Josephs.ScotBorowiak Properties LtdToll House Properties Ltd

Czas pracy kierowcy - wątek zbiorczy kołchoźnika

ID: 271751


Jakieś pytania?
Śmiało pytać, on to wie.

~Ordynator jest 1!
*.scandlines.com

Posty (264)

~sid
i nie patrzcie na to ze pan stasio pracuje po 15 godzin, bo pan stasio zaraz na zawal zejdzie i wcale pracowal nie bedzie
~Skokomioko
Ciekawe jak kołchoźnik wybrnie z tego pytania.
~Cichy
Witam. Czy moge za skrócony odpoczynek tygodniowy odebrać godziny w tygodniu. Z piątku na sobotę zrobiłem 24h w sobote mialem 23h pauzy, w niedzielę 19h i w pon 23h. Czy moge uznać to za odebrany odpoczynek? Jeżdżę w międzynarodówce
~robert2
Nie możesz pauzę możesz oddac jednorazowo z pauza min 9h czyli żeby oddac 21h pauzy musisz stać min 30h
~Kasztan
sid
3 mies. temu
Czas pracy to 8/h reszta to PLATNE nadgodziny, w przeciwnym razie braki kierowcow tylko wzrosna


Czas pracy kierowcy to 12 godzin maksymalnie.
Może być on wykorzystany w maksymalnie 15 godzinnym okresie od rozpoczęcia pracy.
~Kasztan
Już 20 lat prawie są te przepisy, a taki Sid i inne tumany nadal tkwią w czasach średniowiecza i zacofania.
~sid
magazynier, sprzataczka, czlowiek na tasmie, operator koparki, kierowca smieciarki... wszyscy robia po 8/h i im wystarcza. A taki Kasztan 15/h depcze i pewnie jeszcze mu malo...
~sid
co ty z piniedzmi robil bedziesz?
~sid
Siema niewolnicy, swiat idzie do przodu a wy dalej po 2 tygodnie 24/h w robocie za mniej jak 5 euro /h
~Oleg
ale wykład
taqoo
Na imię miał Mariusz.

