Josephs.ScotBorowiak Properties LtdToll House Properties Ltd

Polscy przewoźnicy mogą stać się za drodzy dla europejskiego rynku

Utworzona: 2026-09-18


Branża wskazuje, że problemem nie jest już pojedynczy wzrost jednego kosztu, lecz kumulacja obciążeń, które coraz trudniej przerzucić na stawki frachtowe. ZMPD postuluje rozwiązania systemowe, które miałyby poprawić warunki konkurowania polskich firm na rynku europejskim.

Rosnące ceny paliw coraz mocniej obciążają firmy transportowe i mogą osłabiać ich konkurencyjność na rynku europejskim – alarmuje Zrzeszenie Międzynarodowych Przewoźników Drogowych. W ocenie organizacji problem nie sprowadza się wyłącznie do ceny oleju napędowego na stacjach, ale dotyczy całej struktury kosztów ponoszonych przez przewoźników. Prezes ZMPD Jan Buczek w rozmowie z Radiem ZET wskazał, że szczególnie niebezpieczny dla branży byłby scenariusz, w którym cena diesla zbliżyłaby się do 10 zł za litr. Jego zdaniem przy takim poziomie kosztów polskie firmy mogłyby znaleźć się wśród najdroższych uczestników rynku transportowego w Unii Europejskiej.

ZMPD zwraca uwagę, że przewoźnicy działają na silnie konkurencyjnym rynku, na którym cena frachtu ma kluczowe znaczenie. Jeżeli koszt wykonania przewozu przez polską firmę będzie wyższy niż w przypadku przewoźników z Litwy, Czech, Rumunii czy Węgier, część zleceń może zostać przejęta przez konkurencję. Organizacja podkreśla także, że dla przedsiębiorcy transportowego istotny jest przede wszystkim rzeczywisty koszt netto paliwa. Dlatego rozwiązania polegające na czasowym obniżaniu podatków pośrednich nie zawsze przekładają się w takim samym stopniu na sytuację firm jak na odbiorców indywidualnych. Zdaniem ZMPD jednym z możliwych mechanizmów wsparcia byłby częściowy zwrot akcyzy zawartej w cenie paliwa dla profesjonalnych przewoźników drogowych. Organizacja wskazuje również na możliwość ograniczenia wybranych obciążeń fiskalnych i administracyjnych, które zwiększają koszty prowadzenia działalności. Podnosi przy tym szerszy problem konkurencyjności polskiego transportu. Według organizacji przewoźnicy mierzą się jednocześnie z wysokimi kosztami zatrudnienia kierowców, rosnącymi opłatami drogowymi, obciążeniami administracyjnymi oraz presją ze strony firm z innych państw Europy Środkowo-Wschodniej.

Kolejną kwestią, na którą zwraca uwagę organizacja, jest struktura rynku spedycyjnego. ZMPD wskazuje, że pomiędzy pierwotnym zleceniodawcą a przewoźnikiem faktycznie wykonującym transport może funkcjonować kilka kolejnych podmiotów pośredniczących. Każdy z nich pobiera część marży, podczas gdy zasadnicze koszty operacyjne i ryzyko gospodarcze pozostają po stronie przewoźnika. Jan Buczek przypomniał również o wymogach finansowych i organizacyjnych związanych z prowadzeniem firmy transportowej, obejmujących m.in. obowiązek posiadania licencji, zabezpieczenia finansowego, floty, wykwalifikowanych kierowców, ubezpieczeń oraz finansowania bieżącej działalności do momentu otrzymania zapłaty za wykonaną usługę.

W ocenie ZMPD branża potrzebuje nie pojedynczych działań osłonowych, lecz długofalowej polityki transportowej. Organizacja argumentuje, że polski transport drogowy ma znaczenie nie tylko gospodarcze, ale również strategiczne, ponieważ w sytuacjach kryzysowych odpowiada za ciągłość dostaw i funkcjonowanie wielu sektorów gospodarki.

Do ulubionych
FIRMOWY SPOTLIGHT
Pomorskie Stowarzyszenie Przewoźników Drogowych


NAJNOWSZE WIADOMOŚCI

NASZE WYWIADY, OPINIE i RELACJE

Photo by Josh Hild from Pexels