Josephs.ScotBorowiak Properties Ltd

Trudno przewidzieć ceny paliw. ORLEN: Kierowcy ciężarówek mogą zatankować 500 litrów paliwa
Utworzona: 2022-02-25

Po rozpoczęciu ostrzału ukraińskich miast cena ropy naftowej natychmiast poszybowała do poziomów niewidzianych od przeszło siedmiu lat. Dopóki nie ustaną działania wojenne, ten proces będzie postępować. Przewidzenie, jaką cenę będą płacić kierowcy za kilka miesięcy, jest obecnie niemożliwe.

REKLAMA
❗❗ Po godzinie 16:00, biuro prasowe PKN ORLEN poinformowało, iż w efekcie wzmożonego ruchu na ich stacjach, wprowadzono rozwiązania usprawniające obsługę wszystkich klientów. Kierowcy samochodów ciężarowych mogą obecnie zatankować 500 litrów paliwa, natomiast osobowych jeden bak (50 litrów). Pojazdy służb mogą tankować dowolną ilość paliwa.


Od wczoraj na stacjach paliw niemal w całym kraju można było zaobserwować długie kolejki samochodów. Zmotoryzowani obawiając się możliwych braków paliwa i podwyżki cen szturmowali stacje, by zdążyć zatankować swoje auta. Sytuację tą nakręcało między innymi około 30 kont facebook'owych. Nie pomagały nawet wspólne oświadczenia Spółki PKN Orlen, Grupy Lotos i PERN, że "transport ropy naftowej rurociągiem z kierunku wschodniego do Polski odbywa się zgodnie z harmonogramem tłoczeń".

Daniel Obajtek, Prezes Zarządu PKN ORLEN poinformował w mediach społecznościowych, że w trybie natychmiastowym rozwiąże umowę z każdą stacją, jak również innym odbiorcą czy operatorem stacji korzystających z szyldu PKN ORLEN, który będzie manipulował cenami paliw. W godzinach popołudniowych przekazał, że rozwiązano natychmiastowo umowy z 9 stacjami sztucznie zawyżającymi ceny. W drodze są wypowiedzenia dla właściciela 8 stacji kupujących ich paliwa i 1 stacji korzystającej z ich logo.


Jak zaznaczyła w rozmowie z agencją informacyjną Newseria Biznes Halina Pupacz, prezes zarządu Polskiej Izby Paliw Płynnych, jest tak wiele niewiadomych i tak wiele czynników, które wpływają na cenę finalną paliw, że nie podejmie się powiedzieć publicznie, że ta cena będzie wyższa, czy niższa. Natomiast biorąc pod uwagę wszystkie aspekty, zarówno związane z transformacją energetyczną, jak również związane z sytuacją geopolityczną, trudno jest oczekiwać, żeby ta cena pozostawała na tym poziomie, który chcielibyśmy wszyscy, czyli na poziomie około pięciu złotych z groszami.

Na wieść o ataku wojsk rosyjskich na Ukrainę, co nastąpiło nad ranem 24 lutego, rynki finansowe natychmiast zareagowały ucieczką kapitału do tzw. bezpiecznych przystani. Podrożała większość surowców, a ropa naftowa po raz pierwszy od połowy 2014 roku przekroczyła granicę 100 dol. za baryłkę. W dodatku inwestorzy przekierowali strumienie pieniędzy na amerykańskie aktywa, w wyniku czego umocnił się dolar. W ten sposób ropa w złotych podrożała mocniej niż w dolarach. A drożejące surowce to dodatkowa pożywka dla wzrostu cen. Konflikt oznacza nowy impuls inflacyjny. W tej sytuacji prawdopodobnie potrzebne będzie wydłużenie cyklu podwyżek stóp procentowych i prolongowanie tarcz antyinflacyjnych.

Źródło: biznes.newseria.pl/twitter
Do ulubionych
PREZENTACJA FIRMY
Bus Premium Class


NAJNOWSZE WIADOMOŚCI

NASZE WYWIADY

OPINIE

NASZE RELACJE

REKLAMA
Photo by Josh Hild from Pexels