REKLAMA

Zawód - kierowca, pasja - podróże
Utworzona: 2019-08-27

W Discovery Channel wystartowała nowa seria z udziałem sympatycznego kierowcy ciężarówki i obieżyświata – Dawida Andresa. Polak mieszkający na stałe w Stanach Zjednoczonych po przemierzeniu wzdłuż i wszerz USA i Wietnamu, teraz zabiera nas do Indonezji.

Nowa seria na antenie Discovery Channel stała się pretekstem do rozmowy z Dawidem Andresem, którą przeprowadziła Agnieszka Kwiatkowska. Znany trucker, urodzony w Gorzowie Wielkopolskim, mieszkający na stałe w Chicago, gdzie prowadzi firmę transportową, ujawnił parę ciekawych informacji o sobie i swoich pasjach.

Kocha nie tylko podróże, ale i sport – w wolnym czasie jeździ rowerem, przerzuca setki kilogramów na siłowni, pływa. Gdy jest w domu, codziennie przeznacza 4 godziny na aktywność fizyczną. Nie ma prywatnego samochodu osobowego, jest za to właścicielem kilku rowerów. Racjonalnie się odżywia – np. bardzo lubi ryby. Za swój największy wyczyn uważa pokonanie wspólnie z bratem Amazonki łodzią i na rowerach, gdzie przeżyli niebezpieczne spotkanie z piratami.

Ciekawość świata i ludzi towarzyszyła mu od najmłodszych lat. Będąc studentem zaciągnął się na statek, gdzie pracował jako steward, głównie po to, żeby zwiedzać dalekie lądy i kraje. Zszedł ze statku w USA, gdzie znalazł pracę na budowie w charakterze pomocnika murarza. Inny zawodowy epizod to zakładanie instalacji telewizji kablowej w krajach skandynawskich.

W Stanach Zjednoczonych osiadł na stałe. Tam znalazł żonę, z pochodzenia Filipinkę, tam zrobił prawo jazdy na ciężarówkę i zaczął przewozić ładunki truckiem po tym wielkim kraju. Zapewnia, że "wykręcił" w USA 3 miliony kilometrów i zwiedził wszystkie miejsca i zakątki, które warte są zobaczenia, znane nam z filmów, internetu i pocztówek. Tym łatwiej było mu zostać bohaterem serii "Ciężarówką przez Stany", która zyskała olbrzymią rzeszę widzów i przysporzyła wiecznie uśmiechniętemu kierowcy wielu fanów. Później zabrał swoich sympatyków w podróż po Wietnamie, a teraz pokazuje nam kolejny azjatycki kraj.

"Ciężarówką przez Indonezję" to seria, która różni się od poprzednich nie tylko miejscem akcji. Dawid nie wsiadł tym razem do amerykańskiego trucka tylko "lokalnej" ciężarówki. Ciasna kabina Isuzu pozbawiona jest klimatyzacji, a z tyłu ma małą leżankę, odpowiednią dla niewyrośniętego Azjaty. Na dodatek silnik generuje niewielką moc 270 KM, a do wysokiej, dwupoziomowej naczepy trafiają czasem ciężkie ładunki. Kierowca ujawnił, że zestaw miał nawet 69 ton masy całkowitej. Chociaż napracował się za sterami ciężarówki, wspomina piękne widoki, różnorodne krajobrazy indonezyjskich wysp, m.in. Jawy, Bali czy Sumatry. Ten kraj składa się z około 17,5 tysiąca wysp!

Ciekawostki? Jest ich bez liku – widzowie nie raz będą zaskoczeni. Dżakarta (ind. Jakarta) – stolica Indonezji położona na wyspie Jawa jest drugą co do wielkości aglomeracją świata z 31,7 milionami mieszkańców. Korki uliczne są tam tak wielkie, że w pięć godzin można pokonać co najwyżej 50 km. Prędkość na autostradzie w Dżakarcie to zaledwie 50 km/h. Kierowcy określają wielkość spalania silników samochodów w litrach na godzinę. Emisja CO2 w Dżakarcie jest niewyobrażalna – ludzie powinni nosić maski. Zresztą, to trzeba zobaczyć... Kolejne odcinki nowej serii można oglądać w każdy wtorek o godz. 21:00.

Zobacz wywiad z Dawidem Andresem

oprac. na podstawie YouTube Discovery Channel
Do ulubionych