Josephs.ScotBorowiak Properties LtdToll House Properties Ltd

20 tys. zł za błąd w SENT to dręczenie przewoźników drogowych

Utworzona: 2026-06-05


System SENT coraz mocniej budzi sprzeciw wśród przewoźników. Branża alarmuje, że kary sięgające 20 tys. zł za jedno uchybienie są nakładane także za błędy formalne, a po wecie prezydenta wobec ustawy rozszerzającej system temat wraca jako jeden z najważniejszych problemów dla sektora TSL.

System SENT, który miał służyć monitorowaniu przewozu towarów wrażliwych i ograniczaniu nadużyć, coraz częściej budzi sprzeciw wśród przewoźników drogowych. Zachodniopomorskie Stowarzyszenie Przewoźników Drogowych wskazuje, że przedsiębiorcy są karani bardzo wysokimi sankcjami nie tylko za świadome naruszenia przepisów, lecz także za błędy formalne lub pomyłki w raportowaniu.

Według sygnałów docierających do stowarzyszenia kary nakładane w ramach systemu SENT sięgają 20 tys. zł za jedno uchybienie. W praktyce oznacza to, że przy kilku błędach jeden przewoźnik może otrzymać decyzje opiewające łącznie nawet na 60 tys. zł. Branża podkreśla, że problemem nie jest samo karanie podmiotów, które celowo obchodzą przepisy, lecz brak proporcjonalności w sytuacjach, gdy naruszenie ma charakter nieintencjonalny.

Jeżeli przewoźnik drogowy świadomie łamie przepisy, to należy mu się kara, a co jeżeli popełnił drobny błąd, np. pisarski? Nie ma litości. Według Krajowej Administracji Skarbowej kara to jest kara mówi Dariusz Matulewicz, prezes Zachodniopomorskiego Stowarzyszenia Przewoźników Drogowych.
Przedstawiciele przewoźników zwracają uwagę, że system SENT jest stopniowo rozszerzany i obejmuje coraz więcej kategorii towarów. Po marcowych zmianach obowiązki związane z monitorowaniem przewozu objęły m.in. transport odzieży i obuwia. Zdaniem branży powoduje to wzrost obciążeń administracyjnych nie tylko dla firm transportowych, lecz także dla sektorów takich jak handel, e-commerce czy branża odzieżowa.

ZSPDD ocenia, że obecny sposób funkcjonowania systemu jest dla przedsiębiorców coraz bardziej problematyczny. Chodzi przede wszystkim o rygorystyczne podejście do uchybień formalnych oraz o wysokość sankcji, które w ocenie przewoźników bywają nieproporcjonalne do charakteru naruszenia.

Jedno słowo źle i przynajmniej 20 tysięcy złotych kary. Takie przypadki to niemal codzienność i wiele firm transportowych przyznaje, że system SENT dawno minął się już z założeniami wskazuje Dariusz Matulewicz.
Organizacja podnosi również, że argumenty przedsiębiorców dotyczące nieintencjonalnego charakteru błędów, proporcjonalności kar czy zasady budowania zaufania do organów państwa często nie przynoszą oczekiwanych rezultatów. W opinii przewoźników praktyka stosowania przepisów powinna zostać zweryfikowana, szczególnie w przypadkach, w których nie doszło do realnego naruszenia celu systemu, a jedynie do błędu formalnego. Zdaniem ZSPDD obecny kierunek zmian stoi w sprzeczności z deklarowaną deregulacją i upraszczaniem działalności gospodarczej. Stowarzyszenie zapowiada zaangażowanie w dyskusję nad funkcjonowaniem SENT, a interwencję w tej sprawie przygotowała również Rzecznik Małych i Średnich Przedsiębiorców.

Wątek sporu wokół SENT nabrał dodatkowego znaczenia po decyzji prezydenta Karola Nawrockiego o zawetowaniu ustawy rozszerzającej system. W uzasadnieniu wskazano, że nowe obowiązki mogłyby oznaczać przerzucenie na przedsiębiorców kosztów walki z przestępczością podatkową oraz kolejne obciążenia biurokratyczne i administracyjne. Dla branży transportowej jest to argument wzmacniający postulat ponownej analizy zasad działania SENT, szczególnie w zakresie wysokości kar i traktowania błędów formalnych.

Źródło: Zachodniopomorskie Stowarzyszenie Przewoźników Drogowych
Do ulubionych
FIRMOWY SPOTLIGHT
GreenChem


NAJNOWSZE WIADOMOŚCI

NASZE WYWIADY, OPINIE i RELACJE