Czeska policja ma prawo egzekwować zaległe mandaty drogowe bezpośrednio podczas kontroli drogowej, również wtedy, gdy dotyczą one nie kierowcy, lecz właściciela pojazdu, którym w przypadku leasingu jest firma leasingowa. Odzyskiwanie należności może obejmować zarówno mandaty nałożone na użytkownika pojazdu, jak i kary przypisane właścicielowi auta. W praktyce oznacza to, że jeśli firma leasingowa nie uregulowała wcześniej mandatów, na przykład za przekroczenia prędkości zarejestrowane przez fotoradary na terytorium Czech, konsekwencje mogą dotknąć kierowcę w trakcie rutynowej kontroli. Policja jest uprawniona do nałożenia mandatu obejmującego całość zadłużenia przypisanego do danej firmy leasingowej, a egzekucja następuje bezpośrednio w miejscu kontroli drogowej.
Jeżeli zaległe należności nie zostaną uregulowane na miejscu, funkcjonariusz może uniemożliwić dalszą jazdę, a także zatrzymać dokumenty pojazdu lub tablice rejestracyjne. Dla firm transportowych oznacza to realne ryzyko przestoju, opóźnień w realizacji przewozów oraz dodatkowych kosztów operacyjnych, na które kierowca nie ma bezpośredniego wpływu. W związku z tym przed każdym wyjazdem do Czech przewoźnicy powinni upewnić się, że firma leasingowa, z której usług korzystają, ma uregulowane wszystkie zobowiązania z tytułu mandatów drogowych. Warto również jasno określić w umowie leasingowej zasady rozliczania kar oraz poinformować kierowców o możliwych konsekwencjach podczas kontroli drogowych. Sytuacja ta pokazuje, że w transporcie międzynarodowym zaniedbania administracyjne mogą bezpośrednio przełożyć się na bezpieczeństwo operacyjne i ciągłość realizacji zleceń.
Utworzona: 2026-01-08
