Josephs.ScotBorowiak Properties LtdToll House Properties Ltd

kącik na kawę

ID: 38898


Zapraszam na kawę; Od rana do wieczora i w nocy też. Parzona, rozpuszczalna, z ekspresu i każda inna. Ciasteczka do kawy, wedle uznania. Dla każdego coś dobrego; Kawowicze wszystkich wątków w kulturze picia łączcie się! Ważne: Kawy proszę nie przenosić na inne wątki, żeby się nie rozlewała po stolikach, przypadkowych gościach i klientach;

---------------------------------------
Lista NIECHCIANYCH GOŚCI:
---------------------------------------

- wesolek/~prowokator;
- ~toć wieta kto (nhs i jego liczne wcielenia);
- ccx;
- pocztagorski/ ~pocztowy;
- gapa.



Lista będzie modyfikowana. Można na nią trafić, można z niej zniknąć. Wszystko w rękach wytrawnych forumowiczów, złaknionych kawy i dobrego towarzystwa.
Buźka! ;-)

~kawiarenka
*.internetdsl.tpnet.pl

Posty (34490)

rudella
G-a,
Nieznośny jesteś.

Spróbuj z zimną wodą. To wycisza. Zdecydowanie; >

Ależ dziś jest mi dobrze!128579;

Piękna pogoda!!!
Baterie naładowane:-)
silwio
g-a... a jak myślisz?... jak taki stoi na drodze i... lize sól... to rów... najlepszym wyjściem... -:)
Puchacz1
Przy polskich drogach prawie przez cały rok można spotkać "grzybiarki".
Nawet w miejscach, gdzie grzyby podobno nie występują.
"Łosie" natomiast, bywają czasami za kierownicami aut.
leon
Rachu -ciachu i na wieczornego "drynka" zarobiłem. (Chyba).
Więcej pisania niż tej roboty było.
silwio
Prawdziwego też można spotkać u nas... nie mylić z tymi prawdziwymi za kółkiem... -:)

Parę lat wstecz wracałem osobowka z Katowic i taki zwierz przeparadowal z gracją przez drogę... czw było stanąć i poczekać... aż "szlachcic" opusci droge... szczescie że to było w okresie letnim... gdy nie ma... soli na drodze... -:)
silwio
Tia... rachu ciachu... pewnie Mariusz odwalil robotę... a ten chce sobie przypisać... -:)
g-a
Łoś jaki jest każdy widzi :-)
silwio
Łoś... jest bardzo... dużym zwierzem... -:)
leon
Ja wiem jak wygląda Łośka z bliskiego spotkania na drodze.
Widział ktoś z Was "wściekłą Łośkę"?

Ala Pasażera też mi znana jest. Z promów..
Ta akurat potulna jest.
silwio
Ta potulna to pewnie łosica... a całkiem możliwe że... łasica... -:)
rudella
Rety,

Naprawdę nie macie lepszych tematów?

Czy wróci jeszcze normalność? Wyszłam z domu. Problemy z autem. Nie chce odpalić. Zamarznięta szyba. W końcu udaje się uruchomić silnik, pozostaje problem z szybą. Wtedy spostrzeżenie: "Tiens! Maseczki nie wzięłam!!!" Co robić? Wyłączyć silnik i wracać do domu? To może już w ogóle nie odpali?; / no i ta zamarznięta szyba. Co robić? Mam już kolekcję przeróżnych maseczek z filtrami. Taka niwa moda, ech. Tylko wszystkie w domu. Czas nagli... Eureka! Gdy szukałam czegoś tam w schowku, przypomnialo mi się, że przecież mam w nim zapas maseczek jednorazowych. Mózg jest już tak znieczulony sytuacją, że zmysł wzroku nie wysłał do niego wcześniej odpowiedniego komunikatu. Jeden problem z głowy. A szyba? No tak! Środek do dezynfekcji! Tyle alkoholu w nim jest, że mróz od razu ustąpi! I... stało się tak.

Owszem, można sobie poradzić. Ze wszystkim. Tylko... czy jeszcze kiedyś będzie normalnie? Tak po prostu?
silwio
A przepraszam... takie niewinne pytanko... kto podrzucił temat o "lizakach soli drogowej"... ?
g-a
Szyba sama odmarza jak trochę ciepłego powietrza z nawiewu dostanie. Dwie minuty i zaczyna odpuszczać. Inna sprawa że to niezgodne z przepisami.
Puchacz1
Bezradność kobiety ( w przypadku wyżej rudella w roli głównej) wobec samochodu, jest czasem przerażająca:)
Sposób na szybę już podany :)
Maseczka?
Nic prostszego.
W samochodzie mężczyzny zazwyczaj jest kilka ściereczek do wycierania szyby i trytytki.
Bierzemy czystą ściereczkę, dwie trytytki, robimy dwie dziurki w ściereczce, przewlekamy trytytki które służą jako uchwyty zauszne i mamy maseczkę:)

