Relaks

 WątekAutorPostów 
Szczepić się czy nie szczepić -oto jest pytanie.
Argumenty przeciw są niemile widziane przez talibów firumowych, którzy sami już zaszczepieni chcą wraz z rzadem by wszyscy to zrobili.
Posty i watkio powikłaniach i problemach są usuwane.
Więc o co chodzi?
~kiero4.185Zobacz
CLUB... SENIORA... ! ! ! ! 1
Tak jak w kabarecie "Starszych Panów", ma byc wesoło i z kulturą... Andrzej, stary szofer, jeszcze starsz szofer... i wielu im podobnych (wiekiem)... tu jest teraz miejsce na pogaduchy !
Młodym wolno czytac, pisac z kulturą - chamstwa nie uznajemy !
ZAPRASZAM DO CLUBU...
też stary szofer 13.322Zobacz
Kochanki kierowców
... i już
~zainteresowane351Zobacz
Dobry żart, tynfa wart
wpisujcie kawały, tak by było śmiesznie
~Gaudy1.322Zobacz
Rzucenie palenia.
Czy komuś udało się rzucić papierosy na stałe? Noszę się z takim zamiarem od długiego czasu, ale to ciężka sprawa, szczególnie za kółkiem. Jakieś porady?
~Przem222Zobacz
Polski kierowca w Austrii
Nowy Kanał na platformie YouTube
~lukson3Zobacz
Sprawy do Admina
Tutaj (i najlepiej tylko tutaj) proszę wpisywać propozycje, prośby, sugestie, czy zgłoszenia błędów dla Admina.

Kontakt: forum@etransport. pl

Problemy powtarzające się:
- Brak potwierdzenia po zarejestrowaniu konta?
Proszę o kontakt na mój email z podaniem szczegółów założonego konta.

- Dlaczego usuwam niektóre wątki forum?
Wątki forum są usuwane na wniosek firm (które czują się w ten sposób oczerniane i występują z takim wnioskiem poprzez kancelarie prawne) lub moderatorów (w skutek nadużyć / wulgaryzmów / naruszenia przyzwoitości).

Nie usuwam wątków (dotyczących naruszenia dobrego imienia firm), które zostały zgłoszone jako post w wątku "Sprawy do Admina". Wszystkich wnioskodawców proszę o email z domeny firmy której sprawa dotyczy. Wtedy mamy pewność, że o usunięcie wnioskuje sama firma a nie osoba postronna (chyba że osoba postronna przedstawi odpowiednie pełnomocnictwa)
Admin 401Zobacz
Apelujemy!
zobacz, zanim skomentujesz.
etransport.pl4Zobacz
10 lat czekałem i wreszcie kupiłem.
Jest na ka*ale youtube, taki film, który został zamieszczony w 2010 roku.
Film ma tytuł: "Nowy dom dla altumów"
Tam facet pokazuje jak zamienia akwarium niskie, na 15 cm wyższe.
Akwarium ma wymiary 150 cm dł. 50 cm szer. i 60cm wysokości. Razem 450 litrów.
Efekt końcowy zapiera dech w piersiach.
Obejrzałem i postanowiłem mieć.
Przeczytałem kilkanaście książek akwarystycznych, kilka atlasów ryb i roślin, oraz nauczyłem się na pamięć czym jest cykl azotowy w akwarium.
W zeszłym miesiącu wreszcie kupiłem i zalałem.
Powiem tylko, że w domu mam odrobinę większe, od tego przedstawionego na filmie.

