Europejska Federacja Pracowników Transportu zaapelowała do ministrów i ambasadorów państw UE o zmiany w projekcie rozporządzenia dotyczącego transportu wojskowego. Zdaniem ETF propozycja Komisji Europejskiej, obecnie analizowana w Radzie UE, nie zapewnia wystarczającej ochrony pracownikom transportu i opiera się na założeniu, że sektor może przejąć dodatkowe obciążenia kryzysowe bez odpowiednich inwestycji w ludzi. W liście podpisanym przez sekretarz generalną Livię Sperę Federacja wskazuje, że europejski transport już dziś mierzy się z niedoborami kadrowymi, starzeniem się pracowników oraz problemami z rekrutacją i utrzymaniem zatrudnienia. Według ETF odporność systemu transportowego nie może opierać się wyłącznie na procedurach nadzwyczajnych, ale wymaga poprawy wynagrodzeń, warunków pracy i świadczeń.
Szczególne zastrzeżenia organizacja zgłasza do proponowanych zmian w transporcie drogowym. ETF alarmuje, że regulacje dotyczące czasu jazdy i odpoczynku mogłyby pozwolić kierowcom pracować do 12 tygodni z tylko jednym 24-godzinnym odpoczynkiem tygodniowo. Federacja ocenia takie rozwiązanie jako nieproporcjonalne i niebezpieczne dla bezpieczeństwa drogowego, wskazując, że byłoby ono bardziej wymagające niż warunki stosowane w czasie pandemii Covid-19. ETF domaga się także ścisłego ograniczenia stosowania nadzwyczajnych mechanizmów EMERS i EMMERS. Ich uruchomienie powinno być powiązane z realnym i okresowo weryfikowanym zagrożeniem. Federacja podkreśla również, że legalne działania zbiorowe pracowników, prowadzone zgodnie z prawem krajowym, nie mogą być podstawą do aktywacji takiego reżimu.
W ocenie ETF zasady awaryjne powinny być negocjowane wcześniej z partnerami społecznymi. Plany kryzysowe i wdrożeniowe powinny obejmować nie tylko kwestie organizacyjne, ale także wynagrodzenia, bezpieczeństwo oraz sposób organizacji pracy, również na poziomie zakładów. Federacja odnosi się także do standardów dla operatorów transportu wojskowego. Pozytywnie ocenia pomysł Certyfikatu Transportu Wojskowego, ale oczekuje, że będzie on powiązany z wysokimi wymaganiami szkoleniowymi i udokumentowaną zgodnością z przepisami. W przypadku transportu drogowego ETF podkreśla, że do zadań powinny być dopuszczane wyłącznie podmioty w pełni przestrzegające regulacji unijnych.
Osobnym problemem jest odpowiedzialność pracowników cywilnych obsługujących ładunki wojskowe. ETF wskazuje, że powinni oni otrzymać specjalistyczne szkolenie, ale nie mogą ponosić odpowiedzialności za kradzież, zniszczenie lub sabotaż ładunku dokonane przez osoby trzecie. Pełna odpowiedzialność za zapobieganie takim incydentom powinna spoczywać na pracodawcach i organach kontraktujących przewozy. Federacja zwraca również uwagę na konieczność ochrony firm i pracowników angażowanych przez państwo w sytuacjach kryzysowych. Zdaniem ETF podmioty zmobilizowane do takich działań powinny otrzymywać rekompensaty pozwalające zachować stabilność finansową, a pracownicy dotknięci restrukturyzacją wynikającą z sytuacji nadzwyczajnych powinni mieć prawo do odszkodowania.
ETF ostrzega ponadto, że proponowane zmiany w przepisach dotyczących bezpieczeństwa lotniczego mogą wykraczać poza samą mobilność wojskową. Według Federacji modyfikacje Podstawowego Rozporządzenia EASA nie powinny być wprowadzane bez osobnej kontroli legislacyjnej i konsultacji z zainteresowanymi stronami. Organizacja wzywa Radę UE do uwzględnienia tych postulatów w dalszych pracach nad projektem. Jak podkreśla ETF, pracownicy transportu nie mogą być traktowani jako element, który można dowolnie dostosowywać w sytuacji kryzysowej. To od ich warunków pracy, bezpieczeństwa i dostępności zależy wiarygodność każdej strategii mobilności wojskowej.
Źródło: ETF
Utworzona: 2026-06-12
