REKLAMA

Rumuni organizują strajk branży transportowej
Utworzona: 2021-09-13

Protest odbędzie się 29 września br. w Bukareszcie, w godzinach 6:00 - 16:00.

UNTRR, APTE2002, ATMB, FORT, Apulum Alba Iulia, COTAR i ARTRI, niezadowolone z przekwalifikowania diety dziennej kierowców pracujących w transporcie międzynarodowym na dochód o charakterze zarobkowym i zobowiązania firm do zapłaty (z mocą wsteczną przez 5 lat) związanych z tym podatków i składek na ubezpieczenia społeczne, oraz z kwarantanny kierowców, złożyły w UM Bukaresztu wniosek o zatwierdzenie akcji protestacyjnej. Kilka dni temu otrzymali pozwolenie na strajk, w którym może wziąć udział 500 osób oraz 500 pojazdów.

UNTRR uważa, że środek podjęty przez ANAF jest nadużyciem i zarzuca rządzącym prowadzenie gry państw Europy Zachodniej, które chcą wyeliminować konkurencję Europy Wschodniej na międzynarodowym rynku transportowym. Podczas gdy państwa takie jak Polska, Litwa czy Węgry chronią własnych przewoźników, Rumunia jest jedynym państwem europejskim, które opodatkowuje dietę dzienną. Skutki tego środka są druzgocące, tym bardziej, że opodatkowanie odbywa się z mocą wsteczną, a kary są niemożliwe do zapłacenia przez żadną firmę.

Ich zdaniem, w obecnym kontekście rząd karze przewoźników za niski stopień szczepień ludności rumuńskiej. W związku z tym postanowiono poddać 14 dniowej kwarantannie zawodowych kierowców wracających z krajów czerwonych i żółtych pod względem stopnia ryzyka zakażenia Covid-19, jeśli nie są zaszczepieni lub nie mogą udowodnić, że przeszli chorobę w ciągu ostatnich trzech miesięcy.

Środek ten jest wyjątkowy w Europie, a kierowcy zawodowi są zwolnieni ze środka kwarantanny we wszystkich krajach w celu utrzymania łańcuchów dostaw towarów, zgodnie z zaleceniem Komisji Europejskiej, która stworzyła "zielone pasy" w tym zakresie i wezwała do zwolnienia kierowców zawodowych z kwarantanny. Poprzez ten środek rząd zobowiązuje rumuńskich kierowców, którzy nie chcą się szczepić, do zasilenia szeregów bezrobotnych lub emigracji do innych krajów - co jest bardzo prawdopodobne, biorąc pod uwagę niepewną przyszłość rumuńskich firm transportowych i głęboki kryzys kierowców, z którym boryka się cała Europa.

W ten sposób rumuńskie firmy transportowe stoją w obliczu z jednej strony odejścia siły roboczej, a z drugiej nadużyć kontroli ANAF, która doprowadziła je bezpośrednio do bankructwa po nałożeniu ogromnych kwot, takich jak podatki i składki na ubezpieczenie społeczne przez pięć ostatnich lat.

Transport drogowy był głównym czynnikiem przyczyniającym się do eksportu usług Rumunii w ostatnich latach, z łączną wartością 5,68 mld euro w 2020 r., z czego 5,53 mld euro jest transportowanych drogą.

Pomimo tego, że Rumunia jest dopiero 15. gospodarką w Unii Europejskiej, 8. rynkiem transportu drogowego w Unii Europejskiej i zajmuje 3. miejsce w UE w międzynarodowych operacjach transportu drogowego typu cross-trade (10,5%) i kabotażu (8,2), po Polsce i Litwie, co bardzo wyraźnie wskazuje, że transport drogowy jest jedną z najlepiej funkcjonujących działalności w Rumunii i powinien być sektorem gospodarczym strategii krajowej, a nie takim, który musi zostać zamknięty za wszelką cenę, na co wskazują obecne środki podjęte przez rząd rumuński.
Do ulubionych
Photo by Josh Hild from Pexels