REKLAMA

Zimna krew i pewna ręka
Utworzona: 2019-05-14

Piotr Dołengiewicz z Białegostoku zwyciężył w polskim finale Konkursu Kierowców Scania. Będzie reprezentował nasz kraj w europejskim finale, który odbędzie się w dniach 24-25 maja 2019 r. w szwedzkim Södertälje.

REKLAMA
Chociaż w konkursie Scania Driver Competitions nie obowiązuje limit wieku, to młodzi kierowcy (tylko jeden z uczestników przekroczył czterdziestkę) rozdawali karty w krajowym finale, który odbył się w miniony weekend w nowym serwisie marki w Mykanowie k. Częstochowy. Organizatorzy zaprosili na piknik całe rodziny - przygotowali konkursy z nagrodami i atrakcje dla najmłodszych. Niestety, w niedzielę było deszczowo i zimno, co miało wpływ na frekwencję.

Dwunastu wspaniałych

W krajowym finale wzięło udział 12 kierowców. Jedenastu z nich zwyciężyło wcześniej w zawodach regionalnych, a dwunasty zapewnił sobie start z pominięciem kwalifikacji dzięki doskonałym wynikom zmierzonym przez system telematyczny Scania Fleet Management.

Pierwszego dnia kierowcy zaprezentowali podczas testu drogowego umiejętności stosowania w praktyce reguł ekojazdy. Próby wykonywali zestawem naczepowym z ciągnikiem Scania R450, wyposażonym w opony Michelin X Line Energy z niskimi oporami toczenia (klasa AAA). Tego dnia uczestnicy wykazali się również wiedzą teoretyczną i praktycznymi umiejętnościami udzielania pierwszej pomocy przedmedycznej oraz przygotowywania pojazdu do wyjazdu w trasę.

Drugiego dnia na placu manewrowym emocje wzrosły, gdy zaczęły się liczyć czas i precyzja jazdy, np. podczas przewracania słupków przednim kołem. Kolejny raz okazało się (podobnie było podczas zawodów regionalnych), że nie jest łatwo obalić czerwony słupek stojący tuż obok dwóch niebieskich, zwłaszcza ze świadomością, że mały błąd grozi doliczeniem wielu punktów karnych.

Uronili więcej niż kroplę

Nowością na naszym podwórku była konkurencja Water Challenge rozegrana w półfinale, do którego zakwalifikowali się czterej najlepsi: Kamil Cybulski, Piotr Dołengiewicz, Kornel Grzybowski i Rafał Pawlak. Na podeście za kabiną ciągnika ustawiono na palecie 1000-litrowy, otwarty zbiornik na wodę, która została zabarwiona na niebiesko dla łatwiejszej identyfikacji ubytków. Zadaniem było przewrócenie kołami pięciu czerwonych słupków (niebieskich tym razem nie ustawiono) umieszczonych na skrajach kwadratu o wymiarach 12x12 metrów, mając do dyspozycji maksymalnie 10 minut, przy czym ubytek wody powinien być jak najmniejszy. Na koniec trzeba było zaparkować przód ciągnika w wyznaczonym miejscu z dokładnością do centymetrów (manewr nazywany "okiem byka").


Z tej próby zwycięsko mogli wyjść tylko kierowcy o pewnych rękach i stalowych nerwach, którzy potrafili jechać precyzyjnie i płynnie oraz wyeliminować gwałtowniejsze hamowanie, a wcześniej wytyczyć optymalny przebieg manewrów. Jak to zwykle bywa, pierwszy miał najtrudniej, bo pozostali mogli wyciągnąć wnioski z błędów poprzednika i inaczej rozplanować jazdę, wymyślić lepszy sposób na to, by utracić jak najmniej wody.

Patrząc sobie w oczy

Finałowe zadanie - obalanie słupków na czas na ograniczonej przestrzeni - wykonało już tylko dwóch najlepszych. Zestawy z naczepami ustawiono w pozycji naprzeciwko siebie, co oznaczało, że obaj mogli śledzić na bieżąco, jak idzie rywalowi. W tej konkurencji szybszy i dokładniejszy był 30-letni Piotr Dołengiewicz, który pozostawił w pobitym polu Rafała Pawlaka (trzecie miejsce zajął Kamil Cybulski). Swoją radość zwycięzca obwieścił triumfalnym machaniem chorągiewką, co było ostatnim akcentem tej konkurencji.

Wrodzony talent

Co ciekawe, zwycięzca na co dzień nie pracuje jako kierowca ciężarówki, ba - można powiedzieć, że ta praca było epizodem w jego dotychczasowej karierze zawodowej. Zdobył uprawnienia do prowadzenia pojazdów ciężarowych w 2014 r., a w transporcie pracował tylko około roku! Tym większe brawa mu się należą. Po zakończeniu kariery kierowcy zatrudnił się w firmie wykonującej zabudowy pojazdów ciężarowych, gdzie sporadycznie wykonywał manewry samymi ciągnikami lub zestawami na przyzakładowym placu. Jak widać, doszedł w tej sztuce do perfekcji. Teraz pracuje w autoryzowanym serwisie pojazdów ciężarowych.


Europejski finał konkursu odbędzie się w dniach 24-25 maja 2019 r. w centrali koncernu w Södertälje. Zwycięzca uzyska tytuł najlepszego kierowcy w Europie i 100 tys. euro na indywidualnie wyposażony pojazd Scania.

Zobacz migawki z Water Challenge.



Film z wręczenia nagród można obejrzeć klikając tutaj: youtube.com

Relacja własna etransport.pl
Do ulubionych