24 sierpień piątek godzina 16:10 Wolfsburg. Cholera jasna spóźniłem się, nie załadują. No to kibel do poniedziałku. Trzeba poszukać sklepu i kupić parę piwek. Szybko zlokalizowałem Netto, zrobiłem zakupy i zacząłem szukać miejsca na weekend. M5 spedycja niedaleko zakładu VW. Szutrowisko, kurzy za mną, no ale nie ma wyjścia chyba tu zostanę. Z buta ogarniam okolicę. 200 metrów ode mnie słyszę śmiech. Podchodzę bliżej. O rodacy! Impreza się rozkręca. Trochę wcześnie, ale dobra. Dołączam. Jest Janek, Grzesiek, dwóch Piotrów, Krzysiek i Mariusz. Trochę wypijamy i wiecie te opowieści z tras i przeżyć jaki to ja kozak nie jestem do ciecia czy magazyniera. Krzysiek to ma fantazję, podobno złapał kapcia na jakiejś małej firmie w Monachium i powiedział, że nie wyjedzie z terenu firmy dopóki nie zrobią mu kapcia bo to ich wina bo na placu były gwoździe z palet. Dogadał się z magazynierem, że jak mu wymieni koło to wyjedzie. Dwóch magazynierów dymało przy zapasie a Krzysiek nadzorował robotę z fajką w ustach hehe.
Najbardziej zaintrygował mnie Mariusz. Facet zjeździł całą Europę mając zaledwie 32 lata i każda opowieść poprostu się kleiła. Nie pił dużo. Odstawał od zespołu, a im poźniej i bardziej gwarno się robiło tym bardziej się wycofywał. Po 22:00 praktycznie już nic nie mówił. Zapytał mnie czy pójdę na spacer zrzucić trochę promila. Uwielbiam spędzać czas aktywnie więc 2 razy nie musiał powtarzać. Zrobiliśmy ze dwa kilometry spędzając ten czas na rozmowie o wszystkim i niczym. W pewnym momencie zapytał czy "robiłem to" kiedyś. Aż mnie zamurowało. Nie wiedziałem co powiedzieć. Wytrzeźwiałem w tym momencie. Bardzo mnie zaskoczył tym pytaniem. Wydukałem w końcu, że miałem kiedyś suczkę owczarka niemieckiego i jak wróciłem do domu po pijaku to zabrałem się za nią ale nie podobało mi się. On na to, że chodzi mu o drugiego mężczyznę. Ja, że oczywiście że nie. To obleśne. Złapał mnie za rękę pocignął mocno i pobiegliśmy w kierunku lasu. Nie mówiłem nic, po prostu biegłem. Zatrzymaliśmy w lesie, Mariusz pogładził mnie po twarzy i pocałował. Drżałem ale nie broniłem się. Stałem tak jak sparaliżowany. Jego dłoń spoczęła na moim kroczu. Wyciągnął moją męskość i zaczął się nią bawić i masować. Wyciągnął z kieszeni gumkę założył ostrożnie na moją szczotkę, a sam, sciągnął spodnie i bokserki i nachyliwszy się oparł rękami o przewrócone drzewo. Na wpół szeptem powiedział -wejdź we mnie. Ugiął lekko nogi w kolanach żebym miał łatwiej i zapraszającym gestem wskazał miejsce wejścia. Wszedłem, był ciasny jak nie wiem. Zacząłem poruszać rytmiczne biodrami. Z czasem szybciej, robiło się luźniej jeśli wiecie co mam na myśli. Mariusz wtedy złączył nogi razem i zacisnął pośladki. Tak mnie ścisnął, że w końcu nie wytrzymałem i doszedłem. Po wszystkim Wróciliśmy w milczeniu na parking i tylko zdawkowym cześć pożegnaliśmy się. Rano około 10:00 szukałem go na parkingu ale nie znalazłem. Jeny, nawet nie wiedziałem która to jego ciężarówka. Nie wiedziałem już nic.
Choć od tamtego czasu minęło już wiele lat i nigdy więcej nie zrobiłem tego z drugim mężczyzną to ciągle myśle o tej chwili. O Mariuszu.
~sid
-nie bylo zainteresowania, tylko Tagoo tam siedzial
~Donald Truck
Kącik został wyeliminowany
Nolan_Transport
Nolan Transport (Irlandia) zatrudni kierowców CE w transporcie międzynarodowym.
Wynagrodzenie 1150 Euro Netto/tydzień od stycznia 2026

Premie:
Pre mia za bezwypadkową jazdę 50 Euro tygodniowo

Premia za ekonomiczną jazdę do 100 Euro miesięcznie

Premi a lojalnościowa 300 Euro po 6 miesiącach pracy

Firma opłaca podróż na urlop i z urlopu 4 razy w roku

Kontakt: +353 87 924 7806
~Kto ludowi ukradł boczek!
Kołchźnik bećka paszoł won mie stąd!
~Jaro
Witam mam pytanie, czy kierowca autokaru w Polsce może dwa razy z rzędu skrócić przerwę tygodniową a oczywiście trzecia przerwa 45h + to co zostało z skróconych odpoczynków?
~Powrót normalności
Nie. Ten wyjątek (I tylko w szczególnych przypadkach) dotyczy kierowców ciężarówek.
~Samson
Jako informacja.

