szef ktory nie placi
ID: 143333

witam jestem mlodym kierowca i ze slyszenia wiem ze w transporcie i budowlance czesto sa problemy z pieniedzmi za prace, czyli szef nie placi albo placi duzo mniej niz sie umowil, czy macie jakies sposoby zeby sie przed tym uchronic, na co zwrocic uwage jak zaczynasz nowa prace, wiem ze w budowlance malo kto chce pracowac za miesieczna stawke tylko za tygodniowki a jak jest w transporcie? dzieki za info pzdr

~mlodziak
*.budimpex.net

Posty (51)

PrzPrz
2014-04-01 14:11:24
Siergiej-TG: Jeżeli siedziba firmy, w któej jesteś zatrudniony, znajduje się w Gliwicach, to jest to Twój prywatny dojazd do pracy.
Jeżeli jednak siedziba Twojego pracodawcy znajduje się gdzie indziej, to Twoja podróż służbowa rozpoczyna się w miejscu Twojego zamieszkania (lub ewentualnie w miejscowości siedziby firmy, jeżeli w drodze do Gliwic wpadasz do firmy np. po dokumenty. )
W konsekwencji - powinna zostać zawarta umowa o korzystanie z prywatnego pojazdu do celów służbowych oraz wypłacany zwrot kosztów dojazdu (tzw. kilometrówka).

1

~PLĄBA
2014-04-01 15:30:23
Podgląd konta PrzPrzPrzPrz
(2014-04-01 13:35:21) ~PLĄBA: Słowa "żądaj" użyłem w odniesieniu do:
- wydania kopii pliku z karty (żaden problem - wręczyć szefowi pendrive razem z kartą) ;
- pisemnego potwierdzenia stanu paliwa, zwłaszcza podczas przyjmowania i zdania pojazdu (jasna sytuacja, że nie mam nic do ukrycia w tym zakresie) ;
- rozliczenia wypłacanych kwot (wskazania, co jest za co) ;
- przelewania kwot na osobiste konto bankowe (umożliwi szefowi zgodną z prawem wypłatę wynagrodzenia - w terminie do 10 dnia następnego miesiąca).
W żadnym przypadku takie żądanie nie stało się bezpośrednią przyczyną rozwiązania stosunku pracy.
Faktyczne przyczyny - niestety leżały po drugiej stronie... : (

Niestety, problem w tym że nie znamy wypowiedzi tej "drugiej strony" wtedy zapewne wiele by się wyjaśniło.

1

~PLĄBA
2014-04-01 15:34:57
Podgląd konta PrzPrzPrzPrz
(2014-04-01 14:11:24) Siergiej-TG: Jeżeli siedziba firmy, w któej jesteś zatrudniony, znajduje się w Gliwicach, to jest to Twój prywatny dojazd do pracy.
Jeżeli jednak siedziba Twojego pracodawcy znajduje się gdzie indziej, to Twoja podróż służbowa rozpoczyna się w miejscu Twojego zamieszkania (lub ewentualnie w miejscowości siedziby firmy, jeżeli w drodze do Gliwic wpadasz do firmy np. po dokumenty. )
W konsekwencji - powinna zostać zawarta umowa o korzystanie z prywatnego pojazdu do celów służbowych oraz wypłacany zwrot kosztów dojazdu (tzw. kilometrówka).

A to ciekawe, powiedz to kierowcom dojeżdżającym do NL żeby obciążyli "godzinówką/kilometr ówką za dojazdy do pracy szefa :)
Oczywiści w PL jest to jasne trzeba zwracać za koszt dojazdu do pracy, niestety w rzeczywistości to fikcja...
~Przewoźnik
2014-04-01 15:37:40
Podgląd konta PrzPrzPrzPrz
(2014-03-31 20:02:33)

To już niestety nie jest dżentelmeńska propozycja.
Dosyć płaska, żeby nie nazwać tego bardziej dosadniej.
~Przewoźnik
2014-04-01 15:39:19
Podgląd konta PrzPrzPrzPrz
(2014-04-01 13:39:34) ese: Własna firma - świetny pomysł... tylko jak konkurować z przewoźnikami mającymi pracowników za półdarmo?

