Powodem w sprawie była niemiecka spółka DHF Fulfillment Management GmbH z siedzibą w Essen, działająca w branży logistycznej. Pozwanymi były dwie polskie firmy: Destina Group sp. z o.o. z siedzibą w Osielsku oraz Towarzystwo Ubezpieczeń i Reasekuracji Warta S.A. z siedzibą w Warszawie. Łańcuch zleceń był kilkuetapowy. Zlecenie transportu pochodziło od sprzedawcy paneli, spółki LONGi Netherlands Trading B.V.. Następnie otrzymała je Jingdong Development Deutschland GmbH, która przekazała wykonanie transportu firmie DHF Fulfillment Management GmbH. DHF zleciła przewóz polskiej spółce Destina Group, a ta powierzyła jego faktyczne wykonanie kolejnemu polskiemu podmiotowi, czyli Paltrans sp. z o.o. To właśnie Paltrans odebrał ładunek w Rotterdamie 1 maja 2023 r. Towar nie został jednak dostarczony do Gdańska. DHF uznała, że doszło do utraty ładunku i wystąpiła z roszczeniem wobec Destiny jako przewoźnika umownego. Firma domagała się zapłaty 78 284,39 euro wraz z odsetkami na podstawie konwencji CMR. Pozwała również Wartę jako ubezpieczyciela odpowiedzialności cywilnej Destiny.
Sąd w Rotterdamie uznał, że sprawa podlega konwencji CMR, ponieważ dotyczyła międzynarodowego przewozu drogowego towarów między Holandią a Polską. Holenderski sąd mógł rozpoznać sprawę, ponieważ miejsce przyjęcia ładunku do przewozu znajdowało się w Rotterdamie. W ocenie sądu Destina Group ponosi odpowiedzialność za utratę towaru jako przewoźnik umowny. Kluczowe było to, że to właśnie ta firma przyjęła zlecenie przewozu od DHF, nawet jeśli później przekazała wykonanie transportu podwykonawcy. Zgodnie z CMR przewoźnik odpowiada bowiem także za działania i zaniechania osób, z których korzysta przy realizacji przewozu. Destina nie podjęła obrony w postępowaniu. Sąd uznał roszczenie DHF za zasadne i nakazał polskiej spółce zapłatę 78 284,39 euro wraz z odsetkami CMR liczonymi od 27 lutego 2024 r. do dnia zapłaty. Firma ma także pokryć część kosztów postępowania.
Inaczej sąd ocenił roszczenia wobec Warty. DHF argumentowała, że skoro Destina odpowiada za utratę ładunku, to odszkodowanie powinien pokryć jej ubezpieczyciel. Warta wskazała jednak, że polisa nie obejmowała odpowiedzialności przewoźnika za wykonywanie transportu drogowego, lecz odpowiedzialność cywilną spedytora. Sąd przychylił się do stanowiska ubezpieczyciela. Z dokumentów przedstawionych w sprawie, w tym korespondencji z brokerem, oferty i certyfikatu ubezpieczenia, wynikało, że ochrona dotyczyła jedynie odpowiedzialności cywilnej wynikającej z prowadzonej przez Destinę działalności spedycyjnej. Nie obejmowała natomiast odpowiedzialności cywilnej Destiny jako przewoźnika za utratę ładunku w transporcie. W konsekwencji roszczenia wobec Warty zostały oddalone.
To najważniejszy wniosek z tego wyroku. Samo posiadanie polisy nie oznacza jeszcze, że firma jest zabezpieczona na wypadek utraty ładunku. Kluczowe jest to, czy ubezpieczenie odpowiada faktycznej roli przedsiębiorcy w danym zleceniu. Jeśli firma występuje jako przewoźnik, polisa ograniczona do działalności spedycyjnej nie wystarczy. Sprawa jest istotna zwłaszcza przy przewozach realizowanych przez kilka podmiotów. W takich sytuacjach łatwo o rozmycie odpowiedzialności między organizatorem transportu, przewoźnikiem umownym i podwykonawcą. Wyrok z Rotterdamu pokazuje jednak, że dla kontrahenta podstawowe znaczenie ma to, kto przyjął zlecenie przewozu. To właśnie ten podmiot może ponosić odpowiedzialność za utratę towaru na podstawie konwencji CMR. Przed przyjęciem zlecenia warto więc dokładnie sprawdzić czy ubezpieczenie obejmuje konkretną działalność (transport, spedycję lub oba te obszary) oraz czy zawiera odpowiedni zakres ochrony ubezpieczeniowej. Weryfikacja samej kwoty polisy to za mało. W przeciwnym razie w razie szkody przedsiębiorca może zostać z wysokim roszczeniem bez realnego wsparcia ubezpieczyciela.
