Josephs.ScotBorowiak Properties LtdToll House Properties Ltd

Płacenie kierowcom „pod stołem” naprawdę widać w oficjalnych dokumentach kierowcy

Utworzona: 2026-10-08


Wynagrodzenie kierowcy wykonującego zarobkowy przewóz rzeczy znajduje się bardzo często w tzw. szarej strefie. W przewozach do 3,5 t działo się tak dlatego, że każdy pracodawca i pracownik wychodził z założenia, że jeśli nie ma tachografu, to nie ma sposobu na skontrolowanie tej sytuacji.

Konsekwencje są takie, że nie ma podstawowych danych do wyliczenia faktycznie należnego wynagrodzenia. Poważne problemy zaczynają się w Sądzie Pracy i Ubezpieczeń Społecznych. Od 1 lipca tego roku, teoretycznie wszystkie tzw. busy wykonujące międzynarodowy transport rzeczy, powinny mieć zamontowane tachografy. Rzeczywistość nasuwa pytanie, czy wszystkie przewozy rzeczy autami do 3,5 t odbywają się wg nowych zasad? To już historia na inny temat, ale ma to niezmienny wpływ na rozliczenie kierowców.

Analizując dalej ten przypadek, który wielu kierowców zna z własnego doświadczenia dochodzimy do kolejnych wniosków. Wynagrodzenia były naliczane według umowy o pracę, która bardzo często była w okolicach najniższej krajowej. Tym samym, na liście płac była wykazana tylko kwota z umowy. A pozostałe wynagrodzenie było wypłacane tradycyjnie było "pod stołem".

Obie strony zapomniały jednak o tym, że w sprawie sądowej bardzo ważne są dowody, które potrafią wykazać, że jednak wynagrodzenie niewidniejące na oficjalnej liście płac jest błędne i tak naprawdę jest proste do sprawdzenia. Wystarczy, że kierowca jest skrupulatny i przez długi czas wykonuje notatki, w których opisuje swoją pracę, zapisuje czas jazdy i odpoczynków. Dodatkowym potwierdzeniem takiego stanu rzeczy mogą być, na dalszym etapie, dokumenty przewozowe oraz faktury. A jeżeli pracodawca nie zgadza się z takimi dowodami, to musi przedstawić inne, które wykażą, że taka sytuacja nie miała miejsca.

Tylko jak taki pracodawca ma przedstawić inne dokumenty, jeżeli nic nie ma. Niestety, są przewoźnicy, którzy nie robią ewidencji czasu pracy, a także nie mają innych niezbędnych dokumentów. Bardzo podobna sytuacja może mieć miejsce, kiedy firmy działające w transporcie ciężkim wypłacają wynagrodzenie "pod stołem”. Podobnie często zdarza się to także w transporcie krajowym. W obu tych przypadkach pracodawca podczas sprawy sądowej stoi zazwyczaj na przegranej pozycji. Oczywiście wszystko zależy od dowodów i od wydanej na ich podstawie opinii biegłego mówi Wojciech Romaniuk, biegły sądowy specjalizujący się w rozliczeniach kierowców.


Zdjęcie profilowe W. RomaniukWojciech Romaniuk, biegły sądowy, prezes Stowarzyszenia Ambasador Polskiego Transportu oraz prezes MaWo Group. Doświadczony konsultant w branży transportowej. Doradza na rynku firm transportowym od 20 lat. Specjalizuje się w rozliczaniu czasu pracy kierowców. Jest orędownikiem zmiany przepisów w sferze diet i ryczałtów dla zawodowych kierowców. Uważa, że dzisiejszy stan faktyczny jest niekorzystny zarówno dla przedsiębiorców transportowych, jak i kierowców. Próbuje skupić największych pracodawców transportowych przy swoim pomyśle i doprowadzić do realnych zmian w przepisach dotyczących transportu. Jest pomysłodawcą powołania Stowarzyszenia „Ambasador Polskiego Transportu”, które ma faktycznie zintegrować polski transport oraz realnie lobbować na jego rzecz i wpływać na zmiany legislacyjne ułatwiające funkcjonowanie polskich firm transportowych.
Do ulubionych
FIRMOWY SPOTLIGHT
ZZK Liga Kierowców


NAJNOWSZE WIADOMOŚCI

NASZE WYWIADY, OPINIE i RELACJE

Photo by Josh Hild from Pexels