REKLAMA

Konkurs na najlepszego inspektora: gospodarze zgarnęli wszystko
Utworzona: 2018-09-27

Piotr Stępień i Bartosz Kowalski – reprezentanci kujawsko-pomorskiego Wojewódzkiego Inspektoratu Transportu Drogowego – wygrali indywidualnie i drużynowo w konkursie, który wyłania najlepszych funkcjonariuszy tej formacji. Musieli wykazać się wiedzą teoretyczną i perfekcyjnym opanowaniem sztuki prowadzenia samochodu i motocykla.

Bydgoski Kartodrom i przyległe do toru obiekty należące do Polskiego Związku Motorowego były miejscem rywalizacji inspektorów transportu drogowego, którzy walczyli o puchary i miano najlepszych z najlepszych. Bydgoszcz była gospodarzem turnieju dlatego, że w ubiegłorocznej edycji funkcjonariusze z tego województwa zwyciężyli w kategorii drużynowej. Nad sprawnym przebiegiem zawodów czuwał sędzia główny z ramienia PZM.

Do finału konkursu o tytuł „Inspektora Transportu Drogowego Roku 2018" przystąpiło 32 funkcjonariuszy reprezentujących wszystkie wojewódzkie inspektoraty - po dwóch z każdego regionu. Rywalizowali indywidualnie i drużynowo, przy czym w pierwszym przypadku w dwóch kategoriach jazdy sprawnościowej – samochodem i motocyklem. Najlepszy po raz trzeci z rzędu okazał się zespół z regionu kujawsko-pomorskiego.

Test wiedzy

Zanim mistrzowie kierownicy pokazali klasę w technice prowadzenia pojazdów, musieli odpowiedzieć na 25 pytań zawartych w teście wiedzy teoretycznej. Pisemny test miał wykazać stopień znajomości wybranych przepisów prawa transportowego, specyfiki działalności kontrolnej ITD i zagadnień związanych z udzielaniem pomocy ofiarom wypadków drogowych. Zawodnicy mieli 40 minut na rozwiązanie testu, a za każdą prawidłową odpowiedź otrzymywali 1 punkt.

Pierwsza pomoc

Inspektorzy musieli zademonstrować swoje umiejętności w udzielaniu pierwszej pomocy przedmedycznej. Każdy z uczestników losował zadanie. Zależnie od jakości jego wykonania, mógł w tej konkurencji zdobyć od 1 do 15 punktów. Zespół sędziowski tworzyli ratownicy medyczni, co gwarantowało rzetelność oceny zdolności niesienia pomocy ofiarom wypadków.

Dostawczakiem z piskiem opon



Główną atrakcją zawodów były przejazdy sprawnościowe różnymi pojazdami, w tym samochodem dostawczym. Obserwatorzy zmagań mogli podziwiać nienaganną technikę jazdy inspektorów, którzy z dużą prędkością pokonywali ostre zakręty toru kartingowego, wykonywali slalom między pachołkami i na koniec ostro hamowali autem dostawczym o DMC 3,5 tony. To była jazda na czas, którego pomiar dokonywany był do chwili zatrzymania samochodu w taki sposób, aby linia mety znajdowała się pomiędzy przednią i tylną osią. Sekundy karne doliczane były za falstart, a także przesunięcie, przewrócenie lub ominięcie pachołka.

Piłeczka na talerzu



Ciekawa była tzw. próba Stewarta - przejechanie samochodem osobowym wyznaczonej trasy z piłeczką na talerzu znajdującym się na masce pojazdu. Zadanie trzeba było wykonać w jak najkrótszym czasie. W przypadku wypadnięcia piłeczki z talerza zawodnik musiał zatrzymać auto, umieścić ją z powrotem na miejscu i dopiero wtedy kontynuować jazdę. Do czasu przejazdu doliczano sekundy karne, gdy kierowca popełnił falstart, a także za kontakt z pachołkiem i pomylenie trasy.

