Josephs.ScotBorowiak Properties LtdToll House Properties Ltd

Czas pracy kierowcy - wątek zbiorczy kołchoźnika

ID: 271751


Jakieś pytania?
Śmiało pytać, on to wie.

~Ordynator jest 1!
*.scandlines.com

Posty (262)

~Kierowca
Czy po sześciu godzinach pracy trzeba wykonać pauzę 30 minut?
Mam sprzeczne informacje co do tej pauzy.
~sid
Czas pracy to 8/h reszta to PLATNE nadgodziny, w przeciwnym razie braki kierowcow tylko wzrosna
~sid
i nie patrzcie na to ze pan stasio pracuje po 15 godzin, bo pan stasio zaraz na zawal zejdzie i wcale pracowal nie bedzie
~Skokomioko
Ciekawe jak kołchoźnik wybrnie z tego pytania.
~Cichy
Witam. Czy moge za skrócony odpoczynek tygodniowy odebrać godziny w tygodniu. Z piątku na sobotę zrobiłem 24h w sobote mialem 23h pauzy, w niedzielę 19h i w pon 23h. Czy moge uznać to za odebrany odpoczynek? Jeżdżę w międzynarodówce
~robert2
Nie możesz pauzę możesz oddac jednorazowo z pauza min 9h czyli żeby oddac 21h pauzy musisz stać min 30h
~Kasztan
sid
3 mies. temu
Czas pracy to 8/h reszta to PLATNE nadgodziny, w przeciwnym razie braki kierowcow tylko wzrosna


Czas pracy kierowcy to 12 godzin maksymalnie.
Może być on wykorzystany w maksymalnie 15 godzinnym okresie od rozpoczęcia pracy.
~Kasztan
Już 20 lat prawie są te przepisy, a taki Sid i inne tumany nadal tkwią w czasach średniowiecza i zacofania.
~sid
magazynier, sprzataczka, czlowiek na tasmie, operator koparki, kierowca smieciarki... wszyscy robia po 8/h i im wystarcza. A taki Kasztan 15/h depcze i pewnie jeszcze mu malo...
~sid
co ty z piniedzmi robil bedziesz?
~sid
Siema niewolnicy, swiat idzie do przodu a wy dalej po 2 tygodnie 24/h w robocie za mniej jak 5 euro /h
~Oleg
ale wykład
taqoo
Na imię miał Mariusz.

24 sierpień piątek godzina 16:10 Wolfsburg. Cholera jasna spóźniłem się, nie załadują. No to kibel do poniedziałku. Trzeba poszukać sklepu i kupić parę piwek. Szybko zlokalizowałem Netto, zrobiłem zakupy i zacząłem szukać miejsca na weekend. M5 spedycja niedaleko zakładu VW. Szutrowisko, kurzy za mną, no ale nie ma wyjścia chyba tu zostanę. Z buta ogarniam okolicę. 200 metrów ode mnie słyszę śmiech. Podchodzę bliżej. O rodacy! Impreza się rozkręca. Trochę wcześnie, ale dobra. Dołączam. Jest Janek, Grzesiek, dwóch Piotrów, Krzysiek i Mariusz. Trochę wypijamy i wiecie te opowieści z tras i przeżyć jaki to ja kozak nie jestem do ciecia czy magazyniera. Krzysiek to ma fantazję, podobno złapał kapcia na jakiejś małej firmie w Monachium i powiedział, że nie wyjedzie z terenu firmy dopóki nie zrobią mu kapcia bo to ich wina bo na placu były gwoździe z palet. Dogadał się z magazynierem, że jak mu wymieni koło to wyjedzie. Dwóch magazynierów dymało przy zapasie a Krzysiek nadzorował robotę z fajką w ustach hehe.
Najbardziej zaintrygował mnie Mariusz. Facet zjeździł całą Europę mając zaledwie 32 lata i każda opowieść poprostu się kleiła. Nie pił dużo. Odstawał od zespołu, a im poźniej i bardziej gwarno się robiło tym bardziej się wycofywał. Po 22:00 praktycznie już nic nie mówił. Zapytał mnie czy pójdę na spacer zrzucić trochę promila. Uwielbiam spędzać czas aktywnie więc 2 razy nie musiał powtarzać. Zrobiliśmy ze dwa kilometry spędzając ten czas na rozmowie o wszystkim i niczym. W pewnym momencie zapytał czy "robiłem to" kiedyś. Aż mnie zamurowało. Nie wiedziałem co powiedzieć. Wytrzeźwiałem w tym momencie. Bardzo mnie zaskoczył tym pytaniem. Wydukałem w końcu, że miałem kiedyś suczkę owczarka niemieckiego i jak wróciłem do domu po pijaku to zabrałem się za nią ale nie podobało mi się. On na to, że chodzi mu o drugiego mężczyznę. Ja, że oczywiście że nie. To obleśne. Złapał mnie za rękę pocignął mocno i pobiegliśmy w kierunku lasu. Nie mówiłem nic, po prostu biegłem. Zatrzymaliśmy w lesie, Mariusz pogładził mnie po twarzy i pocałował. Drżałem ale nie broniłem się. Stałem tak jak sparaliżowany. Jego dłoń spoczęła na moim kroczu. Wyciągnął moją męskość i zaczął się nią bawić i masować. Wyciągnął z kieszeni gumkę założył ostrożnie na moją szczotkę, a sam, sciągnął spodnie i bokserki i nachyliwszy się oparł rękami o przewrócone drzewo. Na wpół szeptem powiedział -wejdź we mnie. Ugiął lekko nogi w kolanach żebym miał łatwiej i zapraszającym gestem wskazał miejsce wejścia. Wszedłem, był ciasny jak nie wiem. Zacząłem poruszać rytmiczne biodrami. Z czasem szybciej, robiło się luźniej jeśli wiecie co mam na myśli. Mariusz wtedy złączył nogi razem i zacisnął pośladki. Tak mnie ścisnął, że w końcu nie wytrzymałem i doszedłem. Po wszystkim Wróciliśmy w milczeniu na parking i tylko zdawkowym cześć pożegnaliśmy się. Rano około 10:00 szukałem go na parkingu ale nie znalazłem. Jeny, nawet nie wiedziałem która to jego ciężarówka. Nie wiedziałem już nic.
Choć od tamtego czasu minęło już wiele lat i nigdy więcej nie zrobiłem tego z drugim mężczyzną to ciągle myśle o tej chwili. O Mariuszu.
~sid
-nie bylo zainteresowania, tylko Tagoo tam siedzial
~Donald Truck
Kącik został wyeliminowany
Nolan_Transport
Nolan Transport (Irlandia) zatrudni kierowców CE w transporcie międzynarodowym.
Wynagrodzenie 1150 Euro Netto/tydzień od stycznia 2026

