Uważamy, że sytuacja jest sukcesem, bo mandaty nie będą naliczone. Nie zmienia to faktu, że ktoś nie dopilnował odpowiednio swoich obowiązków i jesteśmy świadkami „odkręcania sytuacji”, która wygenerowała problemy sektorowi TSL. Gdyby nie nasze zgłoszenie i duże zainteresowanie mediów trudno ocenić jak cała sytuacja by się zakończyła przyznaje Dariusz Matulewicz, prezes Zachodniopomorskiego Stowarzyszenia Przewoźników Drogowych.
Co czytamy w wiadomościach od instytucji do których słaliśmy pisma?
🚩 Główny Inspektor Transportu Drogowego:W odpowiedzi na Państwa wniosek dotyczący wstrzymania procedowania pomiarów oraz o unieważnienia postępowań mandatowych wygenerowanych przez urządzenie Unicam Velocity 4 o nr seryjnym 25004348 z 14.05.2026 r. uprzejmie informuję, że nieprawidłowości w dokonywaniu pomiarów przez odcinkowy pomiar prędkości działający na autostradzie A6 "Szczecin - Rzęśnica" występował w okresie od 29.04.2026 od godziny 12:00 do dnia 4.05.2026 do godziny 9:27. Wobec powyższego 13.05.2026 r. procedowanie wszystkich spraw wykroczeń, które zostały zarejestrowane we wskazanym okresie zostało zakończone na podstawie art. 5 § 1 ust 1 Kodeksu postępowania w sprawach o wykroczenia. Osoby i podmioty, do których zostały już wysłane wezwania, otrzymają informację o zakończeniu czynności w sprawie. Ponadto informuję, że żadna osoba, której dotyczył błędny pomiar nie została ukarana mandatem karnym, tym samym nikomu nie zostały przypisane punkty karne.
Sytuacja zaistniała w wyniku wprowadzenia przez pracownika firmy dostarczającej urządzenie odcinkowego pomiaru prędkości nieprawidłowej długości odcinka pomiarowego.
🚩Główny Urząd Miar:
Odpowiadając na Pana wniosek z dnia 14 maja 2026 r., dotyczący podejrzenia nieprawidłowego funkcjonowania odcinkowego pomiaru prędkości przy pomocy urządzenia Unicam Velocity 4 CAM25004383 działającego na autostradzie A6 Szczecin - Rzęśnica, uprzejmie zawiadamiam o sposobie jego załatwienia. W toku podjętych czynności zażądano wyjaśnień o możliwych przyczynach nieprawidłowego działania ww. przyrządu pomiarowego oraz o podjętych działaniach od Głównego Inspektoratu Transportu Drogowego w Warszawie oraz Centrum Automatycznego Nadzoru nad Ruchem Drogowym w Warszawie, którzy są odpowiedzialni za odcinkowy pomiar prędkości na autostradzie A6 Szczecin – Rzęśnica.
🚩Uzyskano poniższe informacje:
1) zdarzenie miało charakter incydentalny i wynikało z błędnej konfiguracji urządzenia przez dostawcę systemu,
2) wszystkie sprawy wykroczeń, które zostały zarejestrowane w okresie od 29.04.2026 r. od godziny 12:00 do dnia 4.05.2026 r. do godziny 9:27 przez ww. przyrząd pomiarowy zostały wstrzymane, 3) osoby i podmioty, do których zostało już wysłane wezwanie, otrzymają informację o zakończeniu czynności w sprawie, a żadna osoba, której dotyczył błędny pomiar nie została ukarana mandatem karnym. Niezależnie od powyższych wyjaśnień informujemy, że trwa postępowanie wyjaśniające okoliczności błędnego działania urządzenia.
Komentarz prezesa Dariusza Matulewicza
Ponieważ ta sprawa dość mocno "nadwyrężyła" i tak wątłe zaufanie do GITD, to wypadałoby sprawdzić działanie innych urządzeń. Mamy ich w Polsce dość dużo i nie jesteśmy pewni jak działają. Pamiętajmy, że takie błędy są możliwe do wyłapania tylko w ciężarówkach i autobusach. W przypadku samochodów osobowych takiej możliwości nie ma. Kierowcy są bezbronni i muszą ufać urzędnikom. Pojawia się też pytanie: co wydarzyło się 4.05 i dlaczego jest to data, do której GITD anuluje mandaty? Skoro ZSPD poinformowało o problemie 12.05 to dlaczego mandaty są anulowane tylko do 4.05? Podejrzewam, że ktoś wtedy odkrył problem i go "po cichu" skorygował, ale dlaczego wtedy nie było informacji o nim? Być może się mylę, wygląda jakby ktoś chciał to ukryć, a może jest inne wytłumaczenie. Będziemy nadal tego tematu pilnować.Źródło: ZSPD
