Strawne i dodatek za rozłąkę od lat funkcjonują w branży transportowej, jednak po wejściu w życie Pakietu Mobilności ich stosowanie zaczęło budzić jeszcze większe wątpliwości. Choć dla wielu firm mogą wydawać się sposobem na optymalizację kosztów pracy kierowców, w praktyce ich niewłaściwe wykorzystanie może prowadzić do poważnych konsekwencji prawnych i finansowych. Kluczowy problem polega na tym, że świadczenia te nie mają jednoznacznej podstawy w przepisach prawa pracy nie są ani dietą, ani należnościami z tytułu podróży służbowej. Ich funkcjonowanie wynika głównie z przepisów składkowych oraz interpretacji organów i sądów, co oznacza, że ich stosowanie jest możliwe tylko w ściśle określonych przypadkach. Szczególne ryzyko pojawia się w transporcie międzynarodowym, gdzie obowiązuje mechanizm 60/20 euro, jego łączenie ze strawowym lub dodatkiem za rozłąkę może zostać uznane za niedopuszczalne dublowanie świadczeń.
W praktyce oznacza to, że przewoźnicy powinni zachować dużą ostrożność – nazwa świadczenia nie ma znaczenia, liczy się jego rzeczywisty charakter oraz kontekst wypłaty. Organy kontrolne coraz częściej analizują takie przypadki, kwestionując stosowane rozwiązania i naliczając zaległe składki.
👉 Szczegółowe wyjaśnienia, przykłady oraz rekomendacje dotyczące stosowania tych świadczeń znajdziesz w artykule Kancelarii Transportowej Koben: Strawne i dodatek za rozłąkę - legalna optymalizacja czy pole minowe? Sprawdź, zanim ZUS to zrobi za Ciebie
Źródło: KOBEN
Utworzona: 2026-03-23

