Josephs.ScotBorowiak Properties Ltd

Do końca roku w żółto-zielonej flocie będzie jeździć blisko pół tysiąca pojazdów

Utworzona: 2023-03-15


Z Arkadiuszem Stasiakiem, wiceprezesem ds. operacyjnych DHL Parcel Polska rozmawiamy o ekologicznej flocie, pozyskiwaniu energii ze źródeł odnawialnych, szkoleniach z ecodrivingu oraz potencjale rozwojowym rynku usług kurierskich.

DHL Parcel Polska deklaruje, że do 2027 r. połowę floty kurierskiej będą stanowiły samochody elektryczne. W jakim punkcie tej drogi firma znajduje się teraz? Jakie marki i modele są reprezentowane w "zielonej flocie"?

Sukcesywnie realizujemy naszą strategię dekarbonizacji. Cel, aby już w 2027 r. 50% naszej floty stanowiły pojazdy „eko”, jest ambitny. Startujemy razem z całą dostępną technologią, jaka pojawiła się na rynku. Testujemy wszystkie dostępne modele. Aktualnie nasi kurierzy korzystają z wysokiej klasy samochodów dostarczanych przez rynkowych liderów, takich jak Marcedes, MAN, czy Opel. Wkrótce do naszej floty dołączy nowa marka. Do końca tego roku w „zielonej flocie” DHL Parcel będzie już około pół tysiąca pojazdów. Globalnie, w DHL mamy ich już ponad 26 000, co czyni nas rynkowym liderem w tym zakresie. Cieszymy się, że już teraz elektryczne samochody w żółto-zielonych barwach można spotkać na ulicach polskich miast – nie tylko w Warszawie, ale także m.in. Krakowie, Wrocławiu, Gdańsku, czy Katowicach.

Padają zapewnienia, że kierowcy wysoko sobie cenią możliwość wykonywania codziennych zadań środkiem transportu z napędem elektrycznym, dynamicznym i komfortowym. A co z zasięgiem pojazdów i punktami ładowania? Czy to nie komplikuje pracy kurierom, nie wymaga dostosowania tras do specyfiki pojazdów?

Cały czas badamy potencjał samochodów elektrycznych. Współpracujemy również, w ramach projektów badawczych, z Polskim Stowarzyszeniem Paliw Alternatywnych. Jesteśmy także zaangażowani w działania Rady ds. Czystego Powietrza przy Konfederacji Lewiatan. Największym wyzwaniem nadal jest zasięg i ładowność pojazdów. Planujemy trasy dla elektryków według określonej logiki i kryteriów. Są eksploatowane głównie na trasach miejskich, gdzie najlepiej się sprawdzają. Trasy te cechuje duża liczba stopów – kierowca wielokrotnie zatrzymuje się i ponownie rusza. Przy tym stylu pracy, komfort, jaki zapewnia elektryczny napęd, staje się jeszcze bardziej istotny. Dostawcy pojazdów deklarują zasięgi na poziomie 120-150 km. Wiele zależy również od warunków atmosferycznych, takich jak temperatura, oraz dynamiki jazdy. Średnia liczba kilometrów, jaką samochodem elektrycznym pokonywał nasz kurier w grudniu, w okresie szczytu paczkowego, to 90 km. Zeroemisyjna flota to jednak nie tylko samochody, ale również odpowiednia infrastruktura. Przy naszych terminalach i sortowniach instalujemy stacje ładowania, by kurierzy mogli wygodnie naładować samochód przed wyruszeniem w trasę.


Stopniowa elektryfikacja floty jest ważnym krokiem w kierunku ograniczenia emisji CO2 przez firmę. Aby jednak można było mówić o osiągnięciu całkowitej neutralności dla klimatu trzeba wprowadzić dużo szerszy zakres działań, w tym m.in. zasilać samochody zieloną energią. Proszę o przybliżenie założeń programu GoGreen.

Dekarbonizacja, zeroemisyjność to nasz nadrzędny cel, który musimy osiągać etapami. W tej chwili technologia pozwala nam stosować samochody elektryczne w dostawach ostatniej mili. Dzięki temu, stopniowo, eliminujemy emisję dwutlenku węgla z przestrzeni miejskiej. Oczywiście trzeba zadać sobie pytanie: skąd czerpiemy energię do zasilania tych samochodów? W DHL do zeroemisyjności podchodzimy kompleksowo. Korzystamy z potencjału odnawialnych źródeł energii. Rozwijamy nasze instalacje fotowoltaiczne, by pozyskać jak najwięcej energii słonecznej. Jednak mamy świadomość, że nie jesteśmy w stanie w ten sposób zaspokoić w pełni naszego zapotrzebowania energetycznego. Dlatego pozyskujemy także zieloną energię od dostawców posiadających odpowiednie certyfikaty, spełniających określone normy. Już teraz aż 50% wykorzystywanej przez nas energii pochodzi z zielonych źródeł.