1

Puchacz1
g_a
Niezgodne z przepisami powiadasz.
Tak.
Ale.
Jestem szczęśliwym posiadaczem od 2018r nowego auta z silnikiem benzynowym.
W zimnych dniach, trzeba by silnik popracował jednak dłużej niż pozwalają przepisy i trzeba go rozgrzać minimalnie.
W przypadku nie zrobienia tego, komputer wprowadza po ruszeniu w "tryb awaryjny".
silwio
Ale co niezgodne z przepisami?... bo napewno nie odmrazanie nawiewem podczas postoju... -:)
g-a
Można obejść ten przepis. Co 55 sekund gasić silnik i odpalać ponownie.
rudella
Bezradność?

Przec ież poradziłam sobie; >

Tylko męczy mnie, że oprócz tradycyjnych utrudnień mamy jeszcze prawdziwy matrix ekstra w bonusie. Staram się znosić dzielnie okoliczności, ale są chwile, że dopada mnie coś na kształt frustracji. Na chwilę, ale jednak dopada. Jest i tak lepiej niż na wiosnę (kwestia przyzwyczajenia?), ale bywa kryzysowo.
rudella
Silwio, jak długo można mieć uruchomiony silnik podczas postoju?
silwio
Rudella... u mnie może całą noc pracować... na podwórku... -:)
g-a
No nie bardzo. Sąsiad albo przypadkowy świadek może zadzwonić do "telefonu zaufania".
Puchacz1
rudella.
I dobrze, że sobie poradziłaś:)
Przy okazji masz dwie porady w gratisie:) (odmrażanie szyby i zrobienie maseczki).
Ważne tylko by posiadać trytytki.
Trytytki w aucie to 80% sukcesu w prawie każdej sytuacji.
silwio
Może sobie zadzwonić... łańcuchem o rynnę... teren prywatny... zgodnie z ustawami... zachowana odległość... od... "somsiada"... -:)
silwio
Puchacz... jestes bezlitosny... trytytki... wykorzystujesz perfidnie slogany... -:)
Puchacz1
silwio.
Trytytki różnokolorowe to podstawa.
Damską torebkę można tym nawet zreanimować, wiadomo że tylko na chwilę. Ale można.
g-a
Silwio - teren prywatny to nie jest teren eksterytorialny. Chyba że jesteś ambasadorem / konsulem obcego państwa.
Puchacz1
2020-11-21 13:45:34 Może sobie zadzwonić... łańcuchem o rynnę... teren prywatny... zgodnie z ustawami... zachowana odległość... od... "somsiada"... -:)

Do silwio zanim przyjedzie najbliższy wezwany "szeryf" przez zawistnego somsiada konfidenta, to się paliwo skończy w zbiorniku. Dlatego taki cwany.
rudella
2016 rok. Noc. Po północy. Kilkanaście metrów od naszego mieszkania stoi auto z włączonym silnikiem. Irytuje mnie to. Nie mogę spać. Jestem w szczególnym momencie życia. Samochód z włączonym silnikiem stoi tak kilka godzin. Wielokrotnie mam ochotę zadzwonić na policję, ale odpuszczam. Zaglądam przez okno. Widzę, że stróż z firmy znajdującej się przy parkingu podchodzi do tego samochodu. Odpuszczam. Nie chcę być wściekłą, złośliwą babą. Trudna noc. Bardzo. Rano dzwonek do drzwi. Policja. Czy coś słyszeliśmy? Widzieliśmy? Dwóch ludzi w aucie. Starszego podobno jakoś odratowali (chłopak przed trzydziestką). Młodszy (około 18-19 lat) już nie żył. Otruli się.
rudella
Puchacz1,

Ja nie chciałam być "konfidentem". Do dziś czuję się winna. Ten chłopak mógłby żyć, gdybym była "złośliwa". Nie chciałam. Chłopak nie żyje.
Puchacz1
rudella.
Jeśli chcieli popełnić samobójstwo to nic takiego nie powstrzyma.
Tylko dla zalogowanych

Wątek ten komentować mogą tylko posiadacze kont w etransport.pl - Zapraszam do zalogowania lub rejestracji.

Zaloguj się Zarejestruj się

Opcje - szybkie linki

Wątki Admina

TOP 20 - przez was wybrane

OSTATNIO KOMENTOWANE

ZOBACZ TEŻ

Zakazy ruchu dla ciężarówek w Europie na rok 2025
trafficban.com
Przepisy kuchni kierowców - do przygotowania w trasie lub przed wyjazdem
Kuchnia kierowcy

Sprawdź dobre parkingi w Europie
Dobry parking

Warunki przejazdu na drogach w Polsce
Drogi w Polsce
Photo by Josh Hild from Pexels