Premie:
Pre mia za bezwypadkową jazdę 50 Euro tygodniowo

Premia za ekonomiczną jazdę do 100 Euro miesięcznie

Premi a lojalnościowa 300 Euro po 6 miesiącach pracy

Firma opłaca podróż na urlop i z urlopu 4 razy w roku

Kontakt: +353 87 924 7806
~Kto ludowi ukradł boczek!
Kołchźnik bećka paszoł won mie stąd!
~Jaro
Witam mam pytanie, czy kierowca autokaru w Polsce może dwa razy z rzędu skrócić przerwę tygodniową a oczywiście trzecia przerwa 45h + to co zostało z skróconych odpoczynków?
~Powrót normalności
Nie. Ten wyjątek (I tylko w szczególnych przypadkach) dotyczy kierowców ciężarówek.
~Samson
Jako informacja.

Ustawa o czasie pracy kierowców.
Art. 11.
1. Czas pracy kierowcy nie może przekraczać 8 godzin na dobę i przeciętnie 40 godzin w przeciętnie pięciodniowym tygodniu pracy, w przyjętym okresie rozliczeniowym nieprzekraczającym 4 miesięcy, z zastrzeżeniem art. 15 ust. 1 i 38211; 5.
2. Rozkłady czasu pracy kierowcy wykonującego przewóz regularny osób są ustalane na okresy nie krótsze niż 2 tygodnie, z zastrzeżeniem art. 19.
2a. Rozkładów czasu pracy nie ustala się dla kierowcy wykonującego przewóz rzeczy lub okazjonalny przewóz osób.
Art. 12.
1. Tygodniowy czas pracy kierowcy, łącznie z godzinami nadliczbowymi, nie może przekraczać przeciętnie 48 godzin w przyjętym okresie rozliczeniowym nieprzekraczającym 4 miesięcy.
2. Tygodniowy czas pracy, o którym mowa w ust. 1, może być przedłużony do 60 godzin, jeżeli średni tygodniowy czas pracy nie przekroczy 48 godzin w przyjętym okresie rozliczeniowym nieprzekraczającym 4 miesięcy.
3. Wymiar czasu pracy określony w ust. 1 i 2 obowiązuje także kierowcę zatrudnionego u więcej niż jednego pracodawcy.

