Josephs.ScotBorowiak Properties Ltd

Co branża myśli o nowych unijnych przepisach?

Utworzona: 2023-02-19


W odpowiedzi na opublikowaną propozycję Komisji Europejskiej dotyczącą nowych norm emisji CO2 dla ciężarówek i autobusów, europejskie stowarzyszenia transportowe przedstawiają swoje opinie i wątpliwości.

Komisja Europejska zaproponowała zmiany w normach emisji CO2 dla pojazdów ciężarowych, które proponują, aby od roku 2030 wszystkie nowo sprzedawane autobusy były bezemisyjne; cel sprzedażowy dla pozostałych pojazdów ciężarowych (ciężarówek i autokarów) miałby wynieść 90% i być realizowany etapowo do roku 2040.

Teoria to jedno, ale najważniejsze są praktyczne i harmonijne działania

Europejskie Stowarzyszenie Producentów Samochodów (ACEA) zwraca uwagę na to, że bardziej ambitnym celom w zakresie emisji CO2 musi towarzyszyć znacznie bardziej intensywny rozwój infrastruktury, a także lepsze zachęty i odpowiedni system ustalania cen emisji CO2. Redukcja emisji o 45% do 2030 r. oznacza, że po drogach musiałoby jeździć ponad 400 000 bezemisyjnych ciężarówek, a liczba nowo rejestrowanych w ciągu roku musiałaby wynieść co najmniej 100 000 sztuk. Wymagałoby to uruchomienia ponad 50 000 publicznie dostępnych ładowarek w ciągu zaledwie 7 lat, w tym 35 000 ładowarek o wysokiej wydajności (z megawatowym systemem ładowania). Ponadto musiałoby powstać ok. 700 stacji tankowania wodoru. Firmy transportowe muszą mieć możliwość eksploatacji pojazdów bezemisyjnych z większym zyskiem niż w przypadku ciężarówek z silnikiem Diesla.

ACEA jest zaniepokojona brakiem koordynacji między dzisiejszymi propozycjami w sprawie redukcji emisji CO2 a propozycją dotyczącą normy Euro 7 dla pojazdów ciężkich opublikowaną zaledwie kilka miesięcy temu, która ma na celu rozwiązanie problemu emisji z rury wydechowej pojazdów z silnikami spalinowymi. Norma Euro 7 nie powinna odwracać uwagi od dążeń do osiągnięcia neutralności klimatycznej i powinna być spójna z inwestycjami potrzebnymi do osiągnięcia planowanych celów.

Podczas gdy inne regiony świata zachęcają do mobilności bezemisyjnej, Europa próbuje rozwiązać problem za pomocą przepisów i to nawet nie w sposób zharmonizowanyMartin Lundstedt, prezes zarządu ACEA ds. pojazdów użytkowych i dyrektor generalny Grupy Volvo

Realną szansę na powodzenie dadzą rozwój infrastruktury i wsparcie dla paliw neutralnych

Niemieckie (BGL), francuskie (FNTR) i skandynawskie (NLA) organizacje branżowe doceniają fakt, że Komisja Europejska wsłuchała się w głosy sektora transportu drogowego, ustalając cel redukcji emisji CO2 dla pojazdów ciężarowych na poziomie 90% w stosunku do roku 2019. Takie rozwiązanie pozwala na sprzedaż nowych ciężarówek z silnikami spalinowymi od roku 2040 zamiast ich całkowitego wycofania.

Proces budowy infrastruktury wodorowej i stacji ładowania dla pojazdów ciężarowych jest jednak dopiero na początkowym etapie. Biorąc pod uwagę ambitne cele w zakresie emisji CO2, rynek i państwa członkowskie UE muszą podjąć równie ambitne działania, które umożliwią powstanie wystarczającej infrastruktury dla paliw alternatywnych oraz odpowiedniej sieci energetycznej w Europie. Postępy w osiąganiu tych ambitnych celów będą musiały być ściśle monitorowane, aby nie doszło do przerwania łańcuchów logistycznych.

W dającej się przewidzieć przyszłości ciężarówki z napędem elektrycznym i wodorowym nadal będą kosztować od 2 do 5 razy więcej niż ciężarówka z silnikiem spalinowym. Dlatego ważne jest, aby wspierać przewoźników w zakupie ekologicznych pojazdów, zanim stanie się to w pełni opłacalne. Stowarzyszenia branżowe od dawna wzywają do tego, aby paliwa odnawialne zostały uznane w rozporządzeniu UE dotyczącym emisji CO2 dla pojazdów ciężkich, za środek ochrony klimatu obok baterii i ogniw wodorowych. Takie rozwiązanie pozwoliłoby przewoźnikom skorzystać z możliwości, które będą dostępne w nadchodzących latach i dekadach, w tym z paliw odnawialnych i neutralnych dla klimatu, bez ryzyka zmniejszenia wydajności lub zagrożenia bezpieczeństwa łańcucha dostaw. Stowarzyszenia żałują, że w obecnej propozycji paliwa neutralne dla klimatu nie zostały uwzględnione.

Dali szansę silnikom spalinowym, ale 10% to może być za mało

IRU z zadowoleniem przyjęło wiele aspektów proponowanych przez Komisję Europejską przepisów dotyczących norm emisji CO2 dla pojazdów ciężkich, jednak nadal istnieją obawy dotyczące ograniczeń w stosunku do technologii stosowanych w pojazdach. IRU wzywa prawodawców do większego pragmatyzmu w nadchodzącym procesie legislacyjnym.

Propozycja wyznaczenia celu sprzedażowego na poziomie 90 % jest lepszym punktem wyjścia do dyskusji ustawodawców w porównaniu z celem na poziomie 100 %. Ustawodawca musi jednak zadbać o to, aby ostatecznie przyjęte podejście dało paliwom neutralnym pod względem emisji CO2 realną szansę na utrzymania się na rynku.

Obecnie po drogach UE porusza się 7 mln pojazdów ciężarowych. Jeśli jako sektor możemy liczyć tylko na bardzo mały procent sprzedaży nowych pojazdów wyposażonych w silniki spalinowe, istnieją wątpliwości, czy ta opcja będzie dla nas realna i praktycznakomentuje Raluca Marian, dyrektor IRU ds. rzecznictwa w UE.

Potrzeba konkretnych wytycznych

Według organizacji Transport & Environment (T&E) nie ustalenie konkretnego terminu całkowitego zakazu sprzedaży ciężarówek z silnikiem diesla opóźni przyjęte cele. Uważają, że propozycja obniżenia emisji CO2 do 90% spowoduje, że przejście na całkowitą elektryczność wśród ciężarówek może potrwać nawet o 10 lat dłużej niż zakłada się to dzisiaj. W związku z tym apelują, aby termin zerowej emisji ustalić już na 2035 rok.
Do ulubionych
FIRMOWY SPOTLIGHT
Euroma Maciej Działoszyński


NAJNOWSZE WIADOMOŚCI

NASZE WYWIADY

OPINIE

NASZE RELACJE

Photo by Josh Hild from Pexels