Ustawa o czasie pracy kierowców.
Art. 11.
1. Czas pracy kierowcy nie może przekraczać 8 godzin na dobę i przeciętnie 40 godzin w przeciętnie pięciodniowym tygodniu pracy, w przyjętym okresie rozliczeniowym nieprzekraczającym 4 miesięcy, z zastrzeżeniem art. 15 ust. 1 i 38211; 5.
2. Rozkłady czasu pracy kierowcy wykonującego przewóz regularny osób są ustalane na okresy nie krótsze niż 2 tygodnie, z zastrzeżeniem art. 19.
2a. Rozkładów czasu pracy nie ustala się dla kierowcy wykonującego przewóz rzeczy lub okazjonalny przewóz osób.
Art. 12.
1. Tygodniowy czas pracy kierowcy, łącznie z godzinami nadliczbowymi, nie może przekraczać przeciętnie 48 godzin w przyjętym okresie rozliczeniowym nieprzekraczającym 4 miesięcy.
2. Tygodniowy czas pracy, o którym mowa w ust. 1, może być przedłużony do 60 godzin, jeżeli średni tygodniowy czas pracy nie przekroczy 48 godzin w przyjętym okresie rozliczeniowym nieprzekraczającym 4 miesięcy.
3. Wymiar czasu pracy określony w ust. 1 i 2 obowiązuje także kierowcę zatrudnionego u więcej niż jednego pracodawcy.

Rozporządzenie (WE) nr 561/2006/2020
Art. 6.
2. Tygodniowy czas prowadzenia pojazdu nie może przekroczyć 56 godzin i NIE MOŻE SKUTKOWAĆ PRZEKROCZENIEM MAKSYMALNEGO TYGODNIOWEGO CZASU PRACY ustalonego w dyrektywie 2002/15/WE.

DYREKTYWA 2002/15/WE
Art. 4.
Maksymalny tygodniowy czas pracy
Państwa Członkowskie podejmą środki niezbędne w celu zapewnienia, że:
a) średni tygodniowy czas pracy nie może przekraczać 48 godzin. Maksymalny tygodniowy czas pracy może być przedłużony do 60 godzin jedynie wówczas, gdy w ciągu czterech miesięcy nie została przekroczona średnia 48 godzin na tydzień. Art. 6 ust. 1 akapit czwarty i piąty rozporządzenia (EWG) nr 3820/85 lub, w miarę potrzeb, art. 6 ust. 1 akapit czwarty Umowy AETR mają pierwszeństwo przed niniejszą dyrektywą w zakresie, w jakim odnośni kierowcy nie przekraczają 48 godzin średniego tygodniowego czasy pracy w ciągu czterech miesięcy;
b) czas pracy dla różnych pracodawców jest sumą godzin pracy. Pracodawca w drodze pisemnej prosi odnośnego pracownika wykonującego pracę w trasie o WYKAZ CZASU PRZEPRACOWANEGO DLA INNEGO PRACODAWCY. PRACOWNIK wykonujący pracę w trasie POWINIEN DOSTARCZYĆ taką informację NA PIŚMIE.

Wystarczy kierowcy wypracowywać od Pn codziennie powiedzmy 8 godzin "jazdy" z 4 godzinami "innej pracy" co nie jest z powodu specyfiki pracy czymś niemożliwym i kierowca będzie miał OBOWIĄZUJĄCY tygoniowy odpoczynek w Sb do co najmniej 24:00 godzdiny Nd (Roz. nr 561/2006. Art. 6. ust. 2. lub Uoczpk Art. 12. ).
~Powrót normalności
Ruski trollu zajmij się czasem pracy w Rosji. My nie potrzebujemy twoich rad. Mieliśmy ich dość podczas 50-letniej okupacji Polski przez Rusinów.
~Broken
Przeczytaj, skompleksowany dureń (Powrót normalności), uważnie ze zrozumieniem jeszcze raz to -
Wątek "Czas pracy kierowcy - wątek zbiorczy kołchoźnika"
~kumid an
2023-03-13 12:08:56
"... Szkopy zwą nas poloczkami, tak tak... to taki wzorzec tego synonimu Polaka, inni to ciapaci, jeszcze inni to szoszony, zupełnie inni to ciemne Cygany i Rumuny, a tak zupełnie inni są oczywiście ''czarnuchy''... ''
, i więcej nie przekładaj swoje kompleksy (zwłaszcza związane z różnymi wyzywaniami cię) na inną osobę, mniej w przyszłości ośmieszysz się. :-)

