Opłata będzie naliczana za każdy przejechany kilometr, ale tamtejsze rozwiązanie różni się od systemów funkcjonujących w innych krajach europejskich. Holenderski urząd RDW ostrzega, że przewoźnicy, którzy nie przygotują się do nowych zasad, mogą narazić się na kary lub zakłócenia w realizacji przewozów. Najważniejszą różnicą jest obowiązek stałego działania urządzenia pokładowego OBU. W Holandii musi ono pozostawać włączone przez cały czas, także na drogach nieobjętych opłatą. To odmienne podejście niż w Niemczech, Czechach, Polsce, Słowacji, na Węgrzech czy w Bułgarii, gdzie urządzenie musi być aktywne przede wszystkim na płatnych odcinkach. RDW zaleca, aby przed wjazdem do Holandii kierowca sprawdził, czy urządzenie działa prawidłowo i czy wskaźnik sygnalizacyjny świeci na zielono. Wyłączone lub niesprawne OBU może skutkować karą.
Holenderski system nie przewiduje także możliwości wykupienia jednorazowego biletu za przejazd. Oznacza to, że każdy pojazd objęty opłatą musi być wyposażony w sprawne urządzenie OBU od autoryzowanego dostawcy. RDW dopuścił sześciu międzynarodowych dostawców EETS oraz jednego operatora krajowego. Przewoźnicy powinni więc zadbać o urządzenie jeszcze przed pierwszym wjazdem do Holandii. Jeżeli nie będzie to możliwe, krajowy operator NedLinq udostępni punkty odbioru urządzeń przy granicach. Trzeba jednak pamiętać, że OBU wydawane przez NedLinq działa wyłącznie na terenie Holandii.
Opłata obejmie pojazdy kategorii N2 i N3 o dopuszczalnej masie technicznej powyżej 3,5 tony. Dotyczy to samochodów ciężarowych, części samochodów dostawczych oraz niektórych pick-upów. Holandia przewiduje przy tym znacznie mniej zwolnień niż niektóre inne państwa, m.in. Niemcy czy Belgia. Z obowiązku zapłaty wyłączone będą tylko określone kategorie pojazdów, w tym pojazdy służb ratunkowych, wojskowe oraz wybrane pojazdy specjalistyczne. Przewoźnicy powinni wcześniej sprawdzić, czy dany pojazd kwalifikuje się do zwolnienia i w razie potrzeby złożyć odpowiedni wniosek z wyprzedzeniem.
Istotna różnica dotyczy również pojazdów bezemisyjnych. W Holandii elektryczne i inne zeroemisyjne ciężarówki także będą objęte opłatą, jeśli ich masa przekracza 4250 kg. Stawki dla takich pojazdów mają być niższe niż dla ciężarówek emisyjnych, ale nie będzie pełnego zwolnienia, jakie funkcjonuje w niektórych innych krajach. Zwolnione z opłaty będą jedynie bezemisyjne pojazdy ciężarowe o masie do 4250 kg.
Holenderskie władze zapowiadają, że znaczna część wpływów z nowej opłaty wróci do sektora transportu drogowego. Środki mają być przeznaczane m.in. na wsparcie zakupu pojazdów bezemisyjnych oraz rozwój infrastruktury ładowania. W założeniu system ma więc nie tylko finansować korzystanie z dróg, ale również wspierać transformację transportu w kierunku niższej emisji. RDW podkreśla, że przewoźnicy nie powinni zakładać, iż holenderska opłata będzie działać tak samo jak systemy znane z innych państw. Kluczowe znaczenie ma wcześniejsze przygotowanie, sprawdzenie obowiązku objęcia pojazdu opłatą, wybór dostawcy OBU i upewnienie się, że urządzenie działa jeszcze przed wjazdem do Holandii. Dla firm realizujących przewozy międzynarodowe brak przygotowania może oznaczać nie tylko kary finansowe, ale również opóźnienia i problemy operacyjne na trasie.
Źródło: PR Newswire
Utworzona: 2026-07-09
