Josephs.Scot

Z miłości do ciężarówek...
Utworzona: 2022-05-14

Anhalt Logistics to niemiecka firma rodzinna działająca w branży transportowej ponad pół wieku. Jej specjalnością są międzynarodowe przewozy ładunków płynnych, a wizytówką kolekcja ciężarowych oldtimerów licząca ponad 50 pięknie odrestaurowanych pojazdów.

REKLAMA
Korzenie rodzinnego biznesu sięgają czasów przedwojennych. W 1930 roku August Anhalt rozpoczął pracę w branży transportu towarów używając do tego celu zaprzęgów konnych. Wraz z rozwojem motoryzacji w latach 30. ubiegłego wieku niemiecki przedsiębiorca zamienił z czasem konie i wozy na ciężarówki, a jego działalność osiągnęła skalę międzynarodową (transporty docierały także do Polski). Wybuch wojny przerwał dobrą passę przewoźnika. W 1939 roku wszystkie trzy jego ciężarówki z kierowcami zostały skierowane do służby wojskowej. Kierowcy wrócili z wojny, ciężarówki nie.

Śladami ojca podążył wiele lat później Horst Anhalt, który wraz z żoną Gudrun w 1969 r. powołał do życia firmę transportową. Wystartował z dwiema lekkimi ciężarówkami i skupił się na obsłudze klientów z sektora rolniczego, dla których przewoził pasze wywrotkami i silosami. Małżeństwo Anhalt metodą małych kroków systematycznie rozwijało działalność gospodarczą.


W 1977 roku flota Horst Anhalt Spedition liczyła 8 silosów i wywrotek, które przestały się mieścić w dotychczasowej lokalizacji. Nieunikniona stała się przeprowadzka. W miejscowości Rehm-Flehde-Bargen na północy Niemiec (Szlezwik-Holsztyn) znaleziono miejsce na nową siedzibę. Wystarczająco duże żeby pomieścić wszystkie pojazdy, warsztat i biuro. Tam do dzisiaj mieści się centrala firmy Anhalt Logistics GmbH & Co. KG. Spółka ma dzisiaj także 5 placówek w innych lokalizacjach.

Ważniejsze wydarzenia w kronice firmy to wkroczenie w 1983 roku na rynek międzynarodowych przewozów ładunków płynnych, który to profil działalności z czasem stał się domeną przedsiębiorstwa. Od 2015 roku spółka zajmuje się również przeładunkiem kontenerów skrzyniowych oraz typu cysterna z portu w Hamburgu.

Stoją od prawej: Horst Anhalt, Gudrun Anhalt, Alina Anhalt i córeczka Clara, Patrick Anhalt-Glöde, Saskia Anhalt, Thies Anhalt, Robin Anhalt, Maren Anhalt, Heino Anhalt, Nane Anhalt, Eyke Hasse

W firmie pracuje już trzecie pokolenie rodziny. Senior rodu Horst Anhalt potrafił zaszczepić u swoich dzieci i wnuków nie tylko zamiłowanie do ciężkiego transportu, ale także do starych ciężarówek. W 1990 roku założyciel firmy znalazł na złomowisku ciągnik siodłowy Kaelble z 1963 roku i postanowił go uratować przed pocięciem na żyletki. To dało początek nowej rodzinnej tradycji przywracania dawnego blasku zabytkowym pojazdom, głównie ciężarowym. Kolekcjonerskiego bakcyla złapali też przedstawiciele drugiego i trzeciego pokolenia. Niedawno 27-letni Robin Anhalt odrestaurował Scanię 143 o mocy 450 KM z 1995 roku.

Firmę Anhalt Logistics wyróżnia nie tylko zamiłowanie do starych ciężarówek, ale również szacunek do pracowników i dbałość o komfort pracy załogi.