Opętano-szoknięt y ubogi lachoprzek (Powrót normalności), szoszonem, jak widać po twoim zachowaniu, to był ten, z którym twoje babcie i matka w młodości nastawiały "rogi", zachodząc w ciążę, twoim panom niby to "dziadkom" i "ojcowi".
Więc, aż tak nerwowo, nie kompleksuj, demonstrując pszeko szokaniem / ubogoścją swoje niby to "szlachetne" pochodzenie. :-)

Ta, i nie obrażaj szokaniem przodków (ukraińców, zwolenników bandery) swojego prezydenta - doody, a skacz i krzycz zigując - slawa ukrainie... , bo inaczej na giliaku (na gałęź). :-)
Dla napłyniętych do Polski ukraińców, ta jeszcze z zachodniej części Ukrainy gdzie władza wypuściła z więzień przestępców i bezkontrolnie porozdawała wszystkim życzącym broń palna i nie tylko, kto nie skacze zigując ten moskal (ruski, kacap, kołchoźnik... ). :-)
~Pan kuku chamskie sznurki
Teeeee kołchoźnik wypad na szczaw!
Howgh!
~Jaron
Jak to jest śmiesznie gdy polskomowny parobek, nazywający do tej pory (gdy dawno nie ma chadziajów z "pańszczyzną") swego naczelnika (pracodawcę i t. d. ) panem, potwierdzając swoje obecne niewolnictwo, wyzywa innego kołchoźnikiem (zatrudnionego, czyli wolnego, pracownika strefy rolniczej), ta jeszcze po 30 latach nie istnienia kołchozów. :-)
Jak widać, nikt tak sam nie ośmieszy się jak ubogi dureń. :-)

Nie obrażajcie ( ~Pan kuku chamskie sznurki i inni ubogie parobki szowiniści) żonę i szwagra z wszystkimi ich krewnymi, które mieszkają w Białorusi, "szlachetnego pana" Łysego bo zaraz odezwie się, zdenerwuje się i nie daj Bóg jeszcze dostanie zawal serca. Jak wtedy Polska będzie bez "prawdziwego" syna ziemi polskiej... :-)

Lepiej powiedzcie jak etniczne Polacy okazały się i pozostały "pod ruskimi" w Białorusi? Jak "bawienie" rządu polskiego w politykę doprowadziło do rozdziału kraju, jak rząd polski w banicji (w Anglii) walczył za polskie ziemie i swoich ludzi, jak 75-tysięcznej "armii Andersa", nabranej w 1941r. z Polaków znajdujących się w związku radzieckim (w tym uciekinierzy-uchodźc y, internowani Wojska Polskiego i amnestiowane więźniowie), zabronił wyzwalać Polskę na wschodnim froncie (armia rządem polskim była wysłana w 1942r. na więcej niż rok do Iranu "opalać się" a potem w 1944r. do Włoch na zagładę - Monte Cassino), jak po wojnie "pomagał" rodakom (ludziom polskiej narodowości) przeprowadzić się na "odnowione" (podarowane Stalinem) polskie ziemie że aż tak wiele pozostało "pod ruskimi" i t. d?
To znam nie z pogłosek a z własnej rodzinnej tragedii.
No dawajcie, nie wstydźcie się, przecież tak lubicie wspominać o Polakach z tak zwanych "wschodnich kresów" które niby to są "kołchoźnikami".

