| |||||||
| ~morela (2012-02-05 21:40:14) | fragment pamiętnika "szczęśliwca" 12 sierpnia Przeprowadziliśmy się do naszego nowego domu, Boże jak tu pięknie. Drzewa wokół wyglądają tak majestatycznie. Wprost nie mogę się doczekać, kiedy pokryją się śniegiem. 14 października Beskidy są najpiękniejszym miejscem na ziemi! Wszystkie liście zmieniły kolory - tonacje pomarańczowe i czerwone. Pojechałem na przejażdżkę po okolicy i zobaczyłem kilka jeleni. Jakie wspaniałe! Jestem pewien, że to najpiękniejsze zwierzęta na ziemi. Tutaj jest jak w raju. Boże, jak mi się tu podoba. 11 listopada Wkrótce zaczyna się sezon polowań. Nie mogę sobie wyobrazić, jak ktoś może chcieć zabić coś tak wspaniałego, jak jeleń. Mam nadzieję, że wreszcie spadnie śnieg. 2 grudnia Ostatniej nocy wreszcie spadł śnieg. Obudziłem się i wszystko było przykryte białą kołdra. Widok jak pocztówki bożonarodzeniowej. Wyszliśmy na zewnątrz, odgarnęliśmy śnieg ze schodów i odśnieżyliśmy drogę dojazdową. Zrobiliśmy sobie świetną bitwę śnieżną (wygrałem), a potem przyjechał pług śnieżny, zasypał to co odśnieżyliśmy i znowu musieliśmy odśnieżyć drogę dojazdową. Kocham Beskidy. 12 grudnia Zeszłej nocy znowu spadł śnieg. Pług śnieżny znowu powtórzył dowcip z drogą dojazdową. Po prostu kocham to miejsce. 19 grudnia Kolejny śnieg spadł zeszłej nocy. Ze względu na nieprzejezdną drogę dojazdową nie dojechałem do pracy. Jestem kompletnie wykończony odśnieżaniem. Pieprzony pług śnieżny. 22 grudnia Zeszłej nocy napadało jeszcze więcej tych białych gówien. Całe dłonie mam w pęcherzach od łopaty. Jestem przekonany, że pług śnieżny czeka tuz za rogiem, dopóki nie odśnieżę drogi dojazdowej. Sku... yn! 25 grudnia Wesołych Pie... nch Świąt! Jeszcze więcej gównianego śniegu. Jak kiedyś wpadnie mi w ręce ten skur... yn od pługu śnieżnego przysięgam - zabiję. Nie rozumiem, dlaczego nie posypią drogi solą, żeby rozpuściła to gówno. 27 grudnia Znowu to białe ku... stwo spadło w nocy. Przez trzy dni nie wytknąłem nosa, z wyjątkiem odśnieżania drogi dojazdowej za każdym razem, kiedy przejechał pług. Nigdzie nie mogę dojechać. Samochód jest pogrzebany pod górą białego gówna. Meteorolog znowu zapowiadał dwadzieścia pięć centymetrów tej nocy. Możecie sobie wyobrazić, ile to oznacza łopat pełnych śniegu? 28 grudnia Meteorolog się mylił! Tym razem napadało osiemdziesiąt pięć centymetrów tego białego ku... stwa. Teraz to nie odtaje nawet do lata. Pług śnieżny ugrzązł w zaspie a ten ch... przyszedł pożyczyć ode mnie łopatę! Powiedziałem mu, że sześć już połamałem kiedy odgarniałem to gówno z mojej drogi dojazdowej, a potem ostatnią rozpier... em o jego zakuty łeb. 4 stycznia Wreszcie wydostałem się z domu. Pojechałem do sklepu kupić coś do jedzenia i kiedy wracałem, pod samochód wpadł mi pier... ny jeleń i całkiem go rozj... ał. Narobił szkód na trzy tysiące. Powinni powystrzelać te skur... skie jelenie. Że też myśliwi nie rozwalili wszystkich w sezonie 3 maja Zawiozłem samochód do warsztatu w mieście. Nie uwierzycie, jak zardzewiał od tej jeb... j soli, którą posypują drogi.. 18 maja Przeprowadziłem się z powrotem do miasta. Nie mogę sobie wyobrazić, jak ktoś kto ma odrobinę zdrowego rozsądku, może mieszkać na jakimś zadupiu w Beskidach | 2 | ![]() ![]() | ![]() | |||
