REKLAMA

Globalne ocieplenie wisi jak miecz Demoklesa
Utworzona: 2019-10-10

Kierownictwo koncernu Scania zobowiązało się do podjęcia konkretnych działań w walce ze zmianami klimatu. Chodzi o ograniczenie emisji gazów cieplarnianych w tempie i na taką skalę, jakie nakazuje świat nauki.

Ekolodzy biją na alarm twierdząc, że ocieplenie klimatu jest faktem i jak najszybciej trzeba podjąć działania zaradcze. Topnienie lodowców i będące jego efektem podniesienie się poziomu mórz i oceanów, które z czasem pochłoną część wysp i stałego lądu to tylko część czarnego scenariusza. Już teraz daje się zaobserwować ekstremalne zjawiska pogodowe - w niektórych regionach świata szaleją huragany i notuje się wzmożone opady deszczu, a w innych ludziom doskwierają fale upałów i susze.

Naukowcy pokazali "mapę drogową". Wiemy, co należy robi, aby uniknąć katastrofy, do której najprawdopodobniej dojdzie, jeśli średnia temperatura powierzchni Ziemi wzrośnie o 1,5-2 st. C względem epoki przedprzemysłowej. Zapisano to w Porozumieniu Paryskim: do 2030 roku powinniśmy zredukować emisję dwutlenku węgla o połowę, a kilkanaście lat później do zera. Niektórzy naukowcy, wsparci wynikami badań, twierdzą nawet, że na zapobieżenie niebezpiecznemu ociepleniu klimatu jest jeszcze mniej czasu.

Scania należy do grona tych organizacji, które podkreślają znaczenie przemysłu w osiągnięcia zrównoważonego rozwoju społeczeństw. Szef koncernu Henrik Henriksson wziął udział w niedawnym szczycie ONZ w Nowym Jorku, poświęconym działaniom w obszarze klimatu. Uczestniczył też w kilku innych spotkaniach na wysokim szczeblu, podczas których omawiano zagadnienia klimatyczne. W okresie poprzedzającym szczyt ONZ liderzy biznesu zostali wezwani do wyznaczenia ambitnych celów dla swoich organizacji, aby ograniczyć wzrost średniej temperatury o 1,5 st.C powyżej poziomu sprzed epoki przemysłowej. Kierownictwo Scanii takie cele wyznaczyło już wcześniej i konsekwentnie je realizuje.

Biznes ma do odegrania kluczową rolę w ograniczaniu globalnego ocieplenia i budowaniu gospodarki opartej na zerowej emisji dwutlenku węgla. Podjęcie decyzji o podpisaniu się pod apelem Organizacji Narodów Zjednoczonych wzmacnia nasze zaangażowanie w działania, które mają na celu dążenie do zrównoważonego rozwoju sektora transportu. Scania podjęła już wiele ważnych kroków w walce ze zmianami klimatycznymi. Musimy jednak kontynuować te prace i upewnić się, że inni do nas dołączą. Powinniśmy pracować w ramach partnerstwa z tymi, którzy podzielają nasze ambicje dotyczące klimatu i zrównoważonego rozwoju
– podkreślił Henrik Henriksson, prezes i dyrektor generalny firmy Scania.
W ostatnich latach w koncernie prowadzono różne działania zmierzające do ograniczenia poziomu emisji gazów cieplarnianych z własnej działalności oraz zmniejszenia tzw. śladu transportowego. Postawiono cele związane ze zrównoważonym rozwojem. Jeden z nich przewiduje redukcję emisji dwutlenku węgla generowanej przez transport lądowy o 50% w przeliczeniu na tonę przewożonego ładunku do roku 2025 r. W tym samym czasie firma zaplanowała ograniczenie emisji CO2 o połowę w ramach prowadzonych przez nią działań. W bliższej perspektywie – do roku 2020 – producent ciężarówek zamierza korzystać wyłącznie z energii elektrycznej wytworzonej ze źródeł odnawialnych.

Oczywiście kierownictwo firmy doskonale zdaje sobie sprawę z tego, że większość emisji CO2 powstaje podczas wykorzystywania pojazdów w sektorze transportu drogowego. W tym celu Scania doskonali produkowane przez siebie pojazdy, podnosząc ich efektywność paliwową, co skutkuje ograniczeniem emisji CO2. Od ponad 25 lat w ofercie znajduje się cała gama pojazdów wykorzystujących paliwa alternatywne. Częścią obecnego zobowiązania jest przyspieszenie zmian w kierunku stworzenia zrównoważonego systemu transportowego.

Dodajmy, że w przededniu szczytu ONZ Scania zorganizowała Dzień Klimatu, podczas którego 52 tys. pracowników firmy w ponad 100 krajach przerwało pracę na godzinę, żeby dowiedzieć się więcej na temat wyzwań klimatycznych i zrównoważonego rozwoju.

Źródło: Scania
Do ulubionych