Udajesz ćwiartkowego czy rzeczywiście na poważnie?
PrzPrz
2014-04-01 16:07:50
~PLĄBA: "Druga strona" ma aktualnie okazję wypowiadać się przed Sądem. Rozprawy są jawne, jeżeli rzeczywiście Cię to interesuje - zapraszam.

Co do dojazdów z PL do NL - nie do końca jasne jest, czy masz na myśli dojazdy do pracy pracownika zatrudnionego (na warunkach holenderskich) w firmie z siedzibą w NL, czy może pracownika zatrudnionego w firmie polskiej, ale do ciągnika stacjonującego w NL?
W pierwszym przypadku - jest to prywatny dojazd do pracy. Równie dobrze (a nawet lepiej) taki pracownik może na stałe zamieszkać w NL.
W drugim przypadku - oczywiste jest, że skoro zgodnie z art. 2 pkt 7 lit. b Ustawy o czasie pracy kierowców:
"podróż służbowa" oznacza m. in. "każde zadanie służbowe polegające na wykonywaniu, na polecenie pracodawcy wyjazdu poza miejscowość, o której mowa w pkt 4 lit. a, w celu wykonania przewozu drogowego",
zaś w pkcie 4 lit a jest mowa o:
"siedzibie pracodawcy, na rzecz którego kierowca wykonuje swoje obowiązki, oraz inne miejsce prowadzenia działalności przez pracodawcę, w szczególności filie, przedstawicielstwa i oddziały",
to dojazd do ciągnika zaparkowanego gdzieś za granicą, zupełnie poza siedzibą pracodawcy - jest podróżą służbową.
Skoro tak - na podstawie art. 21a Uocpk mają zastosowanie wszelkie przepisy dotyczące należności przysługujacych na pokrycie kosztów związanych z tą podróżą.

Poza tym - być może ta wiadomość Ciebie zaskoczy, ale na podstawie art. 9 ust. 2 Rozporządzenia 561/2006:
"Czas spędzony na dojeździe do miejsca postoju pojazdu objętego zakresem niniejszego rozporządzenia lub powrotu z tego miejsca, jeżeli pojazd nie znajduje się ani w miejscu zamieszkania kierowcy, ani w bazie pracodawcy, w której kierowca zwykle pracuje, nie jest liczony jako odpoczynek lub przerwa, chyba że kierowca znajduje się na promie lub w pociągu i posiada dostęp do koi lub do kuszetki".
Czas ten - może być traktowany jedynie jako "dyspozycyjność" (gdy długość tego okresu jest kierowcy z góry znana - art. 3 lit. b tiret pierwsze Dyrektywy 2002/15/WE) lub "inna praca" (gdy długość tego okresu nie jest z góry znana kierowcy - art. 3 lit. a tiret drugie Dyrektywy 2002/15/WE).
Z kolei w myśl art. 9 ust. 3 Rozporządzenia 561/2006: "Czas spędzony przez kierowcę kierującego pojazdem nieobjętym zakresem niniejszego rozporządzenia do lub z pojazdu objętego zakresem niniejszego rozporządzenia, który nie znajduje się w miejscu zamieszkania kierowcy ani w bazie pracodawcy, gdzie kierowca zazwyczaj pracuje, jest traktowany jako „ inna praca”. "
Od powyższych przepisów nie ma żadnej możliwosci odstępstwa.
W związku z art. 15 ust. 2 zdanie czwarte Rozporządzenia 3821/85 kierowca ma obowiązek takie aktywności nanieść ręcznie na wykresówkę lub wprowadzić na kartę kierowcy podczas logowania karty w tachografie.
W konsekwencji - okres dojazdu ma wpływ na moment rozpoczęcia odpoczynku dobowego i tygodniowego, a także na wysokość wynagrodzenia za dyżury i/lub za pracę (w tym w godzinach nadliczbowych i ewentualnie w porze nocnej).

1

Sergiej-TG
2014-04-01 16:09:32
~Przewoźnik
(2014-04-01 15:37:40) Podgląd konta PrzPrzPrzPrz
(2014-03-31 20:02:33)

To już niestety nie jest dżentelmeńska propozycja.
Dosyć płaska, żeby nie nazwać tego bardziej dosadniej.