| ~kierowca (2012-02-05 23:42:14) | Ksiądz, lekarz i programista grają w golfa. Gra toczyłaby się wartko, gdyby nie dwaj faceci w czarnych okularach, mocno osmaleni. Walą na oślep, piłki latają w te i we wte. - Co to za jełopy? - pytają menedżera klubu. - Panowie, szacun! Dwa tygodnie temu nasz klub o mało nie spłonął. Oni uratowali go, ale stracili wzrok. W nagrodę mogą grać w golfa, kiedy chcą. - Będę się za nich modlić - mówi ksiądz. - Załatwię im implanty oczu - dodaje lekarz. - k***a, mogliby grać w nocy... - mruczy programista. | ![]() ![]() | ![]() | ||||
Emcia(2012-02-05 23:51:12) | Okolice Tarnowa. Zapadła wiocha. Ławka przed spożywczo-mon opolowym "U Hanki". Miejscowa elyta odbija owocowe-mocn e. Wszyscy ciągną z gwinta - jeden nie pije. - Dlaczego nie pijesz? - pytają zdziwieni. - Nie mogę. Hipnoza i kodowanie... - wyjaśnia abstynent. Następnego dnia - na wielkim kacu - jeden z uczestników libacji przychodzi do abstynenta: - Słuchaj! Chciałbym się także zahipnotyzowa ć i zakodować... Już nie mogę tak dalej... Daj mi adres tego lekarza... - Jakiego lekarza? To nasz kowal. Facio podziękował i udał się do kowala: - Chciałbym przestać pić... Podobno pomaga hipnoza i kodowanie... proszę... - Zdejmuj spodnie i wypnij się - odpowiada kowal. Facio zdziwił się, ale zdejmuje spodnie i wypina się w stronę kowala. Ten przyciąga chłopa do siebie i w żelaznym uścisku dyma go przez pół godziny. Wreszcie kończy, podciąga spodnie i mówi: - Wypijesz - całej wsi opowiem... | 1 | ![]() ![]() | ![]() | |||
| ~kierowca (2012-02-08 19:05:39) | Nowe testy na medycynie: Jesteś świadkiem zatrzymannia krążenia. Co w tej sytuacji powinieneś zrobić? a) przeprowadzić RKO b) ukryć pacjenta w parku ... Zabrałem swojego psa do opieki społecznej, spytać jakie zasiłku mu przysługują. Facet za ladą powiedział "Idioto, nie przyznajemy pieniędzy psom!" więc sprzeczałem się z nim. "Dlaczego nie? Jest brązowy, śmierdzi, w życiu nie przepracował ani jednego dnia i nie mówi słowa po polsku. " facet odpowiedział "Pierwszy przelew w poniedziałek. " ... Dlaczego mama Madzi w więzieniu wypiła płyn do naczyń? Chciała oczyścić się z zarzutów. ... Ostatnio żona przyłapała mnie na suszeniu członka suszarką. - Co robisz? Podgrzewam Ci posiłek, nie było najlepszą odpowiedzią. | ![]() ![]() | ![]() | ||||
