Josephs.ScotBorowiak Properties LtdToll House Properties Ltd

Jechał 240 km bez karty w tachografie. ITD zatrzymała mu prawo jazdy

Utworzona: 2026-07-20


Tachograf pokazywał odpoczynek, ale ciężarówka jechała. Inspektorzy ITD ustalili, że kierowca przejechał bez karty prawie 240 km. Kontrola zakończyła się zatrzymaniem prawa jazdy na trzy miesiące, zakazem dalszej jazdy i postępowaniem wobec przewoźnika.

Mazowieccy inspektorzy Inspekcji Transportu Drogowego zatrzymali w Radomiu zestaw należący do polskiej firmy transportowej. Kontrola zakończyła się zatrzymaniem prawa jazdy kierowcy na trzy miesiące, zakazem dalszej jazdy, mandatami oraz przygotowaniem dokumentacji do postępowań administracyjnych wobec przewoźnika i osoby zarządzającej transportem. Do kontroli doszło na drodze krajowej nr 9, na ul. Stanisława Żółkiewskiego w Radomiu. Inspektorzy prowadzili działania ukierunkowane na przestrzeganie wakacyjnych zakazów ruchu dla pojazdów ciężarowych. Zatrzymali ciągnik siodłowy z naczepą kurtynową, którym obywatel Gruzji przewoził arbuzy z Grecji do Polski.

Sam przejazd nie naruszał wakacyjnego zakazu ruchu, ponieważ przewożony ładunek był objęty wyłączeniem spod okresowych ograniczeń dla pojazdów ciężarowych o DMC powyżej 12 ton. Kontrola wykazała jednak szereg innych poważnych naruszeń. Najpoważniejsze dotyczyło czasu pracy kierowcy. Analiza danych z tachografu i karty kierowcy wykazała, że mężczyzna nie rejestrował czasu pracy, prędkości pojazdu ani przebytej drogi. Kartę włożył do tachografu dopiero w chwili zatrzymywania do kontroli. Według ustaleń ITD tego dnia przejechał bez niej prawie 240 km, rejestrując w tym czasie rzekomy odpoczynek. Po odtworzeniu rzeczywistego czasu pracy okazało się, że kierowca przekroczył maksymalny czas prowadzenia pojazdu bez wymaganej przerwy o 1 godzinę i 52 minuty. Inspektorzy stwierdzili również skrócenie dziennego odpoczynku o 2 godziny i 51 minut oraz liczne braki ręcznych wpisów na karcie kierowcy, w tym symboli kraju rozpoczęcia i zakończenia pracy.

Kolejne naruszenie dotyczyło dokumentów. Kierowca, który jest jednocześnie współwłaścicielem firmy transportowej, nie miał ważnego świadectwa kierowcy. Dokument stracił ważność na początku lipca 2026 r. Świadectwo jest wymagane w przypadku kierowców spoza Unii Europejskiej, którzy są zatrudnieni w polskiej firmie transportowej i wykonują międzynarodowy przewóz drogowy rzeczy. Inspektorzy mieli także zastrzeżenia do stanu technicznego pojazdów. Zarówno ciągnik siodłowy, jak i naczepa nie miały aktualnych badań technicznych. Badanie ciągnika było ważne do 3 lipca 2026 r., a naczepy do 22 kwietnia 2026 r. Podczas kontroli wykryto również usterki techniczne. W ciągniku siodłowym niesprawny był system SCR, odpowiadający za ograniczanie emisji tlenków azotu w spalinach. W naczepie stwierdzono natomiast nieszczelność układu pneumatycznego, który odpowiada między innymi za hamowanie pojazdu.

Kierowca został ukarany mandatami na łączną kwotę 3850 zł. Inspektorzy zatrzymali mu prawo jazdy na trzy miesiące, zakazali dalszej jazdy oraz zatrzymali dowody rejestracyjne ciągnika siodłowego i naczepy. Wobec przewoźnika zostanie wszczęte postępowanie administracyjne. Firmie grozi kara do 12 000 zł, a osoba zarządzająca transportem może spodziewać się kary w wysokości 2400 zł.

Źródło: WITD Radom
Do ulubionych
FIRMOWY SPOTLIGHT
ADR Adviser Doradztwo i Szkolenia Jacek Pluta


NAJNOWSZE WIADOMOŚCI

NASZE WYWIADY, OPINIE i RELACJE

Photo by Josh Hild from Pexels