Nie wiem czy wiesz? ale to działa w dwie strony... skoro szef wie co się składa na wynagrodzenie pracownika i tego nie płaci... to może podaj lepszy sposób na odzyskanie zaległych pieniążków za przepracowane np. nadgodziny...

1

PrzPrz
2014-04-01 16:16:50
~Przewoźnik: Płaska propozycja? Być może... W biznesie nie ma litości, a poza tym - to pracodawca ponosi ryzyko prowadzenia przez siebie działalności gospodarczej, a nie pracownik.
Nadto - to pracodawcy obowiązkiem jest terminowe wypłacenie wszystkiego, co zostało określone przez obowiązujące przepisy prawa (oraz odprowadzenie zaliczek na PIT i składek na ZUS we właściwych wysokościach), a nie pracownika - pilnowanie, czy rzeczywiście pracodawca wszystko rzetelnie obliczył (chyba, że pracownikiem tym jest akurat księgowy, która odpowiada za wyliczenia; nawet jednak w takiej sytuacji odpowiedzialność za poczynania księgowego spoczywa na pracodawcy).

1

~sid
2014-04-01 16:18:45
jezdze od 1995r i jeszcze się nie zdarzylo ze ktoś mi nie zaplacil co uzgodnione ALE JAK NA UMOWIE MACIE 1680BRUTTO a chcecie 5000zl to cos jest nie tak

1

~sid
2014-04-01 16:20:38
PISAC WSZYSTKO NA UMOWIE NIE OSZUKIWAC U. S. A I WAS NIKT NIE OSZUKA

1

Sergiej-TG
2014-04-01 16:27:19
~sid (2014-04-01 16:18:45)

jezdze od 1995r i jeszcze się nie zdarzylo ze ktoś mi nie zaplacil co uzgodnione ALE JAK NA UMOWIE MACIE 1680BRUTTO a chcecie 5000zl to cos jest nie tak

czyli jak szef z tobą, np 5 lat temu uzgodnił że będzie płacił tylko podstawę i delegacje... to ty na takie warunki przystałeś i tak pracujesz? nawet po 15 godzin dziennie? i nie chcesz kasy za nadgodziny?

1

PrzPrz
2014-04-01 16:30:11
~sid: Problem polega na tym, że w wielu przypadkach jest dosyć duża różnica między tym, "co uzgodnione" a tym, "co przysługuje z mocy samego prawa".

Dwa fragmenty Kodeksu pracy:
Art. 18.
§ 1. Postanowienia umów o pracę oraz innych aktów, na których podstawie powstaje stosunek pracy, nie mogą być mniej korzystne dla pracownika niż przepisy prawa pracy.
§ 2. Postanowienia umów i aktów, o których mowa w § 1, mniej korzystne dla pracownika niż przepisy prawa pracy są nieważne; zamiast nich stosuje się odpowiednie przepisy prawa pracy.

Art. 84.
Pracownik nie może zrzec się prawa do wynagrodzenia ani przenieść tego prawa na inną osobę.

W konsekwencji - takie "uzgodnienia", jeżeli są mniej korzystne niż przepisy prawa pracy - są po prostu całkowicie nieważne (uznaje się je za niebyłe), zaś późniejsze dochodzenie od pracodawcy brakujących, zaniżonych kwot - jest de facto realizacją obowiązku pracownika wynikającego z art. 84 Kp.