| ~kierowca (2012-02-09 21:47:55) | Siedzą dwa wróble na gałęzi, a pod drzewem opala się goła dziewczyna z zachęcająco rozłożonymi nogami. Jeden wróbel do drugiego: - A może by tak... - Dawaaj - zachęcił go drugi. Pierwszy wróbel sfrunął z gałęzi i lotem koszącym... paszoł w p*zdu... Powiercił się trochę i zadowolony, mokry cały wrócił na gałąź. Drugi wróbelek pyta zaciekawiony: - No i jak było? - Fantastico! - To może i ja polecę? Jak powiedział tak zrobił. Przyjął pozycję aerodynamiczną i lotem ślizgowym z wielkim impetem również trafił w p*zdu. Wierci się, piruety wyprawia, a dziewczynie tak się to spodobało, że nogi złożyła i uwięziła biednego wróbelka. A w tym samym czasie obok przechodzili dwaj narkomani. Zobaczyli dziewczynę i postanowili skorzystać z okazji. - Ja jej nogi rozłożę, a Ty przelecisz, potem się zamienimy - wymyślili. Pierwszy narkoman podbiega do dziewczyny, nogi jej rozchyla, a w tym momencie, korzystając z okazji wróbelek fruuuu... paszoł z p*zdu na drzewo. Drugi narkoman odwraca się zdegustowany i mówi: - Nie wiem jak Ty, ale ja domku dla ptaków dymać nie będę... | - 1 | ![]() ![]() | ![]() | |||
| ~mlekomat (2012-02-09 22:51:00) | myka rydella do lusterla a tam totalna Ł ysella | - 2 | ![]() ![]() | ![]() | |||
ginekolog-amator(2012-02-09 23:09:49) | Fakt autentyczny, opowiedziany przez znajomego lekarza... przyleciał facet z własną kupą w słoiku, bo zaniepokoił go jej wygląd... poszło toto do analizy, na drugi dzień przyszła z labolatorium odpowiedż. MANDARYNKI SIĘ GRYZIE, A NIE POŁYKA W CAŁOŚCI. | 1 | ![]() ![]() | ![]() | |||
| ~mlekomat (2012-02-09 23:26:48) | siema wielki chłopie dawaj dalej dowcipa | - 4 | ![]() ![]() | ![]() | |||
| ~mlekomat (2012-02-09 23:29:17) | dino co Ty za chmiela pijasz? bo nie mogłem doczytać z kasy ale wielgaśny jesteś chop za dwa łokcie balszyj łodemnie gdzie Ty sypiasz? pozdro z 60siątego BP | - 4 | ![]() ![]() | ![]() | |||
Marcia(2012-02-09 23:31:24) | Siedmioletni chłopczyk spaceruje sobie chodnikiem w drodze do szkoły. Podjeżdża samochód. Kierowca odsuwa szybkę i mówi : - Wsiadaj do środka to dam Ci 10 złotych i lizaka ! Chłopczyk nie reaguje i przyspiesza kroku. Samochód powoli toczy się za nim. Znowu się zatrzymuje przy krawężniku... - No wsiadaj! Dam Ci 20 złotych, lizaka i chipsy ! Chłopczyk ponownie kręci głową i przyspiesza kroku... Samochód nadal powoli jedzie za nim. Znowu się zatrzymuje. . - No nie bądź taki... wsiadaj ! Moja ostatnia oferta - 50 złotych, chipsy, cola i pudełko chupa-chups ! - Oj odczep się Tato! Kupiłeś Matiza to musisz z tym żyć. | 2 | ![]() ![]() | ![]() | |||
Marcia(2012-02-09 23:33:25) | Syn wraca do domu nad ranem. W tem ojciec od progu wyskakuje z pytaniem: - Gdzie byłeś? - Tato! Miałem swój pierwszy raz! - odpowiada zadowolony syn. - aa, to co innego, siadaj, napij się Whiskey, zapal sobie... - odpowiada równie podniecony ojciec. - Whiskey chętnie, papierosa też, ale usiąść, nie usiądę... | 2 | ![]() ![]() | ![]() | |||
