Josephs.ScotBorowiak Properties LtdToll House Properties Ltd

Prawnik Transportowy

Odstąpienie od kary SENT - 1 godzina i 18 minut przerwy w GPS, a mimo to bez kary

Utworzona: 2026-09-15


10 000 zł. Tyle standardowo wynosi kara za brak przekazywania danych geolokalizacyjnych podczas przewozu towaru objętego systemem SENT.
0 zł. Taką ostatecznie karę zapłacił przewoźnik.

To nie jest błąd urzędu ani wyjątek od reguły. To pokazowy przykład tego, jak działa instytucja odstąpienia od nałożenia kary pieniężnej przewidziana w ustawie o systemie monitorowania drogowego i kolejowego przewozu towarów (ustawa SENT).

Dla firm transportowych sprawa ma znaczenie praktyczne. Pokazuje, że sama przerwa w sygnale lokalizatora nie musi automatycznie kończyć się karą, o ile przewoźnik potrafi wykazać, że nie ponosi za nią winy.

Nie dotyczy to wyłącznie przerw w transmisji GPS. Ta sama procedura i te same kryteria mają zastosowanie do każdego rodzaju naruszenia obowiązków przewoźnika: błędów lub braków w zgłoszeniu, niezgodności zgłoszenia ze stanem faktycznym, braku numeru referencyjnego czy dokumentu zastępującego zgłoszenie.

Jak to działa w praktyce: przykład z kontroli drogowej

Warto prześledzić ten mechanizm na konkretnym, anonimowym przykładzie z jednej z decyzji urzędu celno-skarbowego.

Podczas rutynowej kontroli drogowej funkcjonariusze zatrzymali zespół pojazdów realizujący przewóz towaru objętego zgłoszeniem SENT. Kontrola wykazała, że w trakcie przewozu wystąpiła kilkudziesięciominutowa przerwa w przekazywaniu danych geolokalizacyjnych.

Ustalono, że przerwa nie wynikała z awarii lokalizatora ani z zaniedbania przewoźnika, lecz z technicznego przełączenia karty SIM między sieciami operatorów przy przekraczaniu granicy państwa. Urządzenie zapisywało w tym czasie dane w wewnętrznej pamięci, a po odzyskaniu łączności automatycznie przesłało wszystkie zaległe informacje do systemu.

Efekt: trasa przejazdu została w całości odtworzona w rejestrach państwowych. Dane nie zniknęły, lecz dotarły do systemu z opóźnieniem.

Co mówi ustawa SENT

Przepis jest surowy w brzmieniu. Art. 10a ust. 1 ustawy SENT nakłada na przewoźnika obowiązek zapewnienia przekazywania aktualnych danych geolokalizacyjnych przez całą trasę przewozu.

Za niedopełnienie tego obowiązku art. 22 ust. 2a przewiduje karę pieniężną w wysokości 10 000 zł.

Ustawa daje jednak organowi możliwość odstąpienia od nałożenia kary, z urzędu albo na wniosek przewoźnika, jeżeli przemawia za tym ważny interes przewoźnika lub interes publiczny.

Rozwiązanie to ma charakter uznaniowy. Organ może odstąpić od kary, ale nie ma takiego obowiązku.

Ważny interes przewoźnika i interes publiczny

Przy każdym takim wniosku urząd bada obie przesłanki.

Ważny interes przewoźnika występuje między innymi wtedy, gdy z powodu nadzwyczajnych okoliczności zapłata kary zagrażałaby jego egzystencji finansowej. To jednak tylko jedna z dróg prowadzących do uzyskania ulgi.

Drugą, często ważniejszą w praktyce, jest interes publiczny. Organ ocenia go szeroko, biorąc pod uwagę między innymi:

  • czy do naruszenia doszło z winy przewoźnika, czy z przyczyn od niego niezależnych,
  • czy dane lub informacje wymagane ustawą ostatecznie trafiły do systemu albo mogły zostać odtworzone,
  • czy naruszenie miało charakter jednorazowy i incydentalny, czy powtarzalny,
  • czy zagrożone zostały cele ustawy SENT, czyli ochrona legalnego obrotu towarami wrażliwymi i ograniczanie szarej strefy.

Urząd odwołuje się również do wynikającej z Konstytucji RP zasady proporcjonalności. Kara musi być adekwatna do wagi naruszenia. W przeciwnym razie sama staje się nieproporcjonalną ingerencją administracji w prawa przedsiębiorcy.

Historia współpracy z urzędem ma znaczenie

Urząd nie ogranicza się do oceny pojedynczego zdarzenia. Sprawdza również, jak przewoźnik wywiązywał się z obowiązków SENT w dłuższym okresie: ile zgłoszeń wcześniej realizował, ile kontroli przeszedł i jakie nieprawidłowości podczas nich stwierdzono.

Analizowane mogą być także rzetelność podatkowa i składkowa przewoźnika oraz jego ogólna sytuacja gospodarcza i finansowa.

Jeżeli z takiej analizy wynika, że naruszenie było odosobnionym incydentem na tle wieloletniej, prawidłowo prowadzonej działalności, a nie przejawem systemowej niedbałości, przemawia to za odstąpieniem od kary.

Co to oznacza dla przewoźników

Z takich decyzji płynie kilka praktycznych wniosków, aktualnych niezależnie od rodzaju naruszenia obowiązków SENT.

Po pierwsze, samo stwierdzenie naruszenia nie przesądza automatycznie o karze. Dotyczy to zarówno błędu w zgłoszeniu, jak i przerwy w transmisji danych. Znaczenie mają przyczyna uchybienia oraz to, czy przewoźnik dochował należytej staranności.

Po drugie, dokumentacja może zdecydować o wyniku sprawy. Pisemne potwierdzenia od operatorów urządzeń, dostawców usług lub kontrahentów powinny wskazywać obiektywną przyczynę uchybienia oraz potwierdzać, że wymagane dane lub informacje ostatecznie dotarły tam, gdzie powinny.

Po trzecie, wcześniejsza historia przewoźnika wpływa na ocenę urzędu. Znaczenie mogą mieć liczba wcześniejszych naruszeń, rzetelność podatkowa i składkowa oraz skala prowadzonej działalności, niezależnie od tego, jakiego obowiązku dotyczy aktualne postępowanie.

Po czwarte, odstąpienie od kary nie oznacza umorzenia sprawy bez podstawy prawnej. Urząd musi wykazać, że przemawiają za tym ustawowe przesłanki, w tym interes publiczny i zasada proporcjonalności. Następnie bada, czy odstąpienie od kary nie stanowi niedozwolonej pomocy publicznej.

Dla przewoźników wniosek jest praktyczny: przy każdym uchybieniu w systemie SENT, niezależnie od jego rodzaju, warto natychmiast zabezpieczyć dokumentację potwierdzającą przyczynę problemu. O wyniku postępowania decydują dowody, a nie same wyjaśnienia zawarte w piśmie do urzędu.

Autor: Natalia Sołtowska
Adwokat

Do ulubionych Prawnik Transportowy
FIRMOWY SPOTLIGHT
ZZK Liga Kierowców


NAJNOWSZE WIADOMOŚCI

NASZE WYWIADY, OPINIE i RELACJE

Photo by Josh Hild from Pexels