1

~sid
2014-04-01 16:33:47
nie napisałem jakie warunki uzgodniłem to moja i szefa sprawa napisałem tylko ze to co uzgodnione to zawsze zapłacone co do nadgodzin po 168 h następne sa dodatkowa płatne tak jest w kodeksie pracy wiec takich oczywistych spraw nie trzeba uzgadniać
~sid
2014-04-01 16:37:12
nadgodziny nie musza być płatne można je odebrać po powrocie z trasy [jak akurat dobrze płatnych zlecen brak]
PrzPrz
2014-04-01 16:38:39
~sid: OK, to pozostało mi tylko pogratulować Tobie zacnego Pracodawcy - jeżeli rzeczywiście uzgodnione warunki są korzystniejsze od tego, co pracodawca i tak musiałby wypłacić "bez łaski"...
Jeżeli do tego rejestrujesz wszystkie swoje aktywności na tachografie zgodnie z prawdą i R3821/85 - to... "God save this employer"... :)
~sid
2014-04-01 16:44:44
prz prz twój poziom wiedzy jest zbyt wysoki ażebym wdawal się w dyskusje z toba aczkolwiek dziekuje za fachowa opinie
PrzPrz
2014-04-01 16:45:50
~sid: Rzeczywiście, w zamian za czas przepracowany w godzinach nadliczbowych - można otrzymać po powrocie czas wolny od pracy.
Co ciekawe - bez pisemnego wniosku pracownika o udzielenie takiego czasu wolnego, pracodawca i tak może go udzielić - jednak najpóźniej do końca okresu rozliczeniowego, w wymiarze o połowę wyższym niż liczba przepracowanych godzin nadliczbowych i nie może to spowodować obniżenia wynagrodzenia należnego pracownikowi za pełny miesięczny wymiar czasu pracy (art. 151. 2 §2 Kp).

No to takie drobne pytanie:
Piszesz wnioski o czas wolny... ? Jeśli tak, to po co... ?

1

Sergiej-TG
2014-04-01 16:47:39
~PrzPrz, a jak wygląda kwestia ewidencji i rozliczania czasu pracy kierowcy? u mnie np. stary w ogóle się tym nie interesuje... i jak się kończyła ważność tachografu to zlecił to firmie która się tym zajmuje, czyli po dwóch prawie latach. Ja sobie sam sczytuje kartę jak przychodzi na to czas i trzymam to w komputerze...
~sid
2014-04-01 16:52:22
; borze miej w opiece; EMPLOYER niestety nie rozumie znaczenia tego słowa jestem tylko prostym szoferem
Sergiej-TG
2014-04-01 16:55:46
Empoyer = pracodawca :)

1

PrzPrz
2014-04-01 17:09:53
Z ewidencją czasu pracy kierowców - moim zdaniem ustawodawca tragicznie namieszał.
Otóż - na podstawie art. 25 ust. 1a Uocpk: "W stosunku do pracowników objętych zadaniowym czasem pracy oraz pracowników otrzymujących ryczałt za godziny nadliczbowe lub ryczałt za porę nocną, nie ewidencjonuje się godzin pracy. "

Jednak - wysokość ryczałtu za godziny nadliczbowe "powinna odpowiadać przewidywanemu wymiarowi pracy w godzinach nadliczbowych" (art. 151. 1 §4 Kp), wysokość ryczałtu za pracę w porze nocnej ma odpowiadać "przewidywanemu wymiarowi pracy w porze nocnej", zaś w sytuacji, gdy ustalony ryczałt nie pokrywa rzeczywistego wymiaru pracy - pracownik zachowuje prawo do wynagrodzenia za rzeczywisty wymiar pracy - który to wymiar pracownik może samodzielnie ustalić (i w razie potrzeby - udowodnić przed Sądem) na podstawie zapisów z karty kierowcy, kopii wykresówek, innych dokumentów i notatek.

Poza tym - na wynagrodzenie kierowcy składa się również wynagrodzenie za dyżury (art. 9 ust. 5-6 Uocpk), do których zalicza się m. in. czas obowiązkowych przerw z art. 7 R561/2006 i art. 7 ust. 1-2 Umowy AETR (art. 27 ust. 1 Uocpk).
Nie ma możliwości ustalenia ryczałtu za dyżury, a żeby je ustalić zgodnie z rzeczywistym wymiarem - jest niezbędna... dokładna ewidencja poszczególnych aktywności kierowcy, czyli... ewidencja czasu pracy.

Czyli - de facto nie ma możliwości uniknięcia prowadzenia ewidencji czasu pracy...

Oczywiście - można przyjmować fikcję, że każdego dnia kierowca odebrał 75 minut dyżuru (dwie przerwy po 45 minut, z czego z jednej 15 minut jest wliczane do czasu pracy) - jednak z rzetelnym obliczeniem nie ma to nic wspólnego.

Z kolei całkowite pominięcie wynagrodzenia za dyżury - jest oczywistym zaniżeniem wynagrodzenia przysługującego kierowcy, czyli naruszeniem art. 282 §1 pkt 1 Kp (czyn zagrożony karą grzywny od 1. 000 do 30. 000 zł).