Marcia(2012-02-09 23:34:16) | Żona postanowiła wybrać się na imprezę ze swoimi koleżankami. Powiedziała swojemu mężowi, że wróci o północy. - Obiecuję Kochanie, że nie wrócę ani minuty później! - powiedziała i wybiegła. Ale impreza była gruba - drinki, balety, drinki, balety i jeszcze więcej drinków. Było tak dobrze, że zapomniała o godzinie. Kiedy w końcu wróciła do domu, była 3 nad ranem. Weszła do domu, a tu zegar z kukułką zacząć wybijać godzinę trzecią. Żona zorientowawszy się, że mąż się budzi od tego kukania, dokończyła kukając jeszcze 9 razy... była bardzo dumna, że mimo tego, że jest pijana w trzy *, potrafiła wpaść na tak genialny pomysł. Rozebrała się po cichutku, wślizgnęła do łóżka i zasnęła. Gdy rano mąż zapytał, o której wróciła, bez wahania odpowiedziała, że dokładnie o północy, tak jak obiecała. Mąż zachowywał się, jakby nic się nie stało, więc żona poczuła wielką ulgę i zabrała się za robienie śniadania... - Wiesz Kochanie, musimy zmienić ten nasz zegar z kukułką. - zagaił w końcu mąż. - A co się stało? - w głosie żony dało się wyczuć niepokój... - Widzisz... dziś w nocy kukułka zakukała 3 razy, a potem - nie wiem jak to zrobiła - krzyknęła "O *a!", znów zakukała 4 razy, zwymiotowała w korytarzu, zakukała jeszcze 3 razy i padła na podłogę ze śmiechu. Kuknęła jeszcze raz, nadepnęła na kota i rozwaliła stolik w salonie. A potem, powaliła się koło mnie i kukając ostatni raz - puściła se głośnego bąka i szybko zaczęła chrapać... | 3 | ![]() ![]() | ![]() | |||
| ~mlekomat (2012-02-09 23:34:30) | witać ciało nieznane wcip był git | - 2 | ![]() ![]() | ![]() | |||
| ~mlekomat (2012-02-09 23:40:59) | ej malowniki dajcie wiosenny lekko zielony no chyba że głęboko pomarańczowy | - 4 | ![]() ![]() | ![]() | |||
Marcia(2012-02-09 23:41:21) | Jedzie polskie małżenstwo angielskim pociągiem. Na przeciwko siedzi zasłonięty gazetą zaczytany Anglik. Mąż nagle sięga po kanapkę, bo zglodniał, ale trąca go żona i mówi: - To niekulturalnie tak. Moze zapytaj go, czy chce też kanapkę. Mąż zapukał w kolano Anglika. Ten wychyla się zza gazety... - A sandwich? - pyta maż. - No, thanks - mówi Anglik. Mąż zjadł kanapkę, chce popić herbatą, ale żona znowu mówi do niego: - Słuchaj, jest piąta. Oni maja teraz czas na herbatę, może go poczęstujemy? D obra. Mąż znowu zaczepia Anglika: - A cup of tea? - No thanks - odmawia Anglik. Żona jednak kombinuje dalej: - Ja wiem. My się nie przedstawiliśmy, to bardzo niekulturalne. Mąż westchnął, ale znów zaczepia Anglika. Ten wychyla sie zza gazety... Mąż zaczyna przedstawiać żone: My wife... No thanks - przerywa mu Anglik. | 2 | ![]() ![]() | ![]() | |||
Marcia(2012-02-09 23:42:16) | Spotykają sie Amerykanin i Rosjanin i wdają się w rozmowę: - Ja mam 3 samochody w domu, pierwszy do pracy, drugi na zakupy i podróże, a trzecim jeżdzę do sąsiadów - mówi Amerykanin. Na co Rosjanin rzecze: - Ja mam 2 samochody w domu, pierwszy do pracy, a drugi na zakupy i podróże. - A czym do sąsiadów jeździcie? - pyta Amerykanin. - A do sąsiadów to my jeździmy czołgami. | 1 | ![]() ![]() | ![]() | |||
| ~mlekomat (2012-02-09 23:44:44) | link jesteś wielki co nie znaczy że mondry"""""""""""""" | - 3 | ![]() ![]() | ![]() | |||
| ~mlekomat (2012-02-09 23:45:33) | ciamcia nie wal tyle wcipów | - 1 | ![]() ![]() | ![]() | |||
