Na autostradzie A6, na odcinku Szczecin, Rzęśnica, doszło do nieprawidłowego działania odcinkowego pomiaru prędkości. Z pisma wykonawcy systemu skierowanego do CANARD wynika, że błąd polegał na nieprawidłowym wprowadzeniu długości odcinka do jednego z urządzeń. W praktyce mogło to skutkować błędnym pomiarem średniej prędkości pojazdów poruszających się w jednym kierunku ruchu. Sprawa dotyczy realizacji kontraktu pod nazwą „Dostawa i instalacja 43 systemów stacjonarnych urządzeń rejestrujących średnią prędkość na określonym odcinku drogi”. Wykonawcą jest spółka Sprint S.A., a zamawiającym Główny Inspektorat Transportu Drogowego. W piśmie z 19 maja 2026 r. firma poinformowała, że podczas procesu legalizacji jednego z dwóch systemów na odcinku Szczecin Dąbie, Rzęśnica doszło do błędnego wprowadzenia długości odcinka.
Nieprawidłowość została wykryta po czterech dniach podczas rutynowej kontroli parametrów systemu i następnie skorygowana. Wykonawca przyznał jednocześnie, że nie poinformował niezwłocznie zamawiającego, czyli GITD, o zaistniałej sytuacji. To z kolei skutkowało nieprawidłową rejestracją wykroczeń pojazdów poruszających się na wskazanym odcinku. Kluczową informację przekazał Bartosz Brożyński, wicewojewoda zachodniopomorski. Jak wskazał, w związku z ujawnieniem nieprawidłowości dokonywania pomiarów przez odcinkowy pomiar prędkości działający na autostradzie A6 „Szczecin, Rzęśnica”, procedowanie spraw wykroczeń zarejestrowanych w okresie od 29 kwietnia 2026 r. od godziny 12:00 do 4 maja 2026 r. do godziny 9:27 zostało wstrzymane.
Oznacza to, że sprawy dotyczące wykroczeń zarejestrowanych w tym przedziale czasowym nie będą dalej procedowane w zwykłym trybie. Osoby i podmioty, do których zostały już wysłane wezwania, mają otrzymać informację o zakończeniu czynności w sprawie. Według przekazanej informacji zdarzenie miało charakter incydentalny i wynikało z błędnej konfiguracji urządzenia przez dostawcę systemu. Podkreślono również, że CANARD nie mógł wcześniej zapobiec tej sytuacji. Najważniejsze z punktu widzenia kierowców jest jednak to, że żadna osoba, której dotyczył błędny pomiar, nie została ukarana mandatem karnym.
Sprint S.A. w swoim piśmie również określił zdarzenie jako jednostkowe i incydentalne. Firma poinformowała, że weryfikacja pozostałych systemów oraz lokalizacji objętych kontraktem nie wykazała analogicznych nieprawidłowości. Wykonawca zapowiedział też działania naprawcze, w tym wprowadzenie dodatkowego punktu kontrolnego w procesie konfiguracji systemu oraz działania dyscyplinujące wobec pracownika odpowiedzialnego za wskazane czynności. Dla potwierdzenia poprawności pomiarów na odcinku Szczecin Dąbie, Rzęśnica wykonawca ma przeprowadzić ponowną legalizację systemu. W piśmie znalazły się także przeprosiny skierowane do zamawiającego oraz kierowców niesłusznie objętych postępowaniem w związku z błędną rejestracją wykroczeń.
Źródło: CANARD
Utworzona: 2026-05-22