Na płycie poślizgowej



Kolejną konkurencją była jazda sprawnościowa samochodem osobowym po płycie poślizgowej - z hamowaniem na łuku i zatrzymaniem się w bramce w taki sposób, aby przednia oś pojazdu była za linią bramki, a tylna przed. Warunkiem zaliczenia zadania za wykonane prawidłowo było zatrzymanie auta dokładnie we wskazanym miejscu. Kluczowy był również jak najkrótszy czas przejazdu. Także w tej konkurencji za błędy doliczano sekundy karne.

Motocyklem po torze

Motocykliści mieli za zadanie pokonanie 800-metrowego toru kartingowego na czas. Na pierwszej prostej, której długość wynosiła ok. 100 metrów ustawiono slalom z pachołków. Na końcu przejazdu trzeba było zatrzymać motocykl tak, aby linia mety znajdowała się pomiędzy jego przednią i tylną osią. Sekundy karne doliczano za te same błędy, jak w przypadku przejazdów samochodem.

Technicznie jednośladem



Jedną z konkurencji była jazda techniczna motocyklem, którym trzeba było pokonać wzniesienie, pochylnię i tor z przeszkodami ustawionymi z pachołków. Pomiar czasu dokonywany był w chwili, gdy kierowca zatrzymał motocykl w wyznaczonym miejscu. W tej konkurencji uczestnicy łapali sekundy karne zwykle za potrącenie wąsko ustawionych pachołków.

Była też konkurencja polegająca na jak najwolniejszym pokonaniu krótkiego toru jednośladem. Liczyło się panowanie nad motocyklem oraz umiejętne pokonywanie krzywizny drogi i wzniesienia. Najwyżej oceniani byli zawodnicy, który wykonali zadanie w jak najdłuższym czasie. Sekundy karne doliczane były m.in. za podparcie się nogą w czasie jazdy.

Liczenie punktów

Po zwycięstwo w klasyfikacji generalnej sięgnęli zawodnicy, którzy w poszczególnych kategoriach uzyskali największą liczbę punktów we wszystkich konkurencjach - weryfikujących wiedzę teoretyczną i praktyczne umiejętności prowadzenia pojazdów i udzielania pomocy ofiarom wypadów. Do kwalifikacji drużynowej zaliczono sumę punktów zdobytych w konkurencjach samochodowych i motocyklowych przez obu zawodników reprezentujących poszczególne WITD. Sędzia główny zawodów podkreślił wysoki poziom przygotowania teoretycznego i znakomitą technikę jazdy uczestników.

Wręczenie nagród



Nagrody zwycięzcom konkursu wręczyli: Łukasz Bryłka (na zdjęciu pierwszy z prawej) – zastępca głównego inspektora transportu drogowego; Rafał Rewoliński (pierwszy z lewej) – szef WITD w Bydgoszczy i Mikołaj Bogdanowicz (drugi z prawej) – wojewoda kujawsko-pomorski.


Przedstawiciel GITD podkreślił, że udział w konkursie zmusza do doskonalenia wiedzy i umiejętności, które przydają się podczas codziennej pracy. Zwrócił uwagę, że tylko wyspecjalizowana formacja może wykonywać kontrole profesjonalnie i efektywnie. Stwierdził, że ITD wypracowała wysoki poziom kompetencji, który jest gwarantem przestrzegania zasad uczciwej konkurencji na rynku transportu drogowego. Podkreślił, że patologie w tej branży zostały sprowadzone do marginesu. Podziękował uczestnikom zawodów za pełne zaangażowanie w wypełnianie obowiązków służbowych, za codzienną pracę w poczuciu misji.


Na zdjęciu zwycięzcy we wszystkich kategoriach (od lewej): Piotr Stępień i Bartosz Kowalski

Tekst i zdjęcia Cezary Bednarski

Klasyfikacja drużynowa
1. woj. kujawsko-pomorskie
2. woj. małopolskie
3. woj. podkarpackie

Klasyfikacja indywidualna – samochód
1. Piotr Stępień (kujawsko-pomorskie)
2. Maciej Bochenek (wielkopolskie)
3. Krzysztof Szydłowski (opolskie)

Klasyfikacja indywidualna – motocykl
1. Bartosz Kowalski (kujawsko-pomorskie)
2. Bartosz Jabłoński (małopolskie)
3. Szymon Żołobajluk (podkarpackie)
Do ulubionych