Rozporządzenie (WE) nr 561/2006/2020
Art. 6.
2. Tygodniowy czas prowadzenia pojazdu nie może przekroczyć 56 godzin i NIE MOŻE SKUTKOWAĆ PRZEKROCZENIEM MAKSYMALNEGO TYGODNIOWEGO CZASU PRACY ustalonego w dyrektywie 2002/15/WE.

DYREKTYWA 2002/15/WE
Art. 4.
Maksymalny tygodniowy czas pracy
Państwa Członkowskie podejmą środki niezbędne w celu zapewnienia, że:
a) średni tygodniowy czas pracy nie może przekraczać 48 godzin. Maksymalny tygodniowy czas pracy może być przedłużony do 60 godzin jedynie wówczas, gdy w ciągu czterech miesięcy nie została przekroczona średnia 48 godzin na tydzień. Art. 6 ust. 1 akapit czwarty i piąty rozporządzenia (EWG) nr 3820/85 lub, w miarę potrzeb, art. 6 ust. 1 akapit czwarty Umowy AETR mają pierwszeństwo przed niniejszą dyrektywą w zakresie, w jakim odnośni kierowcy nie przekraczają 48 godzin średniego tygodniowego czasy pracy w ciągu czterech miesięcy;
b) czas pracy dla różnych pracodawców jest sumą godzin pracy. Pracodawca w drodze pisemnej prosi odnośnego pracownika wykonującego pracę w trasie o WYKAZ CZASU PRZEPRACOWANEGO DLA INNEGO PRACODAWCY. PRACOWNIK wykonujący pracę w trasie POWINIEN DOSTARCZYĆ taką informację NA PIŚMIE.

Wystarczy kierowcy wypracowywać od Pn codziennie powiedzmy 8 godzin "jazdy" z 4 godzinami "innej pracy" co nie jest z powodu specyfiki pracy czymś niemożliwym i kierowca będzie miał OBOWIĄZUJĄCY tygoniowy odpoczynek w Sb do co najmniej 24:00 godzdiny Nd (Roz. nr 561/2006. Art. 6. ust. 2. lub Uoczpk Art. 12. ).
~Powrót normalności
Ruski trollu zajmij się czasem pracy w Rosji. My nie potrzebujemy twoich rad. Mieliśmy ich dość podczas 50-letniej okupacji Polski przez Rusinów.
~Broken
Przeczytaj, skompleksowany dureń (Powrót normalności), uważnie ze zrozumieniem jeszcze raz to -
Wątek "Czas pracy kierowcy - wątek zbiorczy kołchoźnika"
~kumid an
2023-03-13 12:08:56
"... Szkopy zwą nas poloczkami, tak tak... to taki wzorzec tego synonimu Polaka, inni to ciapaci, jeszcze inni to szoszony, zupełnie inni to ciemne Cygany i Rumuny, a tak zupełnie inni są oczywiście ''czarnuchy''... ''
, i więcej nie przekładaj swoje kompleksy (zwłaszcza związane z różnymi wyzywaniami cię) na inną osobę, mniej w przyszłości ośmieszysz się. :-)

Opętano-szoknięt y ubogi lachoprzek (Powrót normalności), szoszonem, jak widać po twoim zachowaniu, to był ten, z którym twoje babcie i matka w młodości nastawiały "rogi", zachodząc w ciążę, twoim panom niby to "dziadkom" i "ojcowi".
Więc, aż tak nerwowo, nie kompleksuj, demonstrując pszeko szokaniem / ubogoścją swoje niby to "szlachetne" pochodzenie. :-)

Ta, i nie obrażaj szokaniem przodków (ukraińców, zwolenników bandery) swojego prezydenta - doody, a skacz i krzycz zigując - slawa ukrainie... , bo inaczej na giliaku (na gałęź). :-)
Dla napłyniętych do Polski ukraińców, ta jeszcze z zachodniej części Ukrainy gdzie władza wypuściła z więzień przestępców i bezkontrolnie porozdawała wszystkim życzącym broń palna i nie tylko, kto nie skacze zigując ten moskal (ruski, kacap, kołchoźnik... ). :-)
~Pan kuku chamskie sznurki
Teeeee kołchoźnik wypad na szczaw!
Howgh!
~Jaron
Jak to jest śmiesznie gdy polskomowny parobek, nazywający do tej pory (gdy dawno nie ma chadziajów z "pańszczyzną") swego naczelnika (pracodawcę i t. d. ) panem, potwierdzając swoje obecne niewolnictwo, wyzywa innego kołchoźnikiem (zatrudnionego, czyli wolnego, pracownika strefy rolniczej), ta jeszcze po 30 latach nie istnienia kołchozów. :-)
Jak widać, nikt tak sam nie ośmieszy się jak ubogi dureń. :-)