Komentarz Jerzego Różyka z CDS Kancelaria Brokerska
Wnioski wynikające z artykułu są jak najbardziej trafne. Analizując jednak treść uzasadnienia wyroku Sądu Okręgowego w Rotterdamie, na jaw wychodzą:◾ niekompetencja zarządu spółki Destina Group
◾ orientacja zakładu ubezpieczeń (TUiR Warta SA) i
◾ być może niekompetencja brokera ubezpieczeniowego (wskazany w wyroku).
Czym się one objawiały i co w tych kwestiach wynika z uzasadnienia niderlandzkiego wyroku?
Niekompetencja zarządu spółki Destina Group?
Zgodnie z KRS nr 0000975059, Destina Group Sp. z o. o. prowadziła działalność w zakresie: transportu drogowego towarów, usług wspomagających transport lądowy i usług świadczonych przez agencje transportowe. Trudno jest dziś określić, jakie uprawnienia do wykonywania działalności transportowej posiadała spółka w 2023 roku. Charakter wykonanej usługi opisanej w uzasadnieniu wyroku potwierdza, że Destina Group zleciła przewóz podwykonawcy, co mogło być traktowane przez spółkę jako pośrednictwo przy przewozie rzeczy i orientować na „spedycyjny” charakter wykonywanej usługi. Z punktu widzenia oceny ryzyka nie jest jednak ważne, w jakim charakterze formalnie działa podmiot, jakie posiada uprawnienia lub jakie jest jego „widzi mi się” na wykonywaną działalność. Odpowiedzialność cywilna wynika z faktycznie wykonywanych usług, zawartych umów oraz obowiązujących w tej materii przepisów.
Z uzasadnienie wyroku wynika, że spółka Destina Group przystąpiła do wykonania usługi w oparciu o otrzymywane od DHF zlecenie transportowe (zawarła z DHF umowę przewozu). Wystąpiła zatem w charakterze przewoźnika i przyjęła na siebie odpowiedzialność jaka wynika z przepisów Konwencji CMR. Właściwym dla tej usługi było ubezpieczenie Odpowiedzialności Cywilnej Przewoźnika (OCP) uwzględniające elementy istotne, w tym rozszerzenie ochrony o przewozy wykonywane przez podwykonawców.
Fakt, że wykonanie przewozu spółka zleciła podwykonawcy nie zmienił ani charakteru zawartej przez nią umowy, ani wynikających z niej zobowiązań, ani też nie zamienił spółki z przewoźnika w „spedytora”. Dlatego w przedmiotowej sprawie, posiadane przez Destina Group jedynie ubezpieczenie OCS nie spełniło swojej funkcji, a niekompetencja zarządu spółki doprowadziła do powstania olbrzymiego długu i finalnie przyczyniła się do zmiany nazwy na … Destina Group Sp. z o. o. w upadłości.
Orientacja zakładu ubezpieczeń (TUiR Warta SA)
Pozwana w sprawie Warta miała więc argumenty pozwalające na oddalenie powództwa przeciwko niej. Sąd uznał bowiem, że istniejące dowody pozwalają na przyjęcie, że pomiędzy Wartą a Destina Group Sp. z o. o. została zawarta umowa OCS, która nie chroni odpowiedzialności ubezpieczonego w przedmiotowej sprawie. Ale forma dowodzenia przez Wartę braku swojej odpowiedzialności zasługuje na zatrzymanie się nad tą kwestią.W uzasadnieniu wyroku sąd ujawnił fragmenty korespondencji mailowej pomiędzy brokerem reprezentującym spółkę Destina Group i Wartą. Poniżej fragmenty uzasadnienia wyroku (tłumaczenie na j. polski):
„Z korespondencji e-mailowej przesłanej przez Wartę wynika, że broker ubezpieczeniowy Destiny prosi o wycenę ubezpieczenia odpowiedzialności cywilnej spedytora.
