Josephs.ScotBorowiak Properties Ltd

Umowa brexitowa UE z GB oznacza: będziemy płacić cła!
Utworzona: 2021-05-05

Zatwierdzona umowa Unii Europejskiej z Wielką Brytanią wprowadza strefę wolnego handlu a nie unię celną. A to oznacza płacenie ceł.

REKLAMA
Po 47 latach obecności w Unii Europejskiej Wielka Brytania opuściła grono państw członkowskich. 29 kwietnia br. Rada UE przyjęła decyzję w sprawie zawarcia z Wielką Brytanią umowy o handlu i współpracy (TCA) oraz umowy o bezpieczeństwie informacji, co stanowiło ostatni etap brexitu. Umowa o handlu i współpracy wprowadza szereg zmian, które uderzają w przedsiębiorstwa handlujące z Wielką Brytanią. Wynegocjowana umowa nie zakłada np. ogłoszonego handlu bez cła.

Dotychczasowa współpraca z Wielką Brytanią jako państwem trzecim

Wprowadzone od stycznia 2021 roku rozwiązania tymczasowe pozwalały do tej pory zarówno mieszkańcom Unii Europejskiej, jak i Brytyjczykom, funkcjonować w ramach wynegocjowanych w umowie warunków. Zatwierdzona przez Parlament Europejski oraz Radę UE umowa wprowadza nowy porządek w tym zakresie. Warto zwrócić uwagę zwłaszcza na fakt, że umowa pomiędzy UE i Wielką Brytanią nie jest umową o unii celnej, a umową o strefie wolnego handlu.

Przy umowie o wolnym handlu trzeba spełniać wiele skomplikowanych reguł pochodzenia towaru, aby towary mogły przekraczać granicę na preferencyjnych stawkach celnych. Unia celna z kolei – podpisana między innymi z Turcją, San Marino czy Andorą – stanowi, że wszystkie towary z działów taryfy celnej 25 – 97 (czyli towary przemysłowe) przejeżdżają pomiędzy krajami na 0% cle. Przez takie ustalenia najbardziej stracą przedsiębiorcy po obu stronach umowy.

Najistotniejsze wady zatwierdzonej umowy

Wynegocjowana umowa nie zakłada ogłoszonego handlu bez cła. Jest to umowa o strefie wolnego handlu, a to oznacza bardzo precyzyjne i trudne reguły pochodzenia do spełnienia dla przedsiębiorców po obu stronach umowy. Te wymogi będą o tyle trudniejsze do spełnienia, że rynek Zjednoczonego Królestwa jest ograniczony geograficznie i posiada niewiele surowców na swojej wyspie. Natomiast Unia Europejska postrzegana jest jako rynek montażu. W związku z tym będzie dla przedsiębiorców drożej o wartość cła, czyli podrożeją towary wymieniane w handlu pomiędzy Unią Europejską a Wielką Brytanią - zauważa ekspert celny dr Izabella Tymińska.
Inną kwestią są granice. Tylko w obliczu ratyfikowanej umowy brexitowej będzie można wyegzekwować przestrzeganie przepisów dotyczących kontroli na przejściach granicznych po stronie GB.

Dobrze, że umowa została wreszcie podpisana, bowiem jest to podstawa do zmuszenia Zjednoczonego Królestwa do jej przestrzegania. Dziś żyjemy w świecie chaosu, ponieważ UE prowadzi przejścia graniczne tak jak z innymi państwami, a po stronie Wielkiej Brytanii odprawia się tylko wyroby alkoholowe, tytoniowe i substancje chemiczne. Reszta towarów przejeżdża bez żadnych obostrzeń, a to oznacza że granica pomiędzy GB a Irlandią Północną nie funkcjonuje w należyty sposób i tak naprawdę nie podlegają kontroli towary, które przedostają się później w swobodnym przepływie towarów na inne terytoria państw członkowskich UE – podkreśla podkreśla dr Izabella Tymińska, ekspert celny.

Pozostałe problemy wynikające z umowy UE - GB

Umowa Unii Europejskiej z Wielką Brytanią ogranicza również transport drogowy co do liczby aut, przejeżdżających tygodniowo pomiędzy Unią a Zjednoczonym Królestwem. Należy pamiętać także o tym, że zatwierdzona przez Parlament Europejski i Radę Unii Europejskiej umowa będzie musiała być jeszcze negocjowana. Wynika to z rozwiązań dotyczących współpracy UE z Irlandią Północną, podpisanych na cztery lata od 1 stycznia 2021 roku.

Komentarz ekspercki
dr. Izabella Tymińska, ekspert celny
Do ulubionych
PREZENTACJA FIRMY
STALSPEED


NAJNOWSZE WIADOMOŚCI

NASZE WYWIADY

OPINIE

NASZE RELACJE

REKLAMA
Photo by Josh Hild from Pexels