Zupełnie szczerze polecam wyrzucić na śmietnik TV i w jego miejsce postawić akwarium.
Zamiast zatruwać sobie serce nienawiścią, lepiej patrzyć na mały podwodny świat w domu.
TV nie pełni już funkcji informacyjnej, a jedynie szczuje jednych Polaków na drugich.
Naprawdę nie mam już w domu telepatora. NIe mam od dwóch miesięcy i lepiej się z tym czuje.
Siadam po pracy w fotelu i patrzę na rybki. Obserwuje jak jedzą, jak pływają i się relaksuję.
Jedyny problem, to zwalczenie chęci grzebania tam i poprawiania. A wydaje się że zawsze jest coś do zrobienia.
Czasem uciekam na całe popołudnie do komputera i gram w gry, żeby nie moczyć łap w akwarium.
Pozdrawiam.
~Cyprian Kleofas Kozłowicz15Zobacz
Rzucam ten cały transport
Jestem człowiekiem w średnim wieku. Niczego wielkiego się nie dorobiłem mam gdzie mieszkać i czym jeździć, głodny też nie chodzę. Jędze już prawie 10 lat na międzynarodówce, a miało być na chwilę do 5 lat góra. Życie przecieka mi przez pałce... Coraz trudniej wyrabiam się z czasami, jestem coraz smutniejszy, transport nie cieszy już jak dawniej, zdrowie coraz gorsze, chciasz staram się o nie w miarę dbać to problem jest w samym zawodzie. Za dużo niepotrzebnego stresu, a pieniądze coraz mniejszej.
~Czy to ważne22Zobacz
To forum to dno
Zoro fachowosci i banda oszołomów
~xxx39Zobacz
kącik na kawę
Zapraszam na kawę; Od rana do wieczora i w nocy też. Parzona, rozpuszczalna, z ekspresu i każda inna. Ciasteczka do kawy, wedle uznania. Dla każdego coś dobrego; Kawowicze wszystkich wątków w kulturze picia łączcie się! Ważne: Kawy proszę nie przenosić na inne wątki, żeby się nie rozlewała po stolikach, przypadkowych gościach i klientach;

---------------------------------------
Lista NIECHCIANYCH GOŚCI:
---------------------------------------

- wesolek/~prowokator;
- ~toć wieta kto (nhs i jego liczne wcielenia);
- ccx;
- pocztagorski/ ~pocztowy;
- gapa.



Lista będzie modyfikowana. Można na nią trafić, można z niej zniknąć. Wszystko w rękach wytrawnych forumowiczów, złaknionych kawy i dobrego towarzystwa.
Buźka! ;-)
~kawiarenka31.155Zobacz
NOCNE POGADUCHY
nocne tzw MARKI
~MAREK 114.951Zobacz
Przygarnij
zobacz, zanim skomentujesz.
etransport.pl2Zobacz
Fikus na siedzeniu pasażera
Pozdrawiam widzianą przeze mnie w okolicy Gottingen młodą dziewczynę z białego ciągnika na blachach PO z fikusem na siedzeniu pasera.
~Apex1Zobacz
Imigranci... ;)
zobacz, zanim skomentujesz.
etransport.pl3Zobacz
Najpiękniejsze kobiety
Wiadomo nie od dziś że nasze polskie dziewczyny są najładniejsze na swiecie, która waszym zdaniem jest numerem jeden
~Slowianin18Zobacz
Miałem sen ; )
Gdy spicie to śnicie czy nic?
Otóż śniła mi się ziemia bez grawitacji. Kałuże wody wokół mnie pływające a gdy krzykłem ze strachu to głos mój się nie rozchodził tylko był wokół mnie w postaci buczenia. Jak w garnku na głowie: (
Podzielcie się swoimi bo Dante Alighieri też chyba pisał pod wpływem snów?
~Sesek52Zobacz
Covidowa rzeczywistość
zobacz, zanim skomentujesz.
etransport.pl26Zobacz
66 LETNI KIEROWCA SZUKA PRACY.
zobacz, zanim skomentujesz.
etransport.pl19Zobacz
Ese... podziwiam Cię za cierpliwość
Od kilku lat zaglądam na ET i jestem biernym użytkownikiem (zazwyczaj tylko czytam).
Ale ilekroć trafiam na "post'y" ese'go, wczytuję się w nie uważnie.
Jakie wnioski z tego... ese, tak trzymaj.
~Jacek80Zobacz
Co myślicie o nowych inicjatywach związanych z transpotrem
Witam. Syn ostatnio podesłał mi link do zrzutki na jakąś aplikacje mobilną dla kierowców LinkTruck. Zaciekawił mnie temat i jestem ciekaw waszej opinii czy takie inicjatywy modernizacji zawodu są trafne? Zapraszam do dyskusji.
czapski 3Zobacz
Branie roweru/motocykla w trasę
Widziałem na filmie, jak pewien amerykanin zamontował uchwyt na motocykl do swojego ciągnika.