Pryzpomnę, jak zapomniałeście lub nie wiesz, te tak zwane "kolchozniki" (Słowianie i inne narody z wschodu) nie raz w historii dawali odpór niby to "szlachetnym" agresorom - kolonizatorom z zachodu (jak przykład, napoleonowców, w tym 120 tysięcy polskiej narodowości, gnały aż do Paryża, hitlerowców, w tym pól miliona polskiej narodowości, do Berlina). Popamiętajcie, jeśli trzeba będzie, to oni bez wahania jeszcze raz to powtórzą.
Co do konkretnie "kołchoźników" Białorusi to ten wielonarodowy naród (w tym i polskiej narodowosci) jeden z dwóch (drugi to były jugosłowiański) który faktycznie sam wyzwolił od hitlerowców swój kraj przed przyjściem armii czerwiennej.
O awanturniczej próbie samodzielnego wyzwolenia chociażby Warszawy (1 sierpnia - 3 października 1944) "panami szlachcicami" rusofobami pod przywództwem Tadeusza Bór-Komorowskiego (nie powiadomienie o czasie i planach powstania nawet częściom polskich pospolitaków lojalnych związkowi radzieckiemu oraz Anglii - Churchilla i Rosji - Stalina, proszenie i błaganie podczas powstania o pomocy Churchilla i Stalina, haniebna kapitulacja przed hitlerowcami po powstaniu z wnioskiem o przyznaniu statusu branców wojskowych tylko dla żołnierzów armii krajowej i t. d. ) nawet i nie wspominam.
Gdyby nie te "kolchozniki" to przy hitlerowcach polski naród (jako też słowiański) ukończył by pod postacią skóry na garbarskich fotelach lub popiołu jako nawóz albo w lepszym wypadku pachołkami - niewolnikami (odtajniające niemieckie i inne archiwa jednoznacznie o tym mówią - plan "Ost"). Wbij to sobie do pustej główy i przekaż innym.

Tak że nie wam (skrzywdzonym pańskim / unijnym / anglosaskim pachołko-niewolnikom lizusom ta jeszcze ubogim szowinistom zbierającym obecnie deszczową wodę dla mycia / zmywania, szczaw / grzyby dla wyżywienia, chrust / śmiecie paliąnce dla ogrzewania / gotowania), kraj którego teraz znany jako walczący metodami gestapo z martwymi, pomnikami, historią jak i z zaproszonymi Unią Europejską migrantami / uchodźcami, z zarozumiałością wspominać o "kołchoźnikach". Tym zachowaniem tylko hańbicie siebie i cały naród swojej narodowości.
~Pan cysorz kuku!
Te kołchoźnik a idi ty w pisdu!
Howgh!
~Jaron
Pryzpomnę, jak zapomniałeś lub nie wiesz, te tak zwane "kolchozniki" (Słowianie i inne narody z wschodu) nie raz w historii dawali odpór niby to "szlachetnym" agresorom - kolonizatorom z zachodu (jak przykład, napoleonowców, w tym 120 tysięcy polskiej narodowości, gnały aż do Paryża, hitlerowców, w tym pól miliona polskiej narodowości, do Berlina). Popamiętaj, jeśli trzeba będzie, to oni bez wahania jeszcze raz to powtórzą.
Co do konkretnie "kołchoźników" Białorusi to ten wielonarodowy naród (w tym i polskiej narodowosci) jeden z dwóch (drugi to były jugosłowiański) który faktycznie sam wyzwolił od hitlerowców swój kraj przed przyjściem armii czerwiennej.
O awanturniczej próbie samodzielnego wyzwolenia chociażby Warszawy (1 sierpnia - 3 października 1944) "panami szlachcicami" rusofobami pod przywództwem Tadeusza Bór-Komorowskiego (nie powiadomienie o czasie i planach powstania nawet częściom polskich pospolitaków lojalnych związkowi radzieckiemu oraz Anglii - Churchilla i Rosji - Stalina, proszenie i błaganie podczas powstania o pomocy Churchilla i Stalina, haniebna kapitulacja przed hitlerowcami po powstaniu z wnioskiem o przyznaniu statusu branców wojskowych tylko dla żołnierzów armii krajowej i t. d. ) nawet i nie wspominam.
Gdyby nie te "kolchozniki" to przy hitlerowcach polski naród (jako też słowiański) ukończył by pod postacią skóry na garbarskich fotelach lub popiołu jako nawóz albo w lepszym wypadku pachołkami - niewolnikami (odtajniające niemieckie i inne archiwa jednoznacznie o tym mówią - plan "Ost"). Wbij to sobie do pustej główy i przekaż innym.
Tak że nie ci (skrzywdzony pański / unijny pachołek szowinista), kraj którego teraz znany jako walczący metodami gestapo z martwymi, pomnikami, historią jak i z zaproszonymi Unią Europejską migrantami / uciekinierami, z zarozumiałością wspominać o "kołchoźnikach". Tym zachowaniem tylko hańbisz siebie i cały naród swojej narodowości.
~Powrót normalności
Trollu, zadano pytanie o przerwę, gdy prowadzi się autobus. Po jaką cholerę wklejasz jakieś propagandowe bzdury?
Do tego mieszasz jeszcze ruskie kompleksy z przed wieków. Zajmij się sprawami pracowniczymi w Rosji.
~Pan cysorz kuku!
Kołchoźnik a paszoł ty na hcooj!
Howgh!
~Miron
Prawdziwy Polak ta jeszcze i Pan, czyli szlachetny, nigdy nie nazwie innego Polaka (nawet z tak zwanych "wschodnich kresów") szoszonem, kacapem, kołchoźnikiem i t. d.

