REKLAMA

Kierowcy obawiają się o swoją przyszłość
Utworzona: 2018-08-09

Po autostradach jeździ coraz więcej pojazdów bez człowieka za kierownicą. Pilotażowe projekty w tej dziedzinie prowadzone są również w Niemczech. Ale zanim bezzałogowe pojazdy opanują nasze autostrady, może upłynąć jeszcze sporo czasu.

Prawie wszyscy producenci pojazdów użytkowych pracują obecnie nad autonomicznymi samochodami ciężarowymi. W niektórych stanach USA, w Kolorado, Nevadzie, Kalifornii i Teksasie, ciężarówki prowadzone przez robota jeżdżą już po drogach i stanowią element codziennej rzeczywistości na tamtejszych autostradach. Na przykład, ciężarówki Otto, produkowane przez firmę należącą do Ubera, przemierzają odludne przestrzenie Kolorado. Kamery i czujniki zastępują kierowcę siedzącego w kabinie i zajmującego się innymi czynnościami.

W 2016 roku odbyła się pierwsza na świecie komercyjna dostawa bezzałogową ciężarówką. Otto przewiózł pięćdziesiąt tysięcy puszek piwa Budweiser. Ładunek transportowany z Fort Collins (Stany Zjednoczone, Colorado) do Colorado Springs, przebył dystans około dwustu kilometrów. Koordynowaniem dostawy piwa zajęła się firma Uber, która latem 2016 roku w ramach transakcji związanej z firmą Otto, wartej 680 milionów dolarów nabyła między innymi innowacyjny pojazd.



W Niemczech autonomiczne samochody ciężarowe poruszają sięjuż po wybranych odcinkach testowych. Na A9 między Norymbergą a Monachium realizują trzy kursy dziennie dla firmy Schenker. Pod koniec czerwca niemiecki minister transportu Andreas Scheuer, wraz z członkami zarządu MAN i Deutsche Bahn dokonali inauguracji startu pierwszego na świecie praktycznego inteligentnego konwoju, składającego się z 2 ciężarówek z przyczepami. Konwój kursuje na odcinku A9 w odstępie 15 metrów. Za kierownicą pierwszego pojazdu nadal siedzi kierowca, natomiast drugą steruje komputer. Jazda w inteligentnym konwoju, tzw. platooning, zmniejsza zużycie paliwa oraz ilość miejsca zajmowanego na zatłoczonej autostradzie.

Skąd takie zainteresowanie pojazdami autonomicznymi? Otóż pojazdy te zużywają mniej paliwa, są tańsze w utrzymaniu i poprawiają efektywność wykorzystania czasu, ponieważ nie są ograniczone przepisami w zakresie czasu prowadzenia i odpoczynku. Poza tym, skoro kierowca nie jest już potrzebny, istnieje możliwość całkowitego przeprojektowania ciężarówki: można całkowicie zrezygnować z kabiny a zamiast tego powiększyć bak paliwa.

W momencie kiedy jedni są zachwyceni istną rewolucją w transporcie, drudzy obawiają się o swoje miejsca pracy. Kierowcy, bo o nich mowa często zwracają uwagę na to, że jeśli jazda autonomiczna przyjmie się na dobre, oni przestaną być potrzebni. I tak na przykład, według szacunków z końca 2016 roku, w wyniku zmian technologicznych w Stanach Zjednoczonych pracę może stracić od 1,3 do 1,7 mln z nich. Więc nie ma się co dziwić, że oni nieprzychylnie patrzą na rozwój tej technologii.

Na razie całkowicie autonomiczne ciężarówki to nadal kwestia przyszłości, przede wszystkich ze względu na wiele kwestii prawnych, które do tej pory nie zostały rozwiązane. Póki orzecznictwo nie zostanie jasno sprecyzowane i a technologia nie będzie w 100% bezpieczna, w najbliższej przyszłości bezzałogowe samochody ciężarowe będą wykorzystywane jedynie na ograniczonych obszarach, najprawdopodobniej w niszowych segmentach rynku. Do tego też czasu kierowcy raczej nie powinni obawiać się o pracę, ale jak to długo potrwa, nie wiadomo.
Do ulubionych
REKLAMA
PREZENTACJA FIRMY
Omida Group


NAJNOWSZE WIADOMOŚCI

NASZE WYWIADY

OPINIE

NASZE RELACJE

REKLAMA