Tak zastanawiam się, jak to rozgryźć. Przydałby sie motorek na wypady do miasta, ileż można na parkingach spędzać czasu. Kat. A to zdałem zanim wogóle B miałem.
GogoPol 16Zobacz
A może tak do kościoła?
Zamiast siedzieć w domu to może się pomodlć w niedziele na mszy i było by mniej wypadków?
~dla idiotów5.287Zobacz
Sie pracuje, to sie ma 😃
zobacz, zanim skomentujesz.
etransport.pl3Zobacz
Ranking plusów i minusów.
Jak Wam się podoba?
Wip 13Zobacz
NA WESOŁO ; D
Wątek dla wszystkich, którzy chcą miło i wesoło spędzić czas.
ZAPRASZAMY
Anula2 40Zobacz
O co chodzi z tym covidem?
Jedni mówią, że covid ma zredukować ludność na planecie.
Inni mówią, że covid jest tylko straszakiem, żeby ludzie dawali się zaszczepić, a te szczepionki mają dopiero zrobić prawdziwą selekcję i zdziesiątkować ludność.
A ja liczyłem na coś w stylu FALLOUTa.
I wszystko okazało się fałszem.

Kiedy przemawiał kłamczuszek matołuszek, słuchałem go z pewnym pobudzeniem. No.. Wreszcie coś się dzieję.
Mieli poumierać chorzy na AIDS, HIVowcy, nosiciele i roznosiciele tej zarazy. AIDS miało być całkowicie eradykowane i wreszcie będzie można... ehhh...
Mieli poumierać starzy schorowani ludzie, a co za tym idzie, miały potanieć nieruchomości i na rynku miało się pojawić dziesiątki tysięcy pustych mieszkań na sprzedaż.
Mieli poumierać palacze i alkoholicy, którzy od kilkudziesięciu lat niszczą wątrobę używkami, a pożytku w społeczeństwie nie ma z nich żadnego.
Na parkingach miały stać porzucone samochody bez właścicieli.
Jednemu starszemu panu po sąsiedzku już podprowadziłem i dorobiłem klucze od mieszkania, żeby wejść tam jako pierwszy, kiedy go zabiorą łapiduchy ze szpitalnej umieralni.
Liczyłem na zgodny jakiś popularnych starych komuchów. NIe wiem.. Urban, Miller, Owsiak.. no wiecie.
Kiedy minęły wakacje 2020, dałem sobie spokój. Powyrzucałem maseczki, zacząłem ignorować wszelkie obostrzenia i porzuciłem marzenia o życiu w lepszym świecie.
Dziadyga z góry ciągle żyje. Dziadyga z dołu do dzisiaj wisi na oknie z papierosem w paszczy i zatruwa mi co wieczór mieszkanie. Stare komuchy nadal kłamią z telewizora, a ceny nieruchomości wcale nie spadają. W transporcie za kierownicą siedzi tyle samo starych dziadów, ile było przed pandemią, a pensje nie rosną.
Idąc po chleb w sobotę jako jedyny w kolejce stoję bez maseczki i czekam w kolejce ze starymi dziadami.
Oglądając jedne zawody (football) mam wrazenie że o covidzie zapomniano, a oglądając Tokio, mam wrażenie że organizatorzy są idiotami.
Smutek, żal, rozczarowanie i rozgoryczenie. Nawet mój dziadek, po którym miałem odziedziczyć dom, ciągle żyje.
Już przestałem się łudzić i żyję normalnie. Zapamiętuję sobie sklepy, w których nie wpuszcaają bez maseczek i je omijam szerokim łukiem.
~Cyprian Kleofas Kozłowicz64Zobacz
Uwaga.. Wybieram się na flöhmarkt w Porta Westfalica. !
Mam 2 wolne miejsca dla Kierowców, którzy maja ochotę odwiedzić flöhmarkt a nie maja możliwości komunikacyjnych.
Nadmienię że.. Ani Ja, ani żaden z towazyszacych Mi pasażerów nie był, nie jest chory na Covid19.. Jeden z pasażerów nazwet poddal się testowi za 80 eurocentów, nabyty w markecie, wynik Negatywny. Nie ukrywam że zaaplikowanych (czyt. potocznie zaszczepionych) preparatem eksperymentalnym zawierajacym program MRNA, nie zabieram, ze względów czysto estetycznych.
Tak więc proszę się zglaszax w promieniu do 25 km od Minden. Na zgłoszenia czekam do godziny 11:30.. Zapraszam
~Jan Szofer z Minden32Zobacz
Co jeśli 2 wojna nigdy się nie zakończyła?
Co jeśli 2 wojna nigdy się nie zakończyła, tylko przeszła w fazę utajoną i z powodu hegemonii USA stała się bardziej dyskretna, ekonomiczna?
~Mydło i powidło65Zobacz
