REKLAMA

Chcą zrobić porządek z 'wyścigami słoni'?
Utworzona: 2019-06-13

Wyprzedzające się ciężarówki są zmorą przede wszystkim kierowców samochodów osobowych. Z pewnością wielu z nich chciałoby, aby na wszystkich autostradach i drogach ekspresowych wprowadzono dla nich całkowity zakaz wyprzedzania.

Ministerstwo Infrastruktury zapowiedziało w ostatnim czasie uregulowanie kwestii wyprzedzania się samochodów ciężarowych na drogach szybkiego ruchu. Na czym miałoby ono polegać, tego niestety nie udało się nam ustalić. Wysłaliśmy prośbę o potwierdzenie tych informacji do MI, jednak do dzisiaj nie otrzymaliśmy odpowiedzi. Co o zakazie wyprzedzania się przez ciężarówki myślą kierowcy zawodowi - zapytaliśmy kilku z nich.

Moim zdaniem wprowadzenie zakazów wyprzedzania zaowocuje zupełnie odwrotnym skutkiem. Przykładem jest autostrada A4 - mimo ograniczeń są kilometrowe korki i mnóstwo wypadków. Nie ma dnia, żeby coś tam się nie działo. Ostatnio zwróciłam uwagę na ogromną nagonkę ze strony społeczeństwa na kierowców ciężarówek. Wprowadzanie coraz to nowych przepisów utrudniających nam pracę, która i tak nie należy do najłatwiejszych, piętnowanie kierowców dużych jest na porządku dziennym. Ludzie nie mający styczności z tym zawodem najchętniej by nas usunęli całkowicie z dróg. Oczywiście, są sytuacje gdy trucker zachowuje się na drodze nie tak jak powinien, lecz statystycznie, na co dzień więcej nieodpowiedzialnych kierowców widuję w samochodach osobowych. Niejednokrotnie osobówki wyhamowują ciężarówki, nie zwracając uwagi na to, że na pace może być ładunek, który mimo zabezpieczeń może przebić kabinę, zranić, bądź zabić kierowcę. Myślę, że każdy uczestnik ruchu drogowego, podczas kursów na prawo jazdy, powinien mieć choć pokrótce wyjaśnione najważniejsze zasady dotyczące każdej kategorii prawa jazdy. Większa wiedza = większe zrozumienie i szacunek na drodze, co za tym idzie - większe bezpieczeństwo - Angelika.

Gdy poruszam się po polskich drogach, niestety coraz częściej spotykam się z nieprzychylnością ze strony kierowców mniejszych aut. Drażni mnie to, że jak przygotowuję się do manewru wyprzedzania - włączę lewy kierunkowskaz, to nagle wszystkie osobówki przyspieszają, aby tylko mnie nie wpuścić. Takie zachowanie jest bardzo częstym zjawiskiem na naszych drogach. Uważam, że wśród kierowców brakuje zwykłej kultury jazdy. Tak naprawdę wszyscy, bez względu na to jakim pojazdem się poruszają, powinni być do siebie pozytywnie nastawieni. Niestety zdarza się, że kierowcy dużych i małych aut po prostu sami prowokują niebezpieczne sytuacje. Natomiast jeśli mowa o wprowadzeniu zakazu wyprzedzania na drogach ekspresowych i autostradach dla ciężarówek, to najlepszym rozwiązaniem byłoby zastosowanie go z uwzględnieniem godzin szczytu (tam gdzie występuje duże natężenie) i tam gdzie są tylko po 2 pasy w każdym kierunku. Tam gdzie są 3 pasy w każdym kierunku samochody osobowe spokojnie mogą wyprzedzić pojazdy ciężarowe dodatkowym pasem. Po co zakaz ma obowiązywać cały dzień i noc? - Artur.

Uważam, że wprowadzenie zakazu wyprzedzania dla samochodów ciężarowych to zły pomysł. Awizacja, czas pracy, jazdy, pauzy to nas ogranicza i z tym musimy sobie radzić. Co pięć lat odnawiamy uprawnienia po to aby wyeliminować tych, co się nie nadają i oni nam znowu chcą coś zabrać, po co? Rząd powinien dążyć do poprawy infrastruktury drogowej i równych zasad weryfikacji użytkowników dróg, a nie nakładać ograniczenia na grupę, która płaci jedne z największych opłat za korzystanie z polskiej infrastruktury. Po powrocie z trasy wsiadam w auto osobowe, a że mieszkam w miejscowości, w której przecinają się dwie drogi krajowe 61 i 65, często stoję w korku. W związku z tym, że na drodze 61 wprowadzono zakaz wyprzedzania dla aut ciężarowych, na odcinku od Ostrowi Mazowieckiej i Ostrołęki aż do granicy z Litwą, praktycznie każdego dnia mamy do czynienia z paraliżem w mieście. Myślę, że wprowadzenie zakazu wyprzedzania nikomu nie pomoże, bo jak utworzy się konwój kilkunastu aut ciężarowych, to żaden kierowca go nie wyprzedzi na naszych polskich drogach. Myślę więc, że rząd powinien przyłożyć się bardziej do edukacji wszystkich zmotoryzowanych niż nakładać na którąś z grup jakieś zakazy. Biorąc pod uwagę olbrzymi deficyt kierowców C+E, powinno się im pomagać w wykonywaniu zawodu, a nie kłody pod koła rzucać - Piotr.

Prawdę mówiąc uważam, że taki zakaz jest w pewnym stopniu wskazany, szczególnie na dwupasmówkach czy autostradach przy węzłach. W godzinach nocnych zakazu nie powinno być... Niestety, jak kierowca powie, że jakikolwiek zakaz jest sensowny to inni drajwerzy go zjedzą. W Belgii od lat jest zakaz na dwupasmówkach i jakoś nikt się tam nie burzy - Jurek.

Moim zdaniem, wprowadzenie całkowitego zakazu wyprzedzania jest pomysłem absurdalnym. Nie poprawi to bezpieczeństwa na drogach, z tego względu iż większość wypadków spowodowanych jest przez samochody osobowe. Najlepszym rozwiązaniem jest wprowadzenie na niektórych odcinkach godzinowego zakazu wyprzedzania. Niestety mamy zbyt wąskie autostrady (dwa pasy, nie trzy). Na koniec pozostaje pytanie, dlaczego ograniczać ma się tylko ciężarówki? Najważniejszą kwestią jest świadomość, wyobraźnia i kultura na drodze kierowców aut małych i dużych - Patryk.

Uważam, że wprowadzenie zakazu wyprzedzania się ciężarówek niesie za sobą katastrofalne skutki w postaci - opóźnienia w transporcie, utrudnienia dla aut osobowych wykonujących manewr wyprzedzania długich kolumn samochodów ciężarowych, zwiększenie wykroczeń dotyczących czasu pracy kierowców, bardziej odczuwalne zmęczenie psychiczne kierującego poprzez brak możliwości wyprzedzenia pojazdu jadącego wolniej - Sebastian.

Zakaz wyprzedzania dla pojazdów ciężarowych - owszem, na wybranych odcinkach dróg, w wybranych godzinach, ale nie całkowity! Są firmy, których kierowcy jeżdżą 85 km/h, ale też tacy, co 89/90 km/h. Taki zakaz spowodowałby tylko olbrzymie korki i opóźnienia w dostawach. Poza tym Polska ma za słabą infrastrukturę drogową, za mało truckstopów, żeby kierowcy jeżdżący 80 km/h zdążyli dotrzeć do parkingu, nim skończy się czas jazdy - Michał.
Do ulubionych