Polski transport drogowy wchodzi w okres, w którym sama liczba zleceń i wysoki poziom wykorzystania floty coraz rzadziej gwarantują dobry wynik finansowy. Rosnące koszty paliwa, pracy, finansowania, serwisu i opłat drogowych sprawiają, że przewoźnicy muszą dokładniej analizować rentowność poszczególnych tras i zleceń. Polskie firmy nadal pozostają jednym z liderów europejskiego transportu drogowego. W 2024 r. odpowiadały za 32,7 proc. pracy przewozowej w międzynarodowym transporcie drogowym w UE. Zdaniem ekspertów ALEET przewaga oparta przede wszystkim na skali działalności staje się jednak coraz trudniejsza do utrzymania. Przy wysokich kosztach operacyjnych każdy pusty kilometr, nieplanowany postój czy nieefektywnie zaplanowana trasa bezpośrednio wpływają na marżę.
Dodatkowym obciążeniem w 2026 r. jest kumulacja zmian regulacyjnych. Od lutego wzrosły stawki e-TOLL, a sieć dróg objętych opłatami została rozszerzona o 645 km. Równolegle firmy dostosowują się do KSeF i nowych obowiązków związanych z systemem ICS2. Od 1 lipca pojazdy o DMC od 2,5 do 3,5 tony wykorzystywane w międzynarodowym transporcie drogowym zostały objęte obowiązkami dotyczącymi czasu jazdy i odpoczynku oraz stosowania inteligentnych tachografów.
Jednocześnie przewoźnicy dysponują dziś znacznie większą ilością danych niż jeszcze kilka lat temu. TMS, telematyka, systemy paliwowe, aplikacje dla kierowców czy elektroniczne dokumenty pozwalają śledzić m.in. lokalizację pojazdu, zużycie paliwa, postoje, czas pracy, opłaty drogowe i dane dotyczące realizowanych zleceń. Problemem pozostaje jednak ich rozproszenie i ograniczona możliwość szybkiego przełożenia ich na decyzje biznesowe. Według ekspertów ALEET kolejnym etapem cyfryzacji transportu będzie więc nie samo gromadzenie większej ilości informacji, lecz ich łączenie i wykorzystywanie do przewidywania skutków konkretnych decyzji. Przewoźnik powinien być w stanie ocenić jeszcze przed realizacją zlecenia, jak zmiana trasy, opóźnienie czy dodatkowy postój wpłyną na koszty i końcową marżę. Coraz większe znaczenie mogą mieć w tym obszarze rozwiązania wykorzystujące sztuczną inteligencję i cyfrowe bliźniaki. Nie chodzi jednak wyłącznie o cyfrowe odwzorowanie pojazdu, lecz o model obejmujący jednocześnie samochód, kierowcę, trasę, zlecenie, koszty oraz ograniczenia operacyjne. Ma on pozwalać nie tylko analizować historię przejazdu, ale również przewidywać konsekwencje przyszłych decyzji.
Według danych Boston Consulting Group ponad 40 proc. klientów oczekuje już od dostawców usług logistycznych rozwiązań opartych na sztucznej inteligencji. Największe znaczenie mają one w planowaniu transportu, prognozowaniu oraz zapewnianiu widoczności procesów. Dla przewoźników oznacza to zmianę podejścia do zarządzania flotą. W warunkach rosnących kosztów, niedoboru kierowców i kolejnych wymagań regulacyjnych o konkurencyjności firmy coraz częściej będzie decydować nie liczba przejechanych kilometrów, lecz zdolność do szybkiego wykrywania nieefektywności i oceny rentowności zleceń jeszcze przed ich realizacją.
Źródło: Aleet
Utworzona: 2026-09-02
