Josephs.ScotBorowiak Properties LtdToll House Properties Ltd

Katalonia chce płatnych dróg bez bramek. Przewoźnicy protestują

Utworzona: 2026-08-19


Katalonia chce nowego systemu finansowania dróg szybkiego ruchu, w którym opłaty mogłyby zależeć od przejechanych kilometrów, masy pojazdu i emisji. Dla transportu ciężkiego oznaczałoby to potencjalnie wyższe koszty, a hiszpańscy przewoźnicy już sprzeciwiają się tym planom.

Parlament Katalonii poparł inicjatywę zmierzającą do stworzenia nowego modelu finansowania dróg szybkiego ruchu. Rozważany system nie miałby opierać się na tradycyjnych bramkach. Opłata mogłaby być uzależniona m.in. od liczby przejechanych kilometrów, masy i kategorii pojazdu oraz jego wpływu na środowisko. Dla transportu drogowego oznaczałoby to możliwość wyższych kosztów, szczególnie w przypadku ciężkich pojazdów wykonujących przewozy dalekobieżne i międzynarodowe. Podstawą dyskusji jest przyjęta 23 lipca 2026 r. przez Parlament Katalonii mocja dotycząca modelu zrównoważonej mobilności oraz finansowania i utrzymania infrastruktury drogowej. Dokument zakłada przygotowanie propozycji nowego systemu pobierania opłat za korzystanie z dróg szybkiego ruchu, który miałby zastąpić klasyczny model poboru należności na bramkach.

Przy określaniu wysokości opłaty miałyby być uwzględniane takie czynniki jak liczba przejechanych kilometrów, tonaż pojazdu, jego kategoria, poziom emisji oraz wpływ na infrastrukturę. W dokumencie wskazano również możliwość szczególnego udziału w finansowaniu dróg ze strony ciężkiego transportu dalekobieżnego oraz ruchu międzynarodowego. To właśnie ten element budzi największe zastrzeżenia przewoźników. Hiszpańska organizacja CETM zdecydowanie sprzeciwia się przyjętym kierunkom zmian. Jej zdaniem sektor transportu drogowego już dziś ponosi znaczną część kosztów utrzymania infrastruktury poprzez podatki i obciążenia związane przede wszystkim z paliwem. Wprowadzenie dodatkowych opłat za przejazd drogami mogłoby więc oznaczać kolejne zwiększenie kosztów działalności firm transportowych.

CETM wskazuje również na ryzyko podwójnego obciążenia przewoźników, którzy z jednej strony finansują system poprzez podatki paliwowe, a z drugiej mieliby dodatkowo płacić za faktyczne korzystanie z dróg. W przypadku firm wykonujących regularne przewozy przez Katalonię znaczenie miałby przede wszystkim model uzależniający należność od pokonanego dystansu oraz masy pojazdu. Na tym etapie nie oznacza to jednak wprowadzenia nowego myta. Parlament Katalonii przyjął kierunek dalszych prac, a konkretne rozwiązania wymagają przygotowania i uzgodnień z władzami centralnymi Hiszpanii.

Ma to szczególne znaczenie w przypadku autostrady AP-7, która jest jedną z najważniejszych tras tranzytowych prowadzących przez Katalonię w kierunku Francji. Część tej infrastruktury pozostaje w gestii państwa, dlatego regionalne władze nie mogą samodzielnie wprowadzić na niej nowego systemu opłat. Parlament Katalonii postuluje jednocześnie przekazanie regionowi części dróg zarządzanych obecnie przez administrację centralną, zaczynając właśnie od AP-7. Dla polskich przewoźników temat jest istotny przede wszystkim ze względu na potencjalne zwiększenie kosztów transportu do Hiszpanii oraz tranzytu przez Katalonię. Jeśli przyszły system rzeczywiście będzie uzależniał stawkę od tonażu, emisji i liczby przejechanych kilometrów, największe obciążenie może dotknąć ciężarówki wykonujące regularne przewozy międzynarodowe. Na razie jednak nie ma ani ostatecznych stawek, ani terminu wprowadzenia nowych opłat.

Źródło: CETM/Parlament Katalonii
Do ulubionych
FIRMOWY SPOTLIGHT
PST OST SPED SP. Z O.O.


NAJNOWSZE WIADOMOŚCI

NASZE WYWIADY, OPINIE i RELACJE

Photo by Josh Hild from Pexels