Oleje silnikowe, który obecnie top 1?
Wiadomo, że każdy silnik to inna bajka ale tak czysto teoretycznie gdybyście mieli wybrać najlepszy olej z obecnych na rynku przeznaczonych do samochodowej wagi ciężkiej?
~grantek186Zobacz
master truck opole
wasze opinie i komentarze na temat organizacji no i oczywiscie całego zlotu:).
~Grzegorz DAF4804Zobacz
Technologia przyszłości
Zdajecie sobie sprawę, że w przeciągu 15 lat uda się wytworzyć system zdalnej nawigacji - autopilota (głównie dzięki dorobkowi technologicznemu Elona Muska) i wreszcie będziemy mogli pozbyć się tych darmozjadów kierowców, którzy będą musieli szukać zatrudnienia w Żabkach czy innych Biedronkach. Skończą się dobre czasy, gdzie byle sklonowana owca, co ledwo potrafi złożyć zdanie w języku polskim, zarabia więcej niż ludzie, którzy poświęcili połowę życia na edukację i samorozwój. Teraz wyzywają od dziadów, a za parę lat po rękach będą całować, żeby podłogę za minimalną krajową sprzątać.
~Johnny Karate11Zobacz
Rudolf
zobacz, zanim skomentujesz.
etransport.pl30Zobacz
Bałtyk? Jednak strata kasy.
Nad nasze polskie morze jeździłem jako dzieciak z rodzicami za komuny. Jawilo mi się niczym raj na ziemi. Jako dorosły człowiek pojechałem sobie z kolegami w wieku 25 lat. Był to rok 2002. Dostałem w pracy 2 tygodnie urlopu i postawiliśmy na Kołobrzeg. Miało być 14 dni, a znudziło nam się po 5 dniach. Woda miała 11stopni, cały czas padało i chodziło się w kurtkach. Do morza wszedłem na dwie minuty i prawie odmroziłem nogi. Przysiągłem sobie wtedy: NIGDY WIĘCEJ.
Kolejne lata jeździłem na wczasy na Węgry, do Chorwacji, do Grecji, do Włoch, a nawet do Rumunii. Wszędzie tam woda była ciepła a pogoda pewna. W tym roku coś mnie podkusiło i zgodziłem się na Bałtyk po 19 latach nieobecności. I co? Tłumy ludzi, drożyzna, chciwość lokalnych handlarzy którzy chcą zarobić w miesiąc na resztę roku i bajzel. Widoczność w wodzie 1, 5 m, temperatura wody 18 stopni i właśnie zaczęło padać. Przysięgam ze to już ostatni raz. Nigdy więcej tu nie przyjadę. A mogłem iść na basen we Wrocławiu. Pozdrawiam
~Cyprian18Zobacz
Transport na potrzeby własne
zobacz, zanim skomentujesz.
etransport.pl2Zobacz
Czy jestescie zadowoleni z zycia w Polsce?
Jak w temacie tylko prosze pisac prawde.
~URME1112Zobacz
eransport, Coraz lepiej na forum..
Zauważyłem ze od jakiegos czasu kultura wypowiedzi i zwracania sie jeden do drugiego znacznie sie poprawiła, kilka miesięcy wstecz każdy każdego wyzywał od najgorszych... a teraz tego NIE MA co bardzo mi sie podoba bo aż miło sie tu wchodzi i czyta wypowiedzi, także milej jest dać odpowiedz na jakieś pytanie jeśli nie ma wyzwisk, w przeciwieństwie do tego co działo sie tu przedtem:) :) OBY TAK DALEJ :) a zapewniam ze wyjdzie to na lepsze każdemu:)
Junior59 29Zobacz
Serwis randkowy ET.
Cześć, nazywam się Robert, przeżyłem czterdzieści lat z czego prawie dwadzieścia za kierownicą ciężarówki. Mam dobrą robotę, ładne mieszkanie, oszczędności w banku, fajnego psa i... Robota to całe moje życie bo nie mam nikogo, mieszkanie stoi puste bo przyjeżdżam tylko na weekend, oszczędności nie mam kiedy i na kogo wydawać, jedynym moim towarzyszem i powiernikiem jest wierny pies, zresztą już stary jak świat. Moi koledzy mają żony, dzieci, rodziny a ja co? Jak pies zdechnie to zostanę sam jak palec. No i tak myślę że może na ET warto założyć serwis randkowy gdzie tacy single jak ja mogliby zawierać znajomości w celu... do ustalenia. Może warto wpisać imię, wiek, zainteresowania, miejsce zamieszkania i oczekiwania względem drugiej osoby, poznać kogoś i nie być już samotnym. Co wy na to?
~Singiel2.432Zobacz
Dzisiaj na pół serio, ale jednak na serio. I nie o
transporcie.

