Josephs.ScotBorowiak Properties LtdToll House Properties Ltd

Co nie jest zabronione – jest dozwolone. Tylko czy ma sens?

Utworzona: 2026-02-12


Jak wcześniej informowaliśmy, szef PSPD w Gdyni w piśmie do resortu infrastruktury i redakcji branżowych mediów zwrócił uwagę na wykorzystywanie w egzaminowaniu na prawo jazdy kat. C+E zestawów składających się z ciągników z naczepami jednoosiowymi, które trudno uznać za typowe na polskich i europejskich drogach. Sprawa ma ciąg dalszy.

Tomasz Rejek, prezes Pomorskiego Stowarzyszenia Przewoźników Drogowych w Gdyni zwrócił uwagę, że niedoprecyzowanie przepisów związanych z technicznymi wymogami ciągników siodłowych i naczep przeznaczonych do szkolenia i egzaminowania doprowadziło do tworzenia zestawów, które w imię oszczędności odbiegają od typowych, eksploatowanych w transporcie pojazdów. Pierwszym ostrzeżeniem było pojawienie się w jednym z ośrodków szkolenia kierowców niespotykanego na drogach zestawu składającego się z bardzo lekkiego ciągnika siodłowego i jednoosiowej naczepy. Co gorsza, do tego grona dołączył ośrodek egzaminacyjny, tj. Pomorski Ośrodek Ruchu Drogowego w Gdańsku, który – w przeciwieństwie do pozostałych WORD-ów w Polsce – nabył jednoosiowe naczepy. Jak prodkreślił prezes PSPD, brak jasnych i konkretnych przepisów prowadzi do szukania tańszych i łatwiejszych rozwiązań, niekoniecznie zgodnych z zamierzeniami ustawodawcy.

W kolejnym liście, skierowanym do Jolanty Michasiewicz, redaktor naczelnej portalu PRAWO DROGOWE@NEWS, Tomasz Rejek odniósł się do wyjaśnień przedstawionych przez PORD w Gdańsku, dotyczących zakupu do egzaminowania na kategorię C+E naczep jednoosiowych.

Odnoszę wrażenie, że treść i sens naszego pisma do Ministerstwa Infrastruktury zostały niewłaściwie odczytane. Przede wszystkim nie twierdzimy, że ośrodek egzaminacyjny w Gdańsku „stosuje pojazdy inne niż wskazane w zmienionych przepisach”. Natomiast zwróciliśmy uwagę ministerstwu, że „niedoprecyzowanie przepisów prowadzi do zakupu pojazdów, które będą odbiegały od typowych eksploatowanych w transporcie” oraz poprosiliśmy „o uzupełnienie przepisów w tym zakresie”.

Odpowiedz dyrektora PORD świadczy o niezrozumieniu istoty poruszanego problemu i skoncentrowaniu się na przepisach, które umożliwiały zakup takich naczep. Pozostali dyrektorzy WORD-ów wykazali się większym zrozumieniem problemu. Dostosowali się do głównego założenia, iż zmiany mają sens tylko wtedy, gdy pojazdy do szkolenia i egzaminowania będą jak najbardziej zbliżone do tych, z którymi kursanci spotkają się w firmach transportowych (...). Jak często w transporcie ciężkim spotyka się naczepy jednoosiowe?

Niestety, nabycie tych nietypowych naczep przez jednostkę egzaminacyjną niesie za sobą problemy dla pomorskich OSK, które będą z oczywistych względów przymuszone do zakupu takiego sprzętu. Związane jest to z oczekiwaniami kursantów, którzy chcą się uczyć na pojazdach, na których przyjdzie im zdawać egzaminy. Tym bardziej, że technika prowadzenia i manewrowania zestawu z naczepą jednoosiową różni się od prowadzenia klasycznego zestawu z naczepą trzyosiową. Wydaje się, że gdański PORD nie do końca przemyślał skutki podjęcia kontrowersyjnego zakupu
napisał Tomasz Rejek.
Do ulubionych
FIRMOWY SPOTLIGHT
TRANS VAT Karolina Bukowska, Rafał Sobczak S.C.


NAJNOWSZE WIADOMOŚCI

NASZE WYWIADY, OPINIE i RELACJE

Photo by Josh Hild from Pexels