z części lwa, kozy i węża. Szwedzki mistrz custom truckingu, Sven-Erik ''Svempa'' Bergendahl, zbudował swoją własną wersję tej legendy - ciężarówkę, której kabina powstała z połączenia dwóch różnych, seryjnych kabin Scanii, napędzaną silnikiem V8 o mocy tysiąc czterysta sześćdziesiąt koni mechanicznych i sześcioma turbosprężarkami Holset.
W 1974 roku Związek Radziecki zapłacił zachodnioniemieckiej firmie Magirus-Deutz około 1, 1 miliarda marek za blisko 10 tysięcy kapotowych ciężarówek do budowy Bajkalsko-Amurskiej Magistrali. To jeden z najdziwniejszych kontraktów zimnej wojny: kapitalistyczna firma na skraju bankructwa i komunistyczna budowa stulecia bez maszyn. Sekret pomarańczowych wozów tkwił w silnikach chłodzonych powietrzem, bez jednej kropli wody, które odpalały tam, gdzie zamarzał każdy zwykły diesel, w temperaturze poniżej minus 45 stopni. Opowiadamy o pilotowej partii 150 wywrotek wysłanych Drogą Morską do Norylska, o podpisie z 2 października 1974 roku, o dwóch fińskich statkach wożących maszyny z Hamburga do Leningradu i o tym, dlaczego 3 miesiące po kontrakcie stulecia firma praktycznie zniknęła, podczas gdy jej ciężarówki pracowały w tajdze jeszcze ponad 40 lat, a słowo magirus stało się na Syberii synonimem niezawodności.
Codzienność na naszych drogach, znana chyba każdemu kierowcy.
Za dobrze znanymi modelami krył się cały świat niezwykłych konstrukcji, prototypowych ciągników, pojazdów specjalistycznych i odważnych projektów, które nigdy nie trafiły do masowej produkcji.
Volvo Iron Knight to jedna z najbardziej niezwykłych ciężarówek, jakie kiedykolwiek powstały. Ogromna moc, rekordowa prędkość i wygląd, którego nie da się pomylić z żadnym innym pojazdem. Dlaczego jednak ten potężny samochód nie pojawił się na polskich drogach?






