Kontrola przeprowadzona przez niderlandzkie organy wykazała aż 97 oddzielnych naruszeń. Każde z nich dotyczyło braku właściwej dokumentacji czasu pracy kierowców, co uniemożliwiało skuteczną weryfikację przestrzegania przepisów dotyczących czasu prowadzenia pojazdu oraz odpoczynków. Kluczowe znaczenie w tej sprawie miało stanowisko sądu, który uznał, że każde stwierdzone naruszenie stanowi odrębną podstawę do nałożenia sankcji. Oznacza to, że brak ewidencji nie jest traktowany jako jedno zbiorcze uchybienie, lecz jako seria indywidualnych naruszeń przypisanych do konkretnego kierowcy i konkretnego dnia. Początkowo kara nałożona na przedsiębiorstwo wynosiła 83 tys. euro. Po wieloletnim procesie odwoławczym została obniżona do 66,4 tys. euro, jednak sąd podtrzymał zasadność jej nałożenia. Tym samym potwierdzono, że odpowiedzialność firmy transportowej w zakresie dokumentowania czasu pracy ma charakter ciągły i nie może być traktowana jako formalność administracyjna.
W uzasadnieniu wyroku wskazano jednoznacznie, że brak prawidłowej ewidencji stanowi poważne naruszenie obowiązków przedsiębiorstwa transportowego. Dokumentacja ta jest bowiem kluczowa dla organów kontrolnych, które na jej podstawie oceniają przestrzeganie norm socjalnych w transporcie drogowym. Sprawa ta stanowi wyraźny sygnał dla branży TSL. Ewidencja czasu pracy kierowców to nie tylko wymóg formalny, ale jeden z fundamentów funkcjonowania przedsiębiorstwa w zgodzie z przepisami. W przypadku kontroli to właśnie ona decyduje o możliwości obrony firmy przed zarzutami i potencjalnie wysokimi karami finansowymi.
👩⚖ Międzynarodowa firma transportowa została prawomocnie ukarana za brak prawidłowej ewidencji czasu pracy...
Opublikowany przez MaWo Group Środa, 18 marca 2026

