REKLAMA

Ciężarówka jechała, jej kierowca odpoczywał. Sprawa znajdzie swój finał w prokuraturze
Utworzona: 2020-09-16

Niedozwoloną manipulację w zapisach urządzenia rejestrującego ujawnili inspektorzy wielkopolskiej Inspekcji Transportu Drogowego.

Do ujawnienia nieprawidłowości w ciężarówce należącej do polskiego przewoźnika doszło w poniedziałek, 14 września br., na krajowej „jedenastce” podczas rutynowej kontroli prowadzonej przez inspektorów ITD z Piły. W trakcie analizy wydruku z tachografu funkcjonariusze ujawnili, że od północy kierowca „odpoczywał”, choć faktycznie przejechał ponad sto kilometrów. Samochód skierowano do serwisu tachografów. Tam zdemontowano przerobiony impulsator skrzyni biegów oraz wykryto niedozwoloną ingerencję w płytę główną urządzenia rejestrującego aktywności kierowcy. Za pomocą pilota kierujący mógł podczas jazdy ustawiać tryb rzekomego odpoczynku, co pozwalało mu na ukrycie naruszeń norm czasu pracy.



Kierowcę ukarano mandatem w kwocie 2 tysięcy złotych. Wobec przewoźnika wszczęto postępowanie administracyjne w sprawie nałożenia 10 tys. zł kary. Właściciel firmy transportowej musi również pokryć koszt usług wykonanych w serwisie tachografów. Używanie wyłącznika mogło powodować zaniżenie stanu licznika przebiegu pojazdu. O podejrzeniu popełnienia przestępstwa została też powiadomiona prokuratura.

Źródło: GITD
Do ulubionych
Photo by Josh Hild from Pexels