Jednak misja „zero emisji” to nie tylko kurierskie samochody i sortery w naszych jednostkach operacyjnych. Na to wyzwanie, a właściwie zobowiązanie należy spojrzeć holistycznie. Jeśli chodzi o dekarbonizację całego łańcucha, kluczowe są rozwiązania dla samochodów ciężarowych i samolotów. Duża ilość emisji CO2 pochodzi z transportów liniowych między miastami, a pierwsze elektryczne ciężarówki, które testowaliśmy w DHL, mają relatywnie niskie zasięgi, na poziomie około 300 km. Technologia nie podąża wystarczająco szybko za naszymi ambicjami. Myślę, że pierwszym krokiem stanie się wykorzystanie biopaliwa HVO (przyp. red. Hydrotreated Vegetable Oil). DHL to firma logistyczna o największych możliwościach. Już dzisiaj, jako pierwsi na świecie, mamy w naszej flocie powietrznej zeroemisyjny samolot elektryczny, testujemy zeroemisyjne ciężarówki, rozwijamy zieloną flotę kurierską złożoną z samochodów i rowerów cargo. Korzystamy z wszystkich możliwości i dostępnych technologii.

Samochody bateryjno-elektryczne to nie jedyne rozwiązanie, którego wdrożenie prowadzi do lokalnie bezemisyjnych przewozów. Jak ocenia Pan przydatność w tej roli pojazdów na ogniwa paliwowe, jeśli nie dzisiaj, to w przyszłości – na wyższym etapie rozwoju tej technologii i infrastruktury tankowania wodoru?

Według opinii części ekspertów, napędy bateryjno-elektryczne to etap przejściowy, a docelowym będzie właśnie napęd wodorowy. Z uwagą obserwujemy rynkowe trendy i będziemy korzystać z najbardziej efektywnych opcji, biorąc pod uwagę profil naszego biznesu. Prognozujemy, że w kolejnych latach będzie to mix rozwiązań, który pozwoli nam efektywnie dostarczać paczki, nie emitując dwutlenku węgla. W logistyce kluczowe jest, aby być o krok przed tym, co dzieje się na rynku. Nasze ośrodki badań i rozwoju technologii to miejsca, gdzie powstają przełomowe innowacje logistyczne. W tych nowoczesnych placówkach możemy zobaczyć potencjał logistyki nie tylko w najbliższych latach, ale nawet w 2050 roku. Motorem tych wszystkich działań jest precyzyjne zrozumienie potrzeb klientów, kwestii operacyjnych i technologii. Dzięki temu możemy tworzyć pełen ekosystem innowacji.

Wszystko wskazuje na to, że jeszcze długo głównym źródłem napędu pojazdów użytkowych będzie silnik Diesla, który jest coraz oszczędniejszy i czystszy. Zużycie paliwa i wielkość emisji zależy w dużym stopniu od kierowców, ich techniki jazdy. Czy DHL organizuje szkolenia w zakresie ecodrivingu i z jakim skutkiem?

Zrównoważony rozwój jest dla nas bardzo ważny, dlatego dużą wagę przykładamy również do edukacji w zakresie ecodrivingu. Uświadamiamy kierowców, w jaki sposób technika jazdy może wpłynąć na ograniczenie emisji, ale także na aspekt ekonomiczny, związany ze zużyciem paliwa. To jeden z elementów szkolenia wdrożeniowego, przez które przechodzą wszyscy nasi kurierzy. W kontekście samochodów elektrycznych także organizujemy szkolenia dotyczące ecodrivingu, korzystając z eksperckiej wiedzy producentów. W ograniczeniu emisji wspiera nas również precyzyjne planowanie przy wsparciu technologii. Od wielu lat stosujemy nasz program optymalizacji tras kurierskich, by doręczać i odbierać paczki w odpowiednich godzinach. Wspiera nas w tym system, który organizuje pracę kurierów tak, aby w możliwie najkrótszym czasie i najkrótszą trasą mogli dotrzeć pod wskazany adres. To oczywiście przekłada się również na ograniczenie emisji. Dzięki zastosowaniu precyzyjnego planowania, tylko w ubiegłym roku nasi kurierzy przejechali o około 5 milionów kilometrów mniej. To bardzo ważny wynik w kontekście ekologicznym i ekonomicznym.

Wysoka inflacja, w tym znaczne podwyżki cen nośników energii i rat kredytów powodują, że wielu konsumentów szuka oszczędności. Czy w związku z tym nie obawiacie się Państwo, przynajmniej w czasie kryzysu, ograniczenia wolumenu zakupów internetowych, a co za tym idzie okresowego zmniejszenia liczby obsługiwanych przesyłek?