Nie będzie o pracy, pieniądzach, transporcie i firmach. :) Trzeba odskoczyć na chwilę i napisać coś na luzie.

Jako mały chłopiec, widziałem taką mapę polski z ukształtowaniem terenu. Mapka była ogromna, na pół ściany i z tworzywa, ale nie była płaska. gdyby ją położyć na podłodze, do góry wystawały, rzeki były niżej i generalnie wytłoczone było ukształtowanie terenu. Wydawało mi się wtedy, że całość miała zachowane proporcje. Nie kupiłem jej wtedy, gdyż nie miałem tyle pieniędzy, tata kupić nie chciał, a za jakiś czas o niej zapomniałem. Dzisiaj wiem, że taka mapa nie miałaby sensu. Odległość od morza do południowej granicy, to na oko i w przybliżeniu 500 km. A najwyższy szczyt ma 2, 5km.
Gdyby chcieć zachować proporcje, to przy kwadratowej mapie o wielkości 50cm na 50cm, najwyższy szczyt miałby 2, 5mm. Nie wiem czy takie wzniesienia, jak góry sowie, karpaty, ślęża, byłyby w ogóle możliwe do namacania palcami.
Gdyby zaś ktoś wpadł na pomysł, żeby wzniesienia, góry i pagórki były widoczne i dokładne, to mapa mogłaby się nie zmieścić na sali gimnastycznej w szkole.

A dlaczego w ogóle sobie przypomniałem taką mapę?
Ujrzałem w internecie zdjęcie jakiejś nieforemnej i pokracznej bryły, która podpisana była tak.
TAK WYGLĄDAŁABY NASZA PLANETA, GDYBY WYPAROWAŁA Z NIEJ CAŁA WODA.
Pacnąłem się dłonią w czoło i przypomniałem sobie DWA WYMIARY.
Różnica między największą odkrytą głębią, a najwyższym szczytem. Oraz promień ziemi.
Największa głębia ma niecałe 20km. Najwyższy szczyt ma 9km. No zaokrąglijmy do 10 km. Czyli różnica wynosi 30km. Promień ziemi wynosi 7000km.
Czyli 700 do 3.
Czyli gdybyś wziął kulę o promieniu 70cm (średnicy 140cm), to różnica między największą głębią, a najwyższym szczytem wynosiła by 3mm.
Góry byłyby ledwie wyczuwalne pod opuszkami palców i niemożliwe do wypatrzenia. Wzory i wyżłobienia na piłce do koszykówki, są wielokrotnie większe, od różnic wysokości na ziemi, gdyby zeskalować ją do rozmiarów tejże piłki.

A teraz gwóźdź programu. W szkole podstawowej, widzialem taki model. Kula imitująca naszą planetę, a na drążku druga kula imitująca księżyc. W środku była żarówka imitująca słońce. Kręciło się korbką, obracała się ziemia, okrążała słońce, a dookoła niej pomykał księżyc. trzeba było się naprawdę długo nakręcić korbą, żeby obrócić cały cykl, czyli cały rok.
Urządzenie było genialne, bo świetnie unaoczniało dzieciom, dlaczego zmieniają się pory roku, kiedy jest noc, kiedy dzień, gdzie są zwrotniki i dlaczego widzimy księżyc zawsze z jednej strony.
Oczywiście w tym przypadku, też wierzyłem że skala jest wiarygodna.
Dzisiaj wiem, że skala była sfiksowana i doskonale rozumiem dlaczego.
Gdyby powstał taki realny model, w którym ziemia miałaby rozmiar piłeczki tenisowej, to księżyc musiałby być oddalony o jakieś 4 metry i mieć rozmiar śliwki, a słońce musiałoby być w sąsiedniej dzielnicy. :)
Gdyby model ziemi miałby być czytelny i dość duży (jak duży globus), to księżyc musiałby być 40 metrów dalej i mieć rozmiar piłeczki tenisowej, a słońce byłoby jakieś 15 km dalej i miałoby promień 70 metrów.
Dość trudno byłoby zmieścić taki model w szkolnej sali.


