Josephs.ScotBorowiak Properties LtdToll House Properties Ltd

Bez mechaników transport stanie. I to szybciej, niż się wydaje

Utworzona: 2026-02-11


Nowoczesna flota nie kończy się na kierowcy i dyspozytorze. Dziś coraz częściej wyzwaniem jest to, czy zaplecze techniczne nadąża za tym, co dzieje się w pojazdach. Mechanik to już nie „pan od kluczy”, ale specjalista od diagnostyki, elektroniki i systemów bezpieczeństwa. Właśnie o tym mówiło się podczas otwarcia Mistrzostw Mechaników, wspieranych od lat przez ZF Aftermarket.

Niektóre rozmowy zaczynają się niewinnie. Kilka pytań, trochę anegdot, trochę branżowego żargonu. A potem nagle okazuje się, że nie chodzi o konkurs ani wydarzenie dla młodzieży, tylko o coś znacznie większego. O to, czy transport w ogóle będzie miał kto utrzymać w ruchu. Tak właśnie wyglądała rozmowa przy okazji inauguracji tegorocznych Mistrzostw Mechaników. Spokojna, rzeczowa, prowadzona przez ludzi, którzy od lat są w branży i widzą, jak bardzo zmienił się zawód mechanika.

ZF jest przy tych mistrzostwach od kilkunastu lat. Sama rocznica 15 lat Mistrzostw Mechaników i 30 lat obecności ZF w Polsce dobrze wygląda na slajdzie, ale w tej rozmowie nie chodziło o jubileusze. Raczej o ciągłość i o to, że jeśli dziś nie zainwestujemy w ludzi, jutro nie pomoże ani nowa flota, ani najlepsze planowanie.

Michał Głażewski-dyrektor ds. zarządzania siecią warsztatową i zespołem technicznym ZF Aftermarket, mówił o młodych spokojnie, bez hurraoptymizmu. O tym, że chcą się uczyć, chłoną wiedzę i że problemem nie jest brak zaangażowania, tylko brak dostępu. Trudno oczekiwać, by ktoś wybrał zawód albo specjalizację, jeśli wcześniej nikt mu nie pokazał, że taka droga w ogóle istnieje. To działa dokładnie tak samo jak z dzieckiem i sportem - nie wybierze czegoś, czego nie zna. A w tej układance mechanik przestaje być „zapleczem”. Szczególnie w transporcie ciężkim gdzie flota nie może stać, bo nie zarabia. A przy dzisiejszych pojazdach nie wystarczy już młotek, klucz i doświadczenie wyniesione z lat pracy. Diagnostyka, elektronika i kalibracja systemów wspomagających kierowcę to codzienność. W praktyce najprostsza mechaniczna naprawa bywa dziś najszybszym etapem całego procesu, bo tak naprawdę najwięcej czasu zajmuje ustalenie, co faktycznie nie działa i przywrócenie wszystkiego do pracy.

W rozmowie naturalnie zeszło na floty, bo tam wszystko widać szybciej i boleśniej, a każdy przestój to konkretne pieniądze. W wielu flotach część prac realizowana jest na miejscu, w ramach własnych warsztatów. Mechanicy flotowi montują elementy, które jeszcze niedawno były dostępne tylko w nowych pojazdach - czujniki, systemy monitorowania, rozwiązania poprawiające bezpieczeństwo i koszty eksploatacji. To wymaga wiedzy i dobrego zorientowania w rozwiązaniach, które dziś trafiają do pojazdów.

Ekspert ZF Aftermarket zwracał uwagę na jeszcze jedną rzecz: najlepszym „marketingiem” w tej branży nie jest ulotka ani hasło, tylko wiedza techniczna. Jeśli młody człowiek zrozumie, jak coś działa, dlaczego ma znaczenie i co się stanie, gdy to zawiedzie, zapamięta to na długo. W technice właśnie ten moment zrozumienia robi największą różnicę, a dziś nie zdarza się często. Zmiana pokoleniowa działa tu na korzyść, ponieważ dla młodych ludzi komputer, oprogramowanie i elektronika są czymś naturalnym, mie budzą oporu, raczej ciekawość. To branża musi nauczyć się z nimi rozmawiać i stworzyć warunki, w których będą chcieli się rozwijać. Inaczej za kilka lat zostaniemy z nowoczesnymi ciężarówkami i coraz mniejszą liczbą ludzi, którzy potrafią je utrzymać w ruchu.

Ta rozmowa nie była o mistrzostwach jako wydarzeniu. Była o tym, że bez ludzi, którzy potrafią dziś obsłużyć i naprawić pojazdy, transport po prostu stanie. I stanie szybciej, niż wielu chciałoby przyznać.
Do ulubionych
FIRMOWY SPOTLIGHT
Księgowy online


NAJNOWSZE WIADOMOŚCI

NASZE WYWIADY, OPINIE i RELACJE