Szefostwo organizuje regularne spotkania z kierowcami, aby poinformować ich o zmianach oraz po to, aby wysłuchać ich opinii i sugestii. Każdy może powiedzieć co mu przeszkadza i co chciałby zmienić. Firma zapewnia transport kierowców z domu do pracy i z powrotem. W sytuacji zdarzeń losowych, takich jak choroba dziecka czy tragedia w rodzinie, gdy kierowca musi zjechać szybciej do domu, dostaje od firmy samochód do swojej dyspozycji, oczywiście za darmo. Każda z pięciu własnych placówek jest wyposażona w pełnowymiarową kuchnię, toalety, prysznice, pralki i suszarki. Na każdej z tych baz jest również przynajmniej jeden samochód osobowy dla kierowców, którzy mogą na przykład wyskoczyć na zakupy. Firma zatrudnia wielu polskich kierowców i pomimo tego, że potrafią się porozumieć w języku niemieckim lub angielskim, zadbano o to, aby prawie w każdym dziale biura pracowała osoba mówiąca po polsku, dla ułatwienia komunikacji
- wylicza Bartłomiej Skiba zatrudniony w Anhalt Logistics na stanowisku kierownika biura opiekonów kierowców (Fahrerbetretung).
Wróćmy jednak do zakładowego muzeum ciężkiej motoryzacji. Dzisiaj w firmowej kolekcji znajduje się około 50 starych pojazdów ciężarowych i 15 motocykli. Są to ciężarówki (z naciskiem na ciągniki siodłowe) i naczepy z lat 60., 70. i 80., wykorzystywane w transporcie dalekobieżnym. Wśród samochodów dominujące marki to Henschel, Scania i Volvo. Niektóre z pojazdów przed laty służyły we własnej flocie, ale większość została zakupiona, w wielu przypadkach od kolekcjonerów zabytkowych samochodów, którzy np. z powodu podeszłego wieku likwidowali swoje zbiory. Prawie wszystkie z oldtimerów zostały odrestaurowane we własnym warsztacie, a niektóre z nich udało się zachować w oryginalnym stanie. Zresztą, zobaczcie sami...

Scania T143 M 500 V8, rok produkcji 1996, z naczepą Schulze, Mann & Co. przeznaczoną do przewożenia odzieży na wieszakach. Naczepa została przebudowana w 1991 r. na mieszkalną. W 2017 r. została ponownie zmodernizowana i odnowiony zestaw służy seniorowi do udziału w zlotach

Scania R142 M 420 V8, rocznik 1982, z naczepą F.X. Kögel z roku 1968, która w 2015 r. trafiła do rodziny Anhalt i została przerobiana na pojazd mieszkalny oraz dodatkowo wyposażona w dźwig do wciągania motocykli lub quadów. Z tyłu: Volvo F1220 (4x2) S V6, rocznik 1978, z naczepą F.X. Kögel, typ S12Z, z roku 1963, którą pozyskano w 2006 r. i przebudowano na mieszkalną

Od lewej: Scania T113M (4x2 ) 320 KM V6, rocznik 1992; Henschel HS 140 K 192 KM V6, rocznik 1961; Scania LBS 110 (6x4) 275 KM V6, rocznik 1973

Daimler-Benz AG L 311, rocznik 1956

Henschel F 221 LN 240 KM V6, rocznik 1970. W latach 70. i na początku 80. ciężarówka z silosem wchodziła w skład firmowej floty. W połowie lat 80. pojazd zakończył "czynną służbę" na drogach, został przebudowany na holownik i był w kolejnych latach wykorzystywany na potrzeby własne. W roku 2005 został odrestaurowany - przywrócono mu pierworotny wygląd i funkcję i trafił do muzeum

Rheinstahl-Hanomag AG Garant 65 KM, rocznik 1963

Büssing LU 11/16 192 KM V6, rocznik 1963. Silnik w tej ciężarówce nie jest zamontowany pod kabiną a pod ramą w środkowej jej części, co pozwalało kierowcy komfortowo pracować. Brak tunelu w kabinie to mniej hałasu i ciepła z silnika, a także obszerniejsze wnętrze

Saab-Scania LB 140 350 KM V8, rocznik 1976, z naczepą mieszkalną

Scania LBS 110 275 KM V6 (6x4) z rocznika 1973 (z przyczepą T+A Fahrzeugbau z roku 1960), która oryginalnie występowała z dwiema osiami, a po przeróbce zyskała trzecią

Henschel HS 140 K 192 KM V6, rocznik 1961

Tekst: Cezary Bednarski
Zdjęcia: Anhalt Logistics
Do ulubionych
Photo by Josh Hild from Pexels