Wszyscy odczuwamy skutki wysokiej inflacji i wielu z nas szuka oszczędności. Natomiast pytaniem otwartym jest to, czy i w jakim stopniu wpłynie to na zakupy internetowe. Trudna sytuacja gospodarcza skłania nas do szukania tańszych alternatyw w sieci. Ważnym aspektem jest również szeroka dostępność produktów i możliwość porównania ich cen w Internecie. Branża e-commerce i KEP są ze sobą mocno powiązane. Obserwujemy zmiany w zachowaniach zakupowych klientów, jednak częściej dotyczą one wyboru tańszych zamienników niż ograniczenia liczby kupowanych towarów. Z punktu widzenia operatora kurierskiego, niezależnie od zawartości przesyłek, ich liczba znacząco się nie zmienia. Rynkowe prognozy wskazują na dalszy rozwój rynku KEP.

Branża transportowa cierpi na znaczne niedobory kadrowe kierowców. Czy z tym problemem mierzy się, choćby w ograniczonym zakresie, również branża kurierska? Jeśli tak, jakie działania są podejmowane w celu jego rozwiązania?

W DHL analizujemy jakie czynniki są najbardziej istotne dla kierowców. Trzeba rozróżnić kierowców kategorii B i C. Mają różne potrzeby, które należy odpowiednio zaadresować i inaczej postrzegają czynniki stanowiące o atrakcyjności pracy. Zauważyliśmy, że dla kierowców transportów liniowych dużym plusem jest możliwość powrotu do domu, a to zależy od odpowiedniego ułożenia tras. Perspektywa powrotu do bazy, czyli miejsca zamieszkania, zamiast konieczności przebywania w delegacji przez wiele dni, jest często jednym z decydujących aspektów. Staramy się w taki sposób planować trasy, aby kierowcy mogli jak najwięcej czasu po pracy spędzać ze swoimi bliskimi. Dla kierowców samochodów kurierskich liczy się możliwość zaplanowania dnia i dostosowania grafiku do ich potrzeb. DHL Parcel jest co roku honorowany prestiżowymi nagrodami, takimi jak Great Place to Work, czy TOP Emploer. Otrzymane statuetki potwierdzają, że wspólnie tworzymy najlepsze miejsca pracy, a jednocześnie motywują do dalszego doskonalenia naszej firmy. Myślę, że te elementy na pewno pomagają przyciągnąć do nas ludzi, którzy doceniają również dobrą atmosferę i wysoką kulturę organizacyjną w miejscu pracy.

Prognozy zakładają duży potencjał rozwojowy rynku usług kurierskich, co sprawia m.in., że dynamicznie rozrasta się sieć automatów paczkowych. Czy branża kurierska zaskoczy klientów innymi ciekawymi ofertami, nowymi rozwiązaniami?

Rozwój rynku OOH to jeden z najistotniejszych rynkowych trendów. Odpowiadamy na niego, dając naszym klientom możliwość kompleksowej obsługi paczek, wprowadzając sieć własnych automatów paczkowych POP Box. Uzupełnią one liczącą ponad 14 tysięcy punktów sieć DHL POP (Punktów Obsługi Paczek). Warto podkreślić, że ciągu ostatnich lat udział nadań i odbiorów poza domem w rynku paczek zwiększył się aż trzykrotnie. Według szacunków Last Mile Experts, obecnie ponad 37 proc. paczek doręczanych jest do punktu obsługi, a niemal 12 proc. z niego nadawanych. W szybkim tempie rośnie również liczba automatów paczkowych. To pokazuje jak duży jest potencjał rynku. Szybkie i proste zwroty, sieć OOH (out of home delivery) złożona z punktów POP i automatów paczkowych POP BOX, platforma do nadawania paczek paczking.pl, usługa „Przekieruj” do zarządzaniu przesyłką, system powiadomień oraz śledzenia przesyłek, godzinowe przedziały doręczeń – to przykłady działań i usprawnień, które rozwijają nasz biznes. Jesteśmy również w trakcie dużych inwestycji infrastrukturalnych w zachodniej Polsce. Działalność rozpoczął nowoczesny terminal P2 w Kostrzynie, a jeszcze w tym roku otworzymy Międzynarodowe Centrum Logistyczne DHL, co znacznie zwiększy naszą konkurencyjność i wydajność. Cały czas bacznie obserwujemy rynek i z pewnością jeszcze niejednokrotnie zaskoczymy branżę – o szczegółach poinformujemy w odpowiednim czasie.

Rozmawiał: Cezary Bednarski
Fot. DHL Parcel Polska
Do ulubionych
FIRMOWY SPOTLIGHT
Studio Patrzałek


NAJNOWSZE WIADOMOŚCI

NASZE WYWIADY

OPINIE

NASZE RELACJE

Photo by Josh Hild from Pexels