No i w ten sposób, legły w gruzach moje dziecięce marzenia. :)
Mam nadzieje, że się ubawiliście z dziecięcego widzenia świata, czy może nawet wszechświata.
Pozdrawiam
~Cyprian Kleofas Kozłowicz56Zobacz
kącik na herbatę
Kącik na kawę zamknięto na kłódkę, to może wszyscy spragnieni nie tylko kawy znajdą tutaj swoje miejsce.

Kącik jest czynny całą dobę dla wszystkich spragnionych jest zawsze dostępny wrzątek z samowaru i nieograniczony wybór herbat liściastych, gorąca kawa zbożowa, mięta oraz woda sodowa.

Szafa grająca na razie nieczynna (brak części) ale jest możliwość zamówienia przez radiowęzeł i można posłuchać i obejrzeć na telebimie.

Ponieważ jest to miejsce gdzie każdy kulturalnie może się napić i porozmawiać o wszystkim uprasza się wykształciuchów o niewymądrzanie się :-)
~herbaciarnia6.714Zobacz
Wybiórczy i posłuszny ten koronoświrus.
Pisałem już kilka razy, że w koronowirusa nie wierzę. Może bardziej dokładnie i precyzyjnie będzie powiedzieć, że nie wierzę w jego straszliwość i grozę.
Ot. Taka bardziej zjadliwa grypa.
Jednak to, co z jego pomocą wyczynia lewactwo, przechodzi już wszelkie pojęcie.
Od samego początku, największą grozę wirus przybiera w kościele. Tam jest śmiertelnie groźny, śmiertelnie niebezpieczny i śmiertelnie zjadliwy. Nie tylko dla wiernych, ale czytając brednie lewaków, odnoszę wrażenie, że wirus w kościele najbardziej zagraża tym, którzy od kościołów trzymają się z daleka.
Oczywiście że z daleka. No chyba że trzeba pójść i wejść do kościoła, żeby tam zrobić zdjęcie księdza podającego komunię. Dla takiego zdjęcia, nawet najbardziej zagorzały ateista, trzęsący kolanami przed wirusem, wejdzie do kościoła. Wtedy wirusa się nie boi.
Dla nikogo też nie będzie zaskoczeniem, że od początku tej plandemii, wirus przybiera najgroźniejszą formę w święta katolickie.
Restrykcje, godziny policyjne, obostrzenia i zakazy. Jednak tuż po świętach... zluzowanie. Za to w czerwcu BOŻE CIAŁO i znów wirus nastroszy zęby i napnie muskuły.
Dwa lata grozi, straszy, napina bicepsy, ale nikt nie umarł. Oczywiście że ludzie umierają. Umierają, umierali i umierać będą, bo nikt nie żyje wiecznie, ale jeszcze nigdy wokół śmierci nie zrobiono takiej propagandy.
Dawniej ludzie umierali na raka, na zawał, na zapalenie płuc i nawet przez powikłania pogrypowe. Dzisiaj nawet samobójstwa i wypadki komunikacyjne trafiają do katalogu COVID.
No, ale żeby nie było. Podobno ludzie, którzy mówią : "NIC MNIE NIE PRZEKONA ŻE", są nierozsądni, nielogiczni i uparci.
Jest kilka rzeczy, które mnie mogą przekonać. Jeśli stanie się coś z rzeczy, które za chwilę wymienię, to wtedy na forum publicznie przyznam, że się myliłem i publicznie przeproszę.
Jednak żeby to się stało, musi zachorować ktoś z tzw. świecznika.
ALe naprawdę zachorować, a nie że w mediach pojawi się informacja, że złapał wirusa minister szumowski, a później przepisał go na żonę i za dwa miesiące widziano go jak się kręcił w pobliżu bolka (wirus, a nie minister), ale bolek go uniknął. Takie wykręty mnie nie interesują.
Jeśli umrą dwie z wymienionych poniżej osób, uwierzę.
A oto osoby:
Uszata ka*alia -URBANEK, agent i kapuś -BOLEK, mały dyktatorek -KACZOR, gnida -LISEK, stary pedofil z sopockiego klubu -POWIATOWY, dziadyga z SLD (STARE LENIWE DZIADY) -MILER, złodziej -OWSIK, albo sfiskowany i odjechany na starość aktorek -OBRYSKI.
Jeśli ktoś z nich umrze, uwierzę w wirusa.
~Cyprian Kleofas Kozłowicz56Zobacz
Książka o tym, jak sobie radzić w realiach PRLu i moje rady
o tym, jak sobie radzić dzisiaj.

