REKLAMA
Błach Dynerowicz Bujak Kancelaria Prawna

Walka z 'pakietem mobilności' skazana na przegraną
Utworzona: 2019-12-02

W tej chwili niezbędne jest podjęcie prac legislacyjnych w krajowych regulacjach prawnych, bowiem tylko w taki sposób uda się zminimalizować negatywne skutki ekonomiczne zmian jakie niosą za sobą przepisy.

Wbrew temu o czym stanowi tytuł niniejszej publikacji nie będzie ona traktować o przepisach 'pakietu mobilności', ale o krajowych przepisach, które należy dostosować do zbliżających się zmian. W zgodzie z propozycją pakietu nie zmieni się status kierowców wykonujących operację międzynarodowego transportu drogowego, z tym jednak zastrzeżeniem, że przepisy dyrektywy o delegowaniu pracowników w znacznej części znajdą odpowiednie zastosowanie w ich sferze pracowniczej. Zatem w zgodzie z krajowymi przepisami kierowcy w dalszym ciągu pozostaną pracownikami najemnymi wykonującymi obowiązki pracownicze w podróżach służbowych. Zresztą trudno byłoby wymagać, aby każda operacja transportowa wykonywana przez kierowcę musiała zostać poprzedzona zmianą miejsca wykonywania pracy w umowie o pracę, w miejsce dotychczasowych poleceń wyjazdu służbowego. Najłatwiejszym i najskuteczniejszym rozwiązaniem jest pozostawienie instytucji podróży służbowej w odniesieniu do pracy kierowców w transporcie międzynarodowym. Takie rozwiązanie niesie za sobą jednak konsekwencje w postaci konieczności wypłat należności z tytułu podróży służbowych, czyli diet i kosztów noclegu. Wspomniane należności w odpowiedniej części są wykorzystywane przez przedsiębiorstwa transportowe do wyrównania niedoboru w wynagrodzeniu pracownika jakie powinien on otrzymać w przyjmującym państwie członkowskim. Jednakże taki stan rzeczy uzależniony jest od stanowiska przyjmującego państwa członkowskiego.

Pamiętajmy, że dyrektywa o delegowaniu pracowników dopuszcza zaliczanie na poczet płacy minimalnej należności innych niż wynagrodzenie za pracę, jeżeli rzeczone należności nie są wyasygnowane tytułem zwrotu kosztów poniesionych przez pracownika. Problem w tym, że tak dieta jak w i zwrot kosztów noclegu to wartości z natury swojej wyasygnowane na pokrycie niedoboru w majątku pracownika przebywającego w podróży służbowej. Zatem w skrajnych przypadkach może się okazać, że przedsiębiorstwa transportowe będą musiały wypłacać pracownikom wynagrodzenie za prace obowiązujące w przyjmującym państwie członkowskim, a ponad to również należności z tytułu podróży służbowej. W dobie coraz trudniejszej sytuacji na rynku usług transportowych taka sytuacja może być "śmiertelna" dla przedsiębiorstwa. Co więcej, taka sytuacja oznacza wystąpienie bardzo dużej dysproporcji pomiędzy przedsiębiorstwami delegującymi pracowników a przedsiębiorstwami zlecającymi pracownikom wykonanie podróży służbowej. Ci pierwsi bowiem będą mieli uprawnienie do wyłączenia spod opodatkowania podatkiem dochodowym od osób fizycznych oraz spod obowiązki odprowadzenie składek na ubezpieczenia społeczne pewnej części wynagrodzenia za pracę jakie otrzymuje pracownik. Z kolei Ci drudzy takiego uprawnienia nie zachowają. Tutaj pojawia się problem prawny wymagający rozwiązania poprzedzonego osiągnięciem konsensusu pomiędzy kierowcami a zatrudniającymi ich pracodawcami. Nie ulega wątpliwości, że kierowcy pojazdów ciężarowych wykonują trudną i odpowiedzialną pracę. Z tego tytułu należy im się odpowiednie wynagrodzenie. Z drugiej strony jawi się interes pracodawcy zmierzającego do cenowego uatrakcyjnienia swojej oferty i jednoczesnego utrzymania stabilnego zysku.

Mając już podstawową wiedzę na temat zaliczania pewnych należności pieniężnych na poczet płacy minimalnej można podjąć się próby wykreowania kierunku zmian w obowiązujących przepisach. Początkowo sądziłem, że głównym kierunkiem zmian powinno być bazowanie na "dodatku za rozłąkę", który nie jest świadczeniem pieniężnym wyasygnowanym na pokrycie niedoboru w majątku pracownika. Rzeczony dodatek jest już bowiem uregulowany w ustawie o ubezpieczanych społecznych oraz ustawie o podatku dochodowym od osób fizycznych, jednakże kwoty wyłączenia są nieznaczne. Z drugiej jednak strony po co dokonywać zmian w istniejącym już wyłączeniu jeżeli można wprowadzić nowy składnik wynagrodzenia wyłączony z opodatkowania i oskładkowania, który jednocześnie nie będzie wyasygnowany tytułem zwrotu kosztów poniesionych przez pracownika. Takim składnikiem mógłby być "dodatek za niewygody", a jego kwota mogłaby oscylować w granicach limitu ryczałtu za nocleg. Taki składnik (podobnie jak "dodatek za rozłąkę") mógłby stanowić część płacy minimalnej w przyjmującym państwie członkowskim.

Jednocześnie wprowadzenie takiego dodatku powinno pójść w parze z uregulowaniem problemu ryczałtu noclegowego w sytuacji kiedy kierowca śpi w kabinie pojazdu. Ryczałt noclegowy jako zdefiniowany składnik wynagrodzenia nie ma w takiej sytuacji racji bytu. Zachowuje on swoją aktualność wyłącznie w sytuacji kiedy pracownik odbiera regularny odpoczynek tygodniowy. Zatem zrezygnowanie z obowiązku wypłaty ryczałtu noclegowego pracownikowi, w sytuacji, kiedy korzysta on z kabiny sypialnianej pojazdu przy jednoczesnym przyznaniu innego dodatku niewyasygnowanego ze swej natury na zwrot kosztów, wydaje się dobrym kierunkiem zmian. Powyższe jest tym bardziej uzasadnione, że "dodatek za niewygody" jest uzasadniony w odniesieniu do kierowców, a niewątpliwa konieczność wprowadzenia zmian w obowiązującej ustawie o czasie pracy kierowców mogłaby pójść w parze z wprowadzeniem takiego dodatku.

Autor: Dynerowicz Michał, Błach Dynerowicz Bujak Kancelaria Prawna
Do ulubionych Błach Dynerowicz Bujak Kancelaria Prawna