Chamskie zachowanie (wyzywanie), ta jeszcze z pomówieniem - oznaka słabości, niskiego poziomu pochodzenia, wychowania, rozwoju, edukacji, wykształcenia, kultury i ani jak nie kompensuje tego wszystkiego.

Tak, między innymi (dla edukacji), chamsko-niskie wyzuwanie / obrażanie / ubliżanie jest słabo denerwujące, w porównaniu do inteligentnie-wysoki ego.
Czyli, żeby kogoś "dotknąć" aż do nerwowego szału, ta jeszcze i samemu nie ośmieszyć się, trzeba wiele czego mieć, wiedzieć i umieć, a z tym, jak tu widać, u cię (~Pan cysorz kuku!) i niektórych są bardzo duże problemy. :-)
~Pan kuku chamskie sznurki
Teeeee kołchoźnik, paszoł ty na hcooj!
Howgh!
~Tomasz
Witam...
Mam pytanie dotyczące auta sprowadzone z za granicy...
Jest to auto przeznaczone do przewozu osob niepełnosprawnych z tylu oryginalna ręcznie rozkładana zabudowa taki najazd do wózka 5 osobowy wszędzie są pasy nawet wyciągarka...
Na przeglądzie wpisali ze auto w zabudowie dla niepełnosprawnych a w Wydziale Komunikacji odrzucili i skierowali do ITD...
Co mam zrobić i w jakiej kolejności..
Dziękuję...
Dieselschwindel
Musisz mieć homologację EU przetłumaczoną na polski przez tłumacza przysięgłego. Ważne aby homologacja obejmowała również zabudowę. Wtedy wydział powinien Ci zarejestrować to auto bez problemu.
Odpowiedzialność

Novemedia Ltd nie ponosi odpowiedzialności za treść zamieszczanych tutaj ofert, postów i wątków. Osoby zamieszczające treści naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Powyższy adres IP będzie przekazany uprawnionym organom Państwa w przypadku naruszenia prawa. Zastrzegamy sobie prawo do nie publikowania jakichkolwiek treści bez podania przyczyny.

Twój adres IP: 18.97.9.174

Dodaj
Anuluj

Opcje - szybkie linki

Wątki Admina

TOP 20 - przez was wybrane

OSTATNIO KOMENTOWANE

ZOBACZ TEŻ

Zakazy ruchu dla ciężarówek w Europie na rok 2026
trafficban.com
Przepisy kuchni kierowców - do przygotowania w trasie lub przed wyjazdem
Kuchnia kierowcy

Sprawdź dobre parkingi w Europie
Dobry parking

Warunki przejazdu na drogach w Polsce
Drogi w Polsce
Photo by Josh Hild from Pexels