Problem nasilił się na wysokości 66. kilometra autostrady A10, gdzie stwierdzono degradację nawierzchni i terenu pod konstrukcją drogi. Uszkodzenia objęły jezdnię prowadzącą w kierunku Turdy - początkowo pojazdy mogły poruszać się jednym pasem, jednak pogarszający się stan infrastruktury wymusił całkowite zamknięcie tego fragmentu.
Od 7 lipca zamknięty dla ruchu jest odcinek autostrady A10 między km 52+800 a km 70+000 na kierunku Turda. Objazd poprowadzono przez węzeł Unirea, następnie drogą krajową DN1 oraz ponowne włączenie na autostradę w rejonie węzła Turda.
Regionalna Dyrekcja Dróg i Mostów w Klużu (DRDP Cluj) rozpoczęła pilne prace zabezpieczające. Roboty obejmują stabilizację uszkodzonego terenu, naprawę konstrukcji drogi oraz wykonanie działań związanych z odwodnieniem, które mają ograniczyć dalsze pogłębianie się problemu.
Decyzję o zamknięciu całego 17-kilometrowego odcinka skrytykował sekretarz stanu w rumuńskim Ministerstwie Transportu Horațiu Cosma. Jego zdaniem możliwe było zastosowanie rozwiązania tymczasowego, polegającego na przeprowadzeniu ruchu po drugiej jezdni autostrady i ograniczeniu zamknięcia do około 2,5 km najbardziej uszkodzonego fragmentu.
Według przedstawionej przez niego propozycji ruch miałby zostać poprowadzony dwukierunkowo po jednej jezdni A10, z wykorzystaniem istniejących rozwiązań technicznych w pasie rozdziału. Pozwoliłoby to ograniczyć skierowanie pojazdów na drogę krajową DN1.
Problematyczny fragment autostrady A10 Sebeș-Turda od dłuższego czasu zmaga się z problemami związanymi ze stabilnością terenu. W rejonie kilometra 66 wcześniej również prowadzono prace naprawcze i zabezpieczające.
Utworzona: 2026-07-08