Marcia(2012-02-09 23:48:24) | Wpada facet do burdelu i patrzy na menu, z nowych propozycji jest tylko "numer po hiszpańsku". Zamawia go i idzie do wskazanego pokoiku. Oczekująca go dama przystępuje z wielka wprawą do akcji. Po wszystkim gość ubiera się i mówi: - Wiesz, było fajnie, ale całkiem normalnie, a ja zapłaciłem za "numer po hiszpańsku". Na to dama: - Ehh, znowu zapomniałam... Oleeee! | 2 | ![]() ![]() | ![]() | |||
| ~mlekomat (2012-02-09 23:50:47) | łahahahahh dawaj bolsza sprawa | - 2 | ![]() ![]() | ![]() | |||
ataga(2012-02-09 23:54:11) | poczytałam, posmiałam sie, humor mam dobry mogę juz isc spac:-) dziekuje i dobranoc:D | ![]() ![]() | ![]() | ||||
ginekolog-amator(2012-02-09 23:56:37) | Idzie Czerwony Kapturek przez las. Nagle z krzaków wyskakuje wilk - stary zboczeniec i się drze: - Ha Ha Kapturku, nareszcie cię pocałuję tam, gdzie jeszcze nikt cię nie całował! Kapturek patrzy na niego zdziwiona i mówi: - Chyba w koszyk... | 2 | ![]() ![]() | ![]() | |||
Marcia(2012-02-10 00:04:34) | Dzień przed egzaminem kilkoro studentów dało sobie nieźle w "gardło". Następnego dnia, na salę egzaminacyjną wchodzi dwóch studentów, ledwie się na nogach trzymają, i bełkotliwym głosem się pytają: - panie profesorze, czy będzie pan egzaminował pijanego? na to profesor: - nie, nie mogę. - ale panie profesorze, bardzo pana prosimy... - no dobrze - zgodził się w końcu profesor na to studenci odwrócili się do drzwi i krzyczą: - Chłopaki! Wnieście Zbyszka. | ![]() ![]() | ![]() | ||||
| ~mlekomat (2012-02-10 00:05:40) | łał dino zaje fajny wcipas | - 1 | ![]() ![]() | ![]() | |||
| ~mlekomat (2012-02-10 00:06:40) | taga gino sie zaczyna wbijać napewno coś jeszcze wbije | - 2 | ![]() ![]() | ![]() | |||
| ~mlekomat (2012-02-10 00:09:28) | gino zapodałeś temacik jakiś tam dziś a ktoś coś tam wydukał i ty nic na to?osłabiasz mnie a zawsze czujny byłeś nawet jak wesela niet to kwiaty posłałeś | - 1 | ![]() ![]() | ![]() | |||
Marcia(2012-02-10 00:14:02) | Idzie dwóch studentów ulicą i widzą kawałek kartki leżącej na chodniku. Jeden się pyta drugiego: - Co to jest? A drugi odpowiada: - Nie wiem, ale kserujemy! | ![]() ![]() | ![]() | ||||
| ~mlekomat (2012-02-10 00:15:23) | no i co?bo nie kapuje | - 3 | ![]() ![]() | ![]() | |||
Marcia(2012-02-10 00:19:25) | nic, Ci co studiowali to zalapia... kiedys te kolejki do xero byly niesamowicie dluuugie aprzed egzaminami xerowalo sie wszystko co kto mial bo moze sie przydac ( nie kazdy pozniej w ogole w to zagladal, a sciagi byly w xero zostawione by ktos mogl zrobic odbitke), kto nie przychodzil nowy toodrazu kazdy sie pytal czy ma cosnowego.. znalazl kartke na podlodze to xerowal a noz widelec sie przyda... | 1 | ![]() ![]() | ![]() | |||
| ~mlekomat (2012-02-10 00:29:25) | aa a co to xero bo nie kapuje | - 4 | ![]() ![]() | ![]() | |||
| |||||||
![]() | Admin informuje » |
![]() | Sprawy do Admina » |
![]() | DOBRY PARKING - pytania, sugestie » |
![]() | KIEROWCA DO ZABRANIA - wątek techniczny » |
![]() | ZAKAZY RUCHU - pytania, sugestie » |



