Josephs.ScotBorowiak Properties LtdToll House Properties Ltd

MaWo Group

PIP może więcej: kontrole, kary i konsekwencje dla przewoźników

Utworzona: 2026-08-03


Państwowa Inspekcja Pracy zyskała nowe, bezprecedensowe uprawnienia. Najważniejszą zmianą jest prawo do samodzielnego zmieniania umów cywilnoprawnych i kontraktów B2B w umowy o pracę, a także możliwość przeprowadzania kontroli online i usprawniona walka z nieprawidłowościami w pracy na platformach cyfrowych.

Reklasyfikacja umowy B2B na umowę o pracę niesie za sobą drastyczne konsekwencje finansowe i prawne dla obu stron. Organ kontrolny, PIP lub ZUS, bada rzeczywisty sposób wykonywania obowiązków, a nie samą treść kontraktu. Jeśli codzienna praktyka przypomina etat, uruchamiane jest finansowe domino. Potwierdza to biegły sądowy w zakresie rozliczeń kierowców i ekspert od ewidencji czasu pracy kierowców – Wojciech Romaniuk.

Czy zapowiadane zmiany, które rozszerzą kompetencje PIP będą miały wpływ na kontrole firm transportowych?

Najważniejszym aspektem są nowe kompetencje związane ze zmianą umów zlecenie lub B2B na umowy o pracę. Jeżeli takie umowy mają miejsce, a kontrola PIP wykaże, że są to tylko działania pozorne i tak naprawdę charakter pracy kierowcy jest zgodny z umową o pracę, to taka umowa może zostać zmieniona "do tyłu”. I tu mamy naprawdę spory problem. Zaległe składki ZUS, firma będzie musiała zapłacić zaległe składki na ubezpieczenia społeczne i zdrowotne wraz z odsetkami za zwłokę za cały okres trwania fikcyjnego samozatrudnienia. Reklasyfikacja oznacza także konieczność wypłaty ekwiwalentu za niewykorzystany urlop wypoczynkowy - do 3 lat wstecz oraz uregulowania zaległych dodatków za nadgodziny lub pracę w nocy. Oczywiście dzisiaj ciężko wyrokować, o ile PIP będzie mógł się cofnąć w naliczaniu zaległego okresu. Będzie to pewnie zależało od konkretnej sytuacji, natomiast sam fakt zmiany umowy obowiązującej na umowę o pracę jest bezapelacyjny. Bardzo trudno będzie w takiej branży jak transport obronić tezę, że kierowca jest podwykonawcą, który sam ustala, kiedy i gdzie jedzie.

Dlaczego kontrole PIP mogą być niebezpieczne dla firm w naszej branży? Co tak naprawdę kontroluje PIP?

Narażamy się na spore kary, nawet do 60 000 zł. Musimy pamiętać o tym, że trzeba wypłacić także zaległe składniki wynagrodzenia, czyli wszystko to, co jest związane z umową o pracę. Branża transportowa jest miejscem, w którym takie umowy są bardzo częste. Dlatego warto już dzisiaj zastanowić się czy nie zmienić tych umów w naszej firmie transportowej, póki nie będzie za późno. A konsekwencje dla pracownika, zatrudnionego na umowę, w ramach B2B, będą także bardzo duże. Urząd Skarbowy w takiej sytuacji dokona zmiany źródła przychodu na stosunek pracy. Przychód zostanie opodatkowany według skali podatkowej - 12% i 32%, co przy wysokich zarobkach oznacza ogromną dopłatę podatku. Dodatkowo wszystkie faktury wystawione przez "fikcyjnego" przedsiębiorcę mogą zostać uznane za puste. Kontrahent straci prawo do odliczenia podatku VAT od zakupów firmowych związanych z tą umową. A osoba będąca na JDG, co jest nadal najpopularniejszą formą prowadzenia działalności w transporcie, musi skorygować deklaracje i zwrócić nienależnie pobrane ulgi, takie jak "Ulga na start" czy "Mały ZUS", jeśli zostały zastosowane niezgodnie z prawem.


Branża transportowa i logistyczna została wskazana jako jedna z najbardziej narażonych na reklasyfikację. Z czego to wynika – czy model B2B w transporcie rzeczywiście częściej maskuje stały stosunek pracy?

Nie tylko B2B, ale również umowy zlecenie. Ukrywane są w nich umowy o pracę. Pracownicy, bo tak ich trzeba nazwać, wykonują swoje obowiązki polegające na wykonywaniu transportu krajowego lub międzynarodowego, ale niesamodzielnie. Tacy kierowcy są w pełni uzależnieni od wytycznych kontrahenta, tego, kiedy rozpoczynają pracę, gdzie jadą z ładunkiem itd. Tak naprawdę ich praca różni się tylko dwoma czynnikami: urlopami i chorobowym, które nie występują, kiedy współpraca opiera się na umowach cywilnoprawnych.


Do tego tematu będziemy wracać i pokazywać co czeka naszą branżę. To już pewne. Od 8 lipca tego roku weszły w życie rewolucyjne przepisy, które dają Państwowej Inspekcji Pracy potężną, niespotykaną dotąd władzę. Inspektorzy zyskają uprawnienia zbliżone do skarbówki i ZUS-u. Najmocniej oberwie branża transportowa, dla której nowe prawo oznacza prawdziwe trzęsienie ziemi. Na horyzoncie widać jednak inne zagrożenie. – Jeśli powtórzy się scenariusz z ZUS-u, zginiemy w gąszczu absurdów – słyszymy od przewoźników.
Do ulubionych MaWo Group
FIRMOWY SPOTLIGHT
PST OST SPED SP. Z O.O.


NAJNOWSZE WIADOMOŚCI

NASZE WYWIADY, OPINIE i RELACJE

Photo by Josh Hild from Pexels