REKLAMA

Jechał ciężarówką pod prąd. Ruszył proces 34-latka
Utworzona: 2019-12-02

W poniedziałek w Sądzie Okręgowym w Częstochowie ruszył proces kierowcy zawodowego, który 14 czerwca br., po godzinie 21:00 kierując zespołem pojazdów (ciągnikiem siodłowym z naczepą) jechał po trasie DK-1 w Częstochowie pod prąd.

Ze wstępnych ustaleń policji wynikało, że mógł on nieprawidłowo wjechać na trasę na skrzyżowaniu al. Wojska Polskiego z ul. Rejtana. Niebezpieczną jazdę kontynuował do ul. Rakowskiej, taranując po drodze pojazdy prawidłowo poruszające się w kierunku Warszawy. Zatrzymał się przed skrzyżowaniem z ul. Bugajską. W wyniku tego zdarzenia uszkodzonych zostało 11 pojazdów osobowych i 2 ciężarowe. Jedna osoba trafiła do szpitala, o czym pisaliśmy w osobnym materiale.



Jak informuje tvn24.pl zdaniem śledczych oskarżony umyślnie sprowadził bezpośrednio zagrożenia katastrofy w ruchu lądowym i znajdował się pod wpływem amfetaminy. Linia obrony 34-latka polega na udowodnieniu, że był zmęczony z winy swojego pracodawcy. W sądzie zeznał, że nic nie pamięta z tej sytuacji, ma tylko przebłyski, ale nie potrafi odróżnić jawy od snu.

Źródło: tvn24.pl
Do ulubionych