Jako nastolatek, dorwałem na chwilę książkę wyśmiewającą realia PRLu. Nie wiem czy wydrukowana była oficjalnie, czy raczej pochodziła z podziemnej drukarni. Wpadła mi w ręce na jeden dzień, a później już jej w domu nie było. Było to na pewno przed rokiem 1989, więc nie mogłem mieć więcej niż 13 lat.
Wydaje mi się, że autorem był Jacek Fedorowicz, ale mogę się mylić. Nie będę się o to kłócił, bo po prostu nie pamiętam.
Pamiętam za to, że była prześmiewcza i opisywała jak sobie poradzić z problemami dnia codziennego, oraz kto i dlaczego ma większe szansę.
Zapamiętałem taki śmieszny opis, w którym autor sugerował że najlepiej mieszkać w jednej bramie z jakimś partyjnym bucem.
Kiedy zepsuje się winda, to normalnie na naprawę można czekać prawie rok. A jeśli na tej samej klatce mieszka jakiś wysoko postawiony partyjny, to naprawią na drugi dzień. Podobnie autor opisywał wszelkie inne awarie. Sposobem na większość awarii, była obecność partyjnego notabla.

A jak mają się sprawy dzisiaj?
Dzisiaj, zapewne też obecność jakiegoś VIPa dopomogłaby w przyśpieszeniu pewnych spraw, ale kto z nas dzisiaj będzie mieszkał w jednym bloku z VIPem. Dzisiaj ważni i bogaci ludzie mieszkają osobno. W ogrodzonych osiedlach dla snobów, lub w willach ogrodzonych wysokim płotem. Jednak z awariami i problemami szarych obywateli spotykamy się tak samo często, jak w czasach PRLu.
I jak sobie z nimi radzić dzisiaj?
Moja recepta jest prosta.
Problem trzeba powiększyć tak, żeby nie dotyczył tylko mnie, ale większego grona.
Przykłady.

W 2005 roku nawalił mi internet. Jakaś awaria urządzenia lub przewodów na klatce schodowej. Dzwoniłem od poniedziałku, ale nikt nie chciał wysyłać serwisanta na drugi koniec miasta, z powodu jednego klienta. We wtorek postanowiłem wziąć sprawy w swoje ręce.
Zszedłem na parter, podważyłem blaszane drzwiczki skrywające wszystkie kabelki i otworzyłem je na siłę. Następnie nożem poprzecinałem wszystkie kabelki i pozbawiłem 14 pięter kablówki, internetu i telefonów. Efekt? Awaria została usunięta w dwie godziny. Jeszcze tego samego dnia wieczorem, grałem przez internet w grę.
Można? Można.

Innym razem zmieniali klucze od drzwi wejściowych. Oczywiście otwarto w tym celu tymczasowe biuro w pomieszczeniu gospodarczym i wydawano mieszkańcom klucze w tym właśnie miejscu przez 4 dni. Po tym okresie, po klucze trzeba było jechać na drugi koniec miasta do biura firmy, a biuro owo było czynne już w normalnych dniach i godzinach. Czyli od poniedziałku do piątku i do godziny 17:00. Ja niestety wróciłem z trasy w piątek po 21:00 i okazało się że nie mam kluczy.
Za pierwszym razem zadzwoniłem do sąsiadki, z tekstem że mieszkam pod numerem 17, jestem sąsiadem i nie mam kluczy. Otworzyła. W sobotę wyszedłem do sklepu i kiedy wracałem znów musiałem dzwonić do sąsiadki.
Kiedy wychodziłem trzeci raz, już byłem mądrzejszy. Znalazłem stary klucz, wsadziłem go w zamek i złamałem. Zrobiłem zakupy i i kiedy wracałem do domu, pod bramą już stała grupka mężczyzn. Zatrzymałem się obok samochodu i udawałem że coś wyciągam z bagażnika, dyskretnie obserwując co zrobią.
Naradzali się chwilę, jeszcze chwilę szarpali drzwiami, aż w końcu we trzech otworzyli drzwi wyłamując zamek. W ten oto sposób, do poniedziałku nie musiałem już więcej nikogo prosić o otwarcie drzwi. Do poniedziałku, drzwi były otwarte na oścież.
A w poniedziałek pojechałem przed pracą, do właściwego biura i odebrałem własny klucz.