Nie obrażajcie ( ~Pan kuku chamskie sznurki i inni ubogie parobki szowiniści) żonę i szwagra z wszystkimi ich krewnymi, które mieszkają w Białorusi, "szlachetnego pana" Łysego bo zaraz odezwie się, zdenerwuje się i nie daj Bóg jeszcze dostanie zawal serca. Jak wtedy Polska będzie bez "prawdziwego" syna ziemi polskiej... :-)

Lepiej powiedzcie jak etniczne Polacy okazały się i pozostały "pod ruskimi" w Białorusi? Jak "bawienie" rządu polskiego w politykę doprowadziło do rozdziału kraju, jak rząd polski w banicji (w Anglii) walczył za polskie ziemie i swoich ludzi, jak 75-tysięcznej "armii Andersa", nabranej w 1941r. z Polaków znajdujących się w związku radzieckim (w tym uciekinierzy-uchodźc y, internowani Wojska Polskiego i amnestiowane więźniowie), zabronił wyzwalać Polskę na wschodnim froncie (armia rządem polskim była wysłana w 1942r. na więcej niż rok do Iranu "opalać się" a potem w 1944r. do Włoch na zagładę - Monte Cassino), jak po wojnie "pomagał" rodakom (ludziom polskiej narodowości) przeprowadzić się na "odnowione" (podarowane Stalinem) polskie ziemie że aż tak wiele pozostało "pod ruskimi" i t. d?
To znam nie z pogłosek a z własnej rodzinnej tragedii.
No dawajcie, nie wstydźcie się, przecież tak lubicie wspominać o Polakach z tak zwanych "wschodnich kresów" które niby to są "kołchoźnikami".

Pryzpomnę, jak zapomniałeście lub nie wiesz, te tak zwane "kolchozniki" (Słowianie i inne narody z wschodu) nie raz w historii dawali odpór niby to "szlachetnym" agresorom - kolonizatorom z zachodu (jak przykład, napoleonowców, w tym 120 tysięcy polskiej narodowości, gnały aż do Paryża, hitlerowców, w tym pól miliona polskiej narodowości, do Berlina). Popamiętajcie, jeśli trzeba będzie, to oni bez wahania jeszcze raz to powtórzą.
Co do konkretnie "kołchoźników" Białorusi to ten wielonarodowy naród (w tym i polskiej narodowosci) jeden z dwóch (drugi to były jugosłowiański) który faktycznie sam wyzwolił od hitlerowców swój kraj przed przyjściem armii czerwiennej.
O awanturniczej próbie samodzielnego wyzwolenia chociażby Warszawy (1 sierpnia - 3 października 1944) "panami szlachcicami" rusofobami pod przywództwem Tadeusza Bór-Komorowskiego (nie powiadomienie o czasie i planach powstania nawet częściom polskich pospolitaków lojalnych związkowi radzieckiemu oraz Anglii - Churchilla i Rosji - Stalina, proszenie i błaganie podczas powstania o pomocy Churchilla i Stalina, haniebna kapitulacja przed hitlerowcami po powstaniu z wnioskiem o przyznaniu statusu branców wojskowych tylko dla żołnierzów armii krajowej i t. d. ) nawet i nie wspominam.
Gdyby nie te "kolchozniki" to przy hitlerowcach polski naród (jako też słowiański) ukończył by pod postacią skóry na garbarskich fotelach lub popiołu jako nawóz albo w lepszym wypadku pachołkami - niewolnikami (odtajniające niemieckie i inne archiwa jednoznacznie o tym mówią - plan "Ost"). Wbij to sobie do pustej główy i przekaż innym.

