REKLAMA

Kręcą ile się da. Jeden o 365, drugi 480, a trzeci ponad 600 tysięcy kilometrów
Utworzona: 2020-01-13

Wyjaśnianiem powstałych rozbieżności przejechanych kilometrów na liczniku aut zajmuje się policja.

W pierwszym przypadku, patrol ITD kontrolujący elektroniczny pobór opłat na małopolskiej A4 na wysokości miejscowości Targowisko zauważył samochód ciężarowy z brakami w wymaganym oświetleniu. Kontrola wykazała jeszcze więcej poważnych usterek technicznych. Z ciężarówki wyciekały płyny eksploatacyjne. Pojazd miał także niewłaściwie przerobiony układ paliwowy. Przy zbiorniku paliwa brakowało także korka, a na szybie przedniej nie było wymaganej nalepki kontrolnej. Samochód poruszał się po drodze mimo zatrzymanego rok temu dowodu rejestracyjnego. Podczas odczytu drogomierza inspektorzy wykryli dużą rozbieżność. Stan licznika był niższy o 365 tysięcy kilometrów od ostatniego badania technicznego pojazdu, które zostało wykonane w grudniu 2017 roku. Z powodu podejrzenia popełnienia przestępstwa przez właściciela samochodu, inspektorzy ITD wezwali na miejsce kontroli patrol z komisariatu autostradowego. Kierowcy wydano zakaz dalszej jazdy, a kwestię rozbieżności we wskazaniach drogomierza wyjaśnią policjanci.

Podczas rutynowej kontroli Iveco, policjanci z nakielskiego referatu ruchu drogowego skontrolowali w Gorzeniu, w którym rozbieżność między stanem licznika podczas policyjnej kontroli, a danymi wpisanymi przez diagnostę wynosiła prawie 480 tysięcy kilometrów.

Natomiast w Łowiczu policjanci z łowickiej drogówki zatrzymali do kontroli drogowej samochód ciężarowy marki Scania. Podczas sprawdzania stanu licznika pojazdu okazało się, że istnieje ogromna rozbieżność co do stanu faktycznego przebytych kilometrów przez ciężarówkę. Wartość stanu licznika nie zgadzała się z wpisem, który widniał w zaświadczeniu o badaniu technicznym pojazdu o ponad 600 tysięcy kilometrów. W związku z tym policjanci zabezpieczyli pojazd.


Przypomnijmy, że 1 stycznia 2020 roku weszły w życie przepisy ustawy – Prawo o ruchu drogowym związane z przeciwdziałaniem procederowi manipulowania licznikiem pojazdu. Od tego dnia w centralnej ewidencji pojazdów będą gromadzone dane o wymianie licznika pojazdu i odczycie jego wskazania po wymianie oraz dane o odczycie licznika w czasie kontroli drogowej. Zgodnie z nowymi przepisami właściciel pojazdu obowiązany jest zgłosić wymianę licznika w terminie 14 dni od tej wymiany. W tym celu właściciel pojazdu, pod rygorem odpowiedzialności karnej, musi złożyć w stacji kontroli pojazdów oświadczenie o wymianie licznika i przedstawić pojazd do wykonania czynności związanych z odczytem jego wskazania. Za dokonanie odczytu licznika stacja kontroli pojazdów pobiera opłatę w wysokości 50 zł oraz opłatę ewidencyjną w wysokości 1 zł. Po wykonaniu odczytu wydawany jest dokument potwierdzający odczyt. Zalecamy każdorazowo zweryfikować czy zawarte w nim dane są poprawne. Odczyt licznika od dnia 1 stycznia 2020 r. będzie również wykonywany w czasie kontroli drogowej przez uprawnione organy (Policję, Inspekcję Transportu Drogowego, Straż Graniczną, Służbę Celno-Skarbową i Żandarmerię Wojskową) i przesyłany do centralnej ewidencji pojazdów. Od połowy lutego nowe dane dotyczące odczytów wskazania licznika w czasie kontroli drogowej, a także dokonanych po wymianie licznika będą widoczne w usłudze Historia Pojazdu, o czym pisaliśmy.

Jak wskazują funkcjonariusze, znowelizowane przepisy kodeksu karnego stanowią, że jakakolwiek ingerencja we wskazania drogomierza w aucie jest przestępstwem zagrożonym karą pozbawienia wolności od 3 miesięcy do 5 lat. Ustawodawcy zdecydowali, że odpowiedzialność poniesie zarówno osoba, która cofa licznik - ingeruje w jakikolwiek sposób w prawidłowość pomiaru, jak i właściciel pojazdu, który zleca wykonanie takiej usługi.

Źródło: GITD/policja
Do ulubionych