REKLAMA

Jaka mać, taka nać
Utworzona: 2017-04-20

Z powodu niefrasobliwego podejścia do przepisów zarówno zarządzający, jak i przewoźnik ponieśli sporą karę finansową.

Wojewódzki Inspektorat Transportu Drogowego w Katowicach poinformował, że 13-go kwietnia na drodze krajowej nr 1 w miejscowości Tychy inspektorzy transportu drogowego zatrzymali do kontroli samochód ciężarowy, którym polski przewoźnik wykonywał krajowy transport drogowy. Samochód prowadził kierowca, pełniący jednocześnie funkcję osoby zarządzającej transportem u przewoźnika. Okazało się, że w ogóle nie posiadał kwalifikacji wymaganej dla kierowcy, jak również własnej karty do tachografu. Tym właśnie tłumaczył fakt, że używa cudzej karty kierowcy. Mało tego, nie był on w stanie okazać do kontroli nawet wypisu z zezwolenia na wykonywanie zawodu przewoźnika drogowego.

Na domiar złego kontrola parametrów i wagi wykazała przeładowanie pojazdu w stosunku do dopuszczalnej masy całkowitej o ponad pół tony.

I posypały się mandaty: za prowadzenie pojazdu przy użyciu cudzej karty kierowcy kontrolowany dostał 2000 zł grzywny a za przekroczenie DMC pojazdu dodatkowo 50 zł.

Nie uniknął odpowiedzialności także jako zarządzający: za dopuszczenie do kierowania pojazdem bez ukończenia wymaganego szkolenia oraz za brak wypisu z zezwolenia na wykonywanie zawodu przewoźnika drogowego dostał łącznie 3000 zł kary.

Z kolei jego szef odpowie za używanie przez kierowcę cudzej karty do tachografu oraz za dopuszczenie go do jazdy bez własnej karty. Te naruszenia zagrożone są karą o łącznej wys. 4 tysięcy złotych.

Źródło: WITD Katowice
Do ulubionych