Z opublikowanego sondażu wynika jednak, że społeczne oczekiwania wobec zmian są jednoznaczne. Aż 80 proc. respondentów uważa, że długodystansowy transport zwierząt powoduje niepotrzebne cierpienie, szczególnie w przypadku zwierząt najbardziej wrażliwych. Z kolei 84 proc. ankietowanych opowiada się za wprowadzeniem surowszych zasad lub całkowitego zakazu transportu zwierząt ciężarnych oraz młodych, nieodstawionych jeszcze od mleka. Respondenci zwracają również uwagę na wpływ warunków pogodowych. 89 proc. badanych uznało, że przewóz zwierząt w ekstremalnie wysokich lub niskich temperaturach stanowi poważne zagrożenie dla ich zdrowia i życia. Jednocześnie 72 proc. obywateli obawia się, że obecne unijne regulacje w zakresie transportu żywych zwierząt mogą zostać osłabione, zamiast wzmocnione w ramach nowej legislacji.
Obywatele Europy wysyłają jasny sygnał: sytuacja zwierząt podczas transportu jest nie do przyjęcia. Parlamentarzyści UE powinni uświadomić sobie wagę problemu i wsłuchać się w głos społeczeństwa komentuje Tina Hogevik, przewodnicząca krajowa organizacji Djurens Rätt.Organizacja postuluje szereg zmian, które jej zdaniem powinny znaleźć się w nowym prawodawstwie. Wśród nich wymienia m.in. zakaz eksportu zwierząt do państw spoza UE, skrócenie maksymalnego czasu transportu, zaostrzenie limitów temperatur i wymogów dotyczących przestrzeni w pojazdach, a także ograniczenie przewozu zwierząt szczególnie wrażliwych. Docelowo transport żywych zwierząt na ubój lub hodowlę powinien zostać zastąpiony przewozem mięsa oraz materiału genetycznego.
Ta wyjątkowa okazja do rozpoczęcia odchodzenia od długich i bolesnych transportów zwierząt nie może zostać zmarnowana. Równie ważne jak surowsze przepisy jest rozpoczęcie realnej transformacji systemu transportu zwierząt w Europie podkreśla Hogevik.Sondaż został przeprowadzony między październikiem a listopadem 2025 roku i objął łącznie 8 531 dorosłych respondentów z Belgii, Cypru, Francji, Irlandii, Włoch, Polski, Portugalii, Rumunii oraz Hiszpanii.
Źródło: Djurens Rätt