W roku 1993 roku, umówiliśmy się z ekipą ze szkoły, że spędzimy sylwestra w górach. Mieliśmy jechać do którejś z miejscowości ze "ZDRÓJ" w nazwie. Bodajże POLANICA ZDRÓJ, ale głowy nie dam. Pociąg dojeżdżał chyba do Kłodzka, ale tego też nie jestem pewien i to nie jest istotne na potrzeby tego tekstu.
W każdym razie, pociąg odchodził z dworca WROCŁAW GŁÓWNY i mieliśmy jechać w 8 osób. Czterech chłopaków i cztery dziewczyny. Oczywiście wszyscy byliśmy nieletni i wszyscy jeździliśmy komunikacją miejską. Na dworzec wszyscy przyszli na czas, poza moją partnerką.
Staliśmy na peronie w siódemkę i zastanawialiśmy się, co robimy. Następny pociąg rano, nasz odchodzi za 3 minuty, a jej nie ma. Wszyscy chcieli jechać, a ja bez niej nie bardzo. Perspektywa samotnego czekania na nią na peronie, też nie bardzo mi się uśmiechała.
Wsiedliśmy do pociągu, zajęliśmy przedział, bagaże położyliśmy na górne półki i... wisiałem w oknie, mocno się rozglądając.
Zegar tykał, serce mi biło, a jej jak nie było widać, tak nie było.
Godzina odjazdu wybiła, dyżurny ruchu zagwizdał i pociąg ruszył. Pobiegłem do kibla, wyciągnąłem z plecaka petardę (to był wyjazd na sylwestra i mieliśmy je wszyscy) i podpaliłem lont. Wyszedłem z kibla i na korytarzu usłyszałem straszliwy huk. Na korytarzu zrobiła się wrzawa, ludzie powychodzili z przedziałów, a ja zaciągnąłem hamulec awaryjny. Już po 3 sekundach pociąg stał.
Zrobiło się głośno, przyszedł konduktor, a ludzie zaczęli się awanturować. Wszyscy zgodnie mówili że usłyszeli huk, po czym pociąg stanął.
Wezwano policję, ale nikt nie widział, kto zaciągnął hamulec. Uznano, że ktoś przestraszył się hałasu i zaciągnął hamulec. Jednak, w międzyczasie, policja prowadziła jakieś tam czynności. Niektórych spisywali, innych podpytywali, a jeszcze inni zaczęli wychodzić na papieroska. Zanim obsługa pociągu uruchomiła wszystko i przygotowała pociąg do jazdy, koleżanka zdążyła przyjść. Ba... Nikt nawet nie zauważył, że ona doszła. Ludzie stali na peronie, palili, rozmawiali, a ona po prostu podeszla i zaprowadziłem ją do przedziału. Postaliśmy jeszcze pare minut i odjechaliśmy już bez przeszkód.
~Cyprian Kleofas Kozłowicz11Zobacz
czy ja moge gotowac zupe w kabinie
czy ja mogę gotowac zupę pomidorową w kabinie??
mario750328 38Zobacz
tarpan
zobacz, zanim skomentujesz.
etransport.pl2Zobacz
🛌 Światowy Dzień Drzemki w Pracy - przykład 2
zobacz, zanim skomentujesz.
etransport.pl8Zobacz
rymowanka
zobacz, zanim skomentujesz.
etransport.pl1Zobacz
Wyprawa na wedkowanie maj 2021Szwecja..
Wyjazd 1. 05. 2021 r.. Powrót 8 maja
Grisza1978 114Zobacz
Co byście wpisali w tą chmurkę?
zobacz, zanim skomentujesz.
etransport.pl5Zobacz
Jaki piękny słoneczny poranek!!!
Jest pięknie... :D
artur77 9Zobacz