Tak że nie wam (skrzywdzonym pańskim / unijnym / anglosaskim pachołko-niewolnikom lizusom ta jeszcze ubogim szowinistom zbierającym obecnie deszczową wodę dla mycia / zmywania, szczaw / grzyby dla wyżywienia, chrust / śmiecie paliąnce dla ogrzewania / gotowania), kraj którego teraz znany jako walczący metodami gestapo z martwymi, pomnikami, historią jak i z zaproszonymi Unią Europejską migrantami / uchodźcami, z zarozumiałością wspominać o "kołchoźnikach". Tym zachowaniem tylko hańbicie siebie i cały naród swojej narodowości.
~Pan cysorz kuku!
Te kołchoźnik a idi ty w pisdu!
Howgh!
~Jaron
Pryzpomnę, jak zapomniałeś lub nie wiesz, te tak zwane "kolchozniki" (Słowianie i inne narody z wschodu) nie raz w historii dawali odpór niby to "szlachetnym" agresorom - kolonizatorom z zachodu (jak przykład, napoleonowców, w tym 120 tysięcy polskiej narodowości, gnały aż do Paryża, hitlerowców, w tym pól miliona polskiej narodowości, do Berlina). Popamiętaj, jeśli trzeba będzie, to oni bez wahania jeszcze raz to powtórzą.
Co do konkretnie "kołchoźników" Białorusi to ten wielonarodowy naród (w tym i polskiej narodowosci) jeden z dwóch (drugi to były jugosłowiański) który faktycznie sam wyzwolił od hitlerowców swój kraj przed przyjściem armii czerwiennej.
O awanturniczej próbie samodzielnego wyzwolenia chociażby Warszawy (1 sierpnia - 3 października 1944) "panami szlachcicami" rusofobami pod przywództwem Tadeusza Bór-Komorowskiego (nie powiadomienie o czasie i planach powstania nawet częściom polskich pospolitaków lojalnych związkowi radzieckiemu oraz Anglii - Churchilla i Rosji - Stalina, proszenie i błaganie podczas powstania o pomocy Churchilla i Stalina, haniebna kapitulacja przed hitlerowcami po powstaniu z wnioskiem o przyznaniu statusu branców wojskowych tylko dla żołnierzów armii krajowej i t. d. ) nawet i nie wspominam.
Gdyby nie te "kolchozniki" to przy hitlerowcach polski naród (jako też słowiański) ukończył by pod postacią skóry na garbarskich fotelach lub popiołu jako nawóz albo w lepszym wypadku pachołkami - niewolnikami (odtajniające niemieckie i inne archiwa jednoznacznie o tym mówią - plan "Ost"). Wbij to sobie do pustej główy i przekaż innym.
Tak że nie ci (skrzywdzony pański / unijny pachołek szowinista), kraj którego teraz znany jako walczący metodami gestapo z martwymi, pomnikami, historią jak i z zaproszonymi Unią Europejską migrantami / uciekinierami, z zarozumiałością wspominać o "kołchoźnikach". Tym zachowaniem tylko hańbisz siebie i cały naród swojej narodowości.
~Powrót normalności
Trollu, zadano pytanie o przerwę, gdy prowadzi się autobus. Po jaką cholerę wklejasz jakieś propagandowe bzdury?
Do tego mieszasz jeszcze ruskie kompleksy z przed wieków. Zajmij się sprawami pracowniczymi w Rosji.
~Pan cysorz kuku!
Kołchoźnik a paszoł ty na hcooj!
Howgh!
~Miron
Prawdziwy Polak ta jeszcze i Pan, czyli szlachetny, nigdy nie nazwie innego Polaka (nawet z tak zwanych "wschodnich kresów") szoszonem, kacapem, kołchoźnikiem i t. d.

Chamskie zachowanie (wyzywanie), ta jeszcze z pomówieniem - oznaka słabości, niskiego poziomu pochodzenia, wychowania, rozwoju, edukacji, wykształcenia, kultury i ani jak nie kompensuje tego wszystkiego.

Tak, między innymi (dla edukacji), chamsko-niskie wyzuwanie / obrażanie / ubliżanie jest słabo denerwujące, w porównaniu do inteligentnie-wysoki ego.
Czyli, żeby kogoś "dotknąć" aż do nerwowego szału, ta jeszcze i samemu nie ośmieszyć się, trzeba wiele czego mieć, wiedzieć i umieć, a z tym, jak tu widać, u cię (~Pan cysorz kuku!) i niektórych są bardzo duże problemy. :-)
~Pan kuku chamskie sznurki
Teeeee kołchoźnik, paszoł ty na hcooj!
Howgh!
Odpowiedzialność

Novemedia Ltd nie ponosi odpowiedzialności za treść zamieszczanych tutaj ofert, postów i wątków. Osoby zamieszczające treści naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Powyższy adres IP będzie przekazany uprawnionym organom Państwa w przypadku naruszenia prawa. Zastrzegamy sobie prawo do nie publikowania jakichkolwiek treści bez podania przyczyny.

Twój adres IP: 216.73.217.34

Dodaj
Anuluj

Opcje - szybkie linki

Wątki Admina

TOP 20 - przez was wybrane

OSTATNIO KOMENTOWANE

ZOBACZ TEŻ

Zakazy ruchu dla ciężarówek w Europie na rok 2026
trafficban.com
Przepisy kuchni kierowców - do przygotowania w trasie lub przed wyjazdem
Kuchnia kierowcy

Sprawdź dobre parkingi w Europie
Dobry parking

Warunki przejazdu na drogach w Polsce
Drogi w Polsce
Photo by Josh Hild from Pexels