W jednym z tych e-maili firma brokerska napisała 22 sierpnia 2022 r. do firmy Warta (przetłumaczone z języka polskiego przez adwokata firmy Warta): „W związku z tym prosimy o ofertę dotyczącą wyłącznie ubezpieczenia OCS”.
Sąd nie wskazał źródła, nie sprecyzował też, czy chodzi o jeden e-mail, czy więcej, więc trudno się do tego odnieść.
Na uwagę zasługuje jednak poniższy fragment uzasadnienia:
„Temat wiadomości e-mail brzmi „zapytanie ofertowe OCS+PU 2022 DESTINA GROUP”. Według Warty skrót OCS oznacza ubezpieczenie odpowiedzialności cywilnej spedytora, a PU – polisę ubezpieczeniową.
Muszę przyznać, że interpretacja skrótu „PU” by Warta jest dość oryginalna. Na rynku ubezpieczeń transportowych funkcjonują bowiem skróty typu:
- OCPU, co przyjęło znaczenie: Ubezpieczenie Odpowiedzialności Cywilnej Przewoźnika Umownego
- OCS+OCPU, co przyjęło znaczenie: Ubezpieczenie Odpowiedzialności Cywilnej Spedytora i Ubezpieczenie Odpowiedzialności Cywilnej Przewoźnika Umownego
Nie spotkałem się z tym, żeby poprzez użycie owego „PU” zastosowany skrót OCPU oznaczał Odpowiedzialność Cywilna Polisa Ubezpieczeniowa.
Czego można się jednak spodziewać, gdy tłumaczeniem i interpretacją procesowych dowodów nie zajmuje się sąd tylko pełnomocnik pozwanego (tutaj Warty), a Ubezpieczony nie jest zainteresowany obroną swoich interesów i nie uczestniczy w procesie.
Jakie kwiatki zawierają tłumaczenia innych dowodów dokonane przez pełnomocnika Warty, a nie ujawnione w uzasadnieniu wyroku, niestety jest owiane tajemnicą. Według mnie już samo „PU = Polisa Ubezpieczeniowa” wskazuje na orientację ubezpieczyciela.
Niekompetencja brokera ubezpieczeniowego?
Z fragmentów korespondencji ujawnionych w uzasadnieniu wyroku nie dowiemy się, czy pracownik firmy brokerskiej wykonujący dystrybucję ubezpieczenia dla Destina Group wykazał się niekompetencją. Zacytowany przez sąd tytuł jednego z maili wskazuje, że mogło mu chodzić o ubezpieczenie przewoźnika umownego (owe PU). Dlaczego zadowolił się ofertą „dotyczącą wyłącznie ubezpieczenia OCS”?🚩PYTANIA
Czy pracownik firmy brokerskiej przez wysłaniem zapytania do Warty spełnił wymogi określone w art. 8 ust. 1 ustawy o dystrybucji ubezpieczeń z dnia 15 grudnia 2017 r. i na podstawie informacji uzyskanych od klienta określił jego wymagania i potrzeby:
Czy pracownik firmy brokerskiej podał klientowi w zrozumiałej formie obiektywne informacje o produkcie ubezpieczeniowym, w celu umożliwienia mu podjęcia świadomej decyzji?
Patrząc na efekt jego działania brokerskiego i na wynik postępowania sądowego można mieć poważne wątpliwości.
🚩A MOŻE …
… pracownik firmy brokerskiej spełnił wymogi określone w art. 8 ust. 1 ustawy, a zarząd Destina Group mając kompletną wiedzę w przedmiocie świadomie zdecydował się na zawarcie z Wartą tylko umowy ubezpieczenia OCS?
Dla obniżenie składki, z ignorancji albo z innych powodów.
Źródło: Wyrok sądu w Rotterdamie/ CDS dla etransport.pl