Odnośnie natomiast pobierania danych z karty kierowcy i tachografu cyfrowego - z karty kierowcy dane należy pobierać co najmniej raz na 28 dni, zaś z tachografu cyfrowego - co najmniej raz na 90 dni. Te kwestie regulują dwa akty prawne:
- Rozporządzenie Komisji (UE) Nr 581/2010 z dnia 1 lipca 2010 r. w sprawie maksymalnych okresów na wczytanie odpowiednich danych z jednostek pojazdowych oraz kart kierowców;
- Rozporządzenie Ministra Transportu z dnia 23 sierpnia 2007 r. w sprawie częstotliwości pobierania danych z tachografów cyfrowych i kart kierowców oraz warunków przechowywania tych danych (Dz. U. 2007 nr 159 poz. 1128).

1

Sergiej-TG
2014-04-01 17:18:39
Ok, dzięki wielki... już wiem na czym stoję...
PrzPrz
2014-04-01 17:53:50
Tak jeszcze dla uzupełnienia w temacie odczytu danych z karty kierowcy i tachografu...
Kara za naruszenie obowiązku wczytywania danych z karty kierowcy wynosi 500, 00 PLN za każdego kierowcę (poz. 6. 3. 11. Załącznika nr 3 do Ustawy o transporcie drogowym).
W odniesieniu do naruszenia obowiązku wczytywania danych z urządzenia rejestrującego - kara jest identyczna i wynosi 500, 00 PLN za każdy pojazd (poz. 6. 3. 12. Załącznika nr 3 do Ustawy o transporcie drogowym).
ese
2014-04-01 21:19:32
PrzPrz
(2014-04-01 13:39:34) ese: Własna firma - świetny pomysł... tylko jak konkurować z przewoźnikami mającymi pracowników za półdarmo?-

Odwrot nie. Już na wejściu jest się 50% do przodu. Ma się to co ma firma i połowę z półdarmo za które pracownik pracuje.

1

PrzPrz
2014-04-01 21:30:06
ese: Rozumiem, że Ty prowadzisz swoją firmę w taki sposób - i stąd takie głębokie kalkulacje? :)

-2

ese
2014-04-01 21:32:25
Prosty rachunek. Jeśli mam to co już mam, oraz połowę z zewnątrz, to mam 150%. Ale chęć zrozumienia to już coś. Bo wymaga więcej wysiłku niż klikanie "zaznacz-kopiuj-wkle j".

2

PrzPrz
2014-04-01 23:45:56
ese: No jasne. A swoje biuro masz w kabinie camiona, nieprawdaż... ?

-3

ese
2014-04-03 11:16:50
A dlaczego nie? Gdzieś to jest zabronione?
~ku-ku
2015-02-18 13:40:51
Dziadransy bójta sie!
~paul
2015-02-18 15:45:46
szybkinakaz daj mi na miary bedziesz mial w h... j kasy
REKLAMA
Odpowiedzialność

Novemedia Ltd nie ponosi odpowiedzialności za treść zamieszczanych tutaj ofert, postów i wątków. Osoby zamieszczające treści naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Powyższy adres IP będzie przekazany uprawnionym organom Państwa w przypadku naruszenia prawa. Zastrzegamy sobie prawo do nie publikowania jakichkolwiek treści bez podania przyczyny.

Twój adres IP: 34.228.142.94

Dodaj
Anuluj

Opcje - szybkie linki

Wątki Admina

TOP 20 - przez was wybrane

OSTATNIO KOMENTOWANE

REKLAMA

ZOBACZ TEŻ

Zakazy ruchu dla ciężarówek w Europie na rok 2018
trafficban.com
Przepisy kuchni kierowców - do przygotowania w trasie lub przed wyjazdem
Kuchnia kierowcy

Kierowca do zabrania - Potrzebujesz się dostać do auta? A może masz wolne miejsce i możesz podrzucić drugiego kierowcę gdzieś na Twojej trasie?
Kierowca Do Zabrania

Sprawdź dobre parkingi w Europie
Dobry parking

Warunki przejazdu na